Archiwa tagu: Wrocław

10. Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa – Full relacja!

To był jeden, ale naprawdę intensywny dzień! Jeden dzień, który na nowo przywraca chęć do odwiedzin festiwali, który wynagradza trudy podróży. Biorąc pod uwagę ten festiwal można powiedzieć, że to lato będzie stało pod znakiem mango i marakui. Takie wybory bardzo szanuję!

P.S Szczególne podziękowania dla Piwny Klub za organizację!

P.S Udało się skosztować piw od m.in. Cześć Brat!, Wilk, Szpunt, Funky Fluid, Zakładowy, Dobry Browar Gniezno!

25 piw, których musisz spróbować na WFDP 10!

Trochę na ostatnią chwilę, ale udało się! Jeżeli jesteście ciekawi jakie piwa wytypowałem do spróbowania na Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa to klikajcie w materiał!

P.S Dla leniwych foto w komentarzu na FB (excela niestety wstawić nie mogłem)

P.S 1 Wybaczcie ostrość, testuje plener ze stolikiem i muszę ogarnąć aparat 😉

25 piw na WFDP10

10. Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa

Jubileuszowa 10 edycja Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa staruje już dziś! Z tej okazji krótkie zaproszenie na festiwal, omówienie kilku spraw oraz degustacja piwa z browaru domowego ,,U Koziołka” – Svetly Lezak 11′. Ależ on gasi pragnienie!

Art+15 z Stu Mostów [Vanilla/Chocolate Hot Scotch Ale]

Dziś krótko i zwięźle opowiadam cóż to szkocki styl przywiało nad Wisłę, a także recenzuję to niebywale ciekawe i ostre piwo. Fani ognia w ustach poczują się docenieni.

Salamander Black IPA

Moja znajomość z Black IPA’mi jest dość krótka, ale burzliwa niczym romans Wiedźmina z Yenefer. Nasze poznanie było niezręczne – ot katastrofa od Bojana nazwana Black IPA, która miała z tym gatunkiem dość homonimiczne pokrewieństwo ( nazwa niby ta sama, ale znaczenie zgoła inne). Potem krążyliśmy dookoła siebie nawzajem po rozmaitych sklepach, wpadaliśmy na siebie podczas pubowych spacerów. I tak od łyku do łyku, od butelki do butelki jęliśmy się za sobą rozglądać. Gdzież indziej doświadczyć można tak szerokiego wachlarza smaków, zapachów oraz doznań opierających się na innych zmysłach, aniżeli w trunku będącym jednocześnie czarnym jak otchłań oraz chmielowym niczym same zielone szyszki? Dzisiaj, kiedy jesteśmy już dobrymi znajomymi, staje przede mną Salamander – i co?

piwnakompania_Salamander_BIPA_02

I po pierwsze ekstaza nozdrzy, które zastanawiają się nad rozkładem strukturalnym na nuty: czego tu nie ma? Pierwsze skrzypce gra ostentacyjnie mandarynkowy chmiel na cudownej podszewce kakao oraz kwaśności gorzkiej czekolady. To wszystko wzbogacone o orzeźwienie anyżu ( delikatne, bez wiercącego nos zapachu typowego dla tej przyprawy ) oraz niebanalny aromat dymu dębu. Jest jeszcze coś, symbol Kanady atakuje nasz nos w swojej żywiczno-leśnej ofensywie – elektryzujące niczym rozedrgana gitarowa struna, kończąca pełną emocji piosenkę owym ostatnim, rozlewającym się akordem. Niech Stwórca będzie mi świadkiem, powąchawszy wydałem z siebie okrzyk pełen zadowolenia, ale i zniecierpliwienia – gdy tylko przestałem je czuć tęskniłem do jego zapachu! Zniewalające.

Po drugie orgia smaków na języku – a wszystkie nie ustępują sobie swoją: intensywnością, siłą przebicia ani przyjemnością jaką dają. I od czego tutaj zacząć? ( Kolejność wymieniania zgoła przypadkowa i nie posiada mocy przypisującej intensywności ww. walorów) Chmielowy tytoń, morelowy susz – kuszą piwnością; gorzka czekolada oraz kwaśność espresso – oferują pobudzenie, wyostrzenie zmysłów, by piwosz zwariował; herbaciana pierwsza z nut – nęci język aromatem.

Wreszcie, po trzecie, nieprzeniknione jego mroki skłaniają do przemyśleń. Piana każe się wysławiać pod niebiosa. I tak z dobrych przyjaciół nasza relacja zmieniła się w: mistrz-niewolnik. Aż nawet słyszałem zatrzaskujące się na mnie kajdany.

piwnakompania_Salamander_BIPA_03

Zapach 10;

Smak 10;

Wygląd 10;

Ogólnie 10.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Galeria Alkoholi;
  • Cena: ~7,-.

piwnakompania_Salamander_BIPA_05