Archiwa tagu: Szkocja

Nessie’s Monster Mash

Uwolnił się i dopłynął, cudem pokonał cieśniny duńskie i płytką, tajemniczą Wartę, a także strumyczek Cybinę. Nessie’s Monster Mash stawił się w mych progach i pozwolił skosztować, czy ma w sobie ,,to coś”? Sprawdźmy czy warty jest swych legend!

  • Kraj pochodzenia: Szkocja

Black

Piwowarzy wymyślający nazwę ciemnego piwa popisali się nie lada kreatywnością określając ciemne piwo zaskakująca nazwą ,,Black”. Odchodząc jednak sprawnym krokiem od niuansów spieszę zameldować, iż zapachem onieśmiela, zawstydza i gdybym był strusiem wbiłbym głowę w piasek. Jest intensywnie kawowe, falami docierają przyjemne lekko kwaskowate nuty świeżo zaparzonej kawy. Gdyby tego Wam było mało, podzielę się z radosną wieścią, że ów trunek zawiera w sobie zapach gorącej gorzkiej czekolady. Smakiem przypomina aktora teatralnego, który co sztuka zmienia swój wygląd, a to z tego względu, iż jest kremowo delikatne z muskającą przełyk pianką. Tak, ścieli ona wręcz przełyk! Jest przyjemnie orzechowe z przypalanymi nutami kawy i słodu, ale co najciekawsze odświeżające i gorzkie zarazem w ostatniej fazie kosztowania. Piwo nie pozwala siebie odstawić na chociażby minutę. Jedynym minusem, który będzie miał odzwierciedlenie w ocenie to posmak, nie za mocny,ale jednak: metaliczności. Kolor ma iście czarny, lekkie refleksy światła migoczą przechodząc w poblask głębokiej czerwieni i potęgują wrażenie wspaniałości wyglądu. Beżowa piana zachwyca, układa się w nieregularne kształty i lepi się do ścian kufelka.

Z dystansem zawsze podchodzę do ciemnych trunków, tym jednak gardzić nie będę.
Zapach 10;
Smak 9;
Wygląd 10;
Ogólnie 9,5.
Wielkopolski Piwosz
Black_piwnakompania.wordpress.com 3
Z ciemnymi piwami jest tak, że wpadają w skrajności – albo są podlotkowe, słodkie i przekarmelizowane, albo potężnie palone i alkoholowe. Ciężko mi się odnaleźć w jakiejkolwiek z tych grup więc, natknąwszy się na szkockiego stouta o jakże ambitnej nazwie: Black ( a mówi się, że to Polacy są najbardziej leniwą nacją ) zastanawiałem się do jakiej kategorii będzie ów należał. Już sam zapach mów ił mi, że będzie inaczej – zero słodyczy i umiarkowana paloność. Cudowne połączenie skórki ciemnego chleba oraz świeżo zaparzonego espresso.  Poczułem się zrelaksowany dzięki samej woni, która ukołysała mnie do zwyczajowych, kawowych rozmyślań. Przyszło mi go także spróbować – skuliłem uszy w oczekiwaniu na porterowy uścisk lub słodkich ust całych umazanych karmelowym błyszczykiem. Na moim języku poczułem kawę z drobinkami czekolady . Tylko i aż tyle. Uśmiechnąłem się mimowolnie, gdy mojego języka nie zaatakowała ziemistość. Uśmiechnąłem się, także mimowolnie, widząc pianę: wysoką, drobnoziarnistą, wyglądającą jak puch na espresso. Piwo było nieprzejrzysto ciemne – czarne niczym Hades, choć podświetlone – niczym nadzieja, która żyje nawet w królestwie umarłych – pokazywało burgundowe lica. Poczułem, że trunek spełnia moje oczekiwania i wyobrażenia, ze zdziwieniem stwierdziłem iż znalazłem drugi, ulubiony gatunek piw, a imię jego będzie dumne a szumne: Stout.
Zapach 10;
Smak 9;
Wygląd 10;
Ogólnie 9,5.
Smakosz śląski
  • Kraj pochodzenia: Szkocja;
  • Kupiono: Browarnia Lidla;
  • Cena: 3,99,-.

Black_piwnakompania.wordpress.com

Tennent’s

Kolejne brytyjskie piwo, które wywołało u mnie nie lada emocje. Nie zdarzało się w mym życiu zbyt często bym miał możliwość kosztowania piwa, które leżakowało w beczkach po szkockiej whiskey. Bez chwili zastanowienia się w moim umyśle pojawia się wizja ciemnych, głębokich moczar przesiąkniętych wielowiekową wilgocią, a pośród nich stos pełnych dębowych beczek. Lepszego miejsca do leżakowania piwo mieć by nie mogło! Jeśli natomiast ciekawy świata piwosz otworzyłby takową beczkę zapewne poczułby esencję dębu, silnego i rosłego. Zapach nie jest skażony pospolitością czy kwaskowatością, nie można przyczepić się również do metaliczności, która i owszem jest w smaku. Przypomina mi ono szafkę, naprawdę starą, która przeszła rozlanym alkoholem, winem czy korkami przesiąkniętymi wilgocią. Smak jest wyraziście drewniany, można odnieść wrażenie przeżuwania kawałka zbutwiałego drewna. Jednocześnie whiskey, które wcześniej stanowiło o sile tych beczek daje w piwu drugie życie. Po za tymi znakomitymi smakami wyczuwam w nim wątłą gorycz wymieszaną z porządnym alkoholem. Na brzegach języka osadza się słodycz, ale moment jej pojawienia się i zniknięcia jest prawie jednoczesny. Wyglądem przypomina starą beczkę, lekko zbutwiałą, ale ciągle pełną wigoru. Piana utrzymuje się przez czas kosztowania, pozostawia po sobie plastyczny kształt na ściankach kufelka.

Zapach 9,5;

Smak 9;

Wygląd 9,5;

Ogólnie 9.

Wielkopolski PiwoszTennent's_piwnakompania.wordpress.com 2

Są rzeczy, których zapachy – mimo, że nie wiemy jakie są na języku – imaginują nam się jako smaki właśnie. To piwo posiada smak, którego wyobrażenie dostarcza dębowa beczka. Twórcy nie nabili nas więc w butelkę ( ani beczkę ) ze swoim „with whisky oak” – jest ono wytrawne, może i odrobinę zbyt delikatne, ale tak zaskakująco drewniane, iż przyjrzałem się, czy aby jakieś małe deseczki nie zamieszkują na dnie. Jest to cecha do której trzeba się przyzwyczaić – głównie ze względu na jej ciężkawy, niczym atmosfera szkockiego pubu charakteru – brak tutaj kwiatków czy drzewek owocowych na werandzie lub przed wejściem. Zbytnia jednostajność to także wada zapachu – ten przy najgłębszym z głębokich niuchów wzbogaca się o whiskowy alkohol. Z wierzchu jest naturalnie dębowy, drewniany – mam przed oczyma i nosem ( nosyma wydawało się nieodpowiednio głupiutkim żartem ) otwartą szafkę, barek ze starego, nielakierowanego drewna. Piękny a dziwny – znów brakuje tylko szczypty orzeźwienia, którą posiada wygląd  – bursztynowy a przy tym mętnawo-miodowy. Obarczony zaskakująco jasną pianą, której malutkie ziarna obmacują, niczym szkot brzydką niewiastę, niechętnie ścianki szklanki. Panowie w kiltach poskąpili tylko wonnych i orzeźwiennych nut kwiatu lub owocu, odsuwając się od definicji ale doskonałego.

Zapach 9;

Smak 10;

Wygląd 9;

Ogólnie 9.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Szkocja
  • Kupione: Lidl ( dobroci tygodnia brytyjskiego)
  • Cena: 5 zł,-

Tennent's_piwnakompania.wordpress.com