Archiwa tagu: sour

Wyblinkowe [Sour Ale] z Browar Spółdzielczy Puck

Są momenty, dla których piwo zostało stworzone: jest upalnie, pracujesz (składasz meble), zaczyna brakować sił, potrzebujesz się napoić, a 2 litry wody już wypiłeś. Na takie chwile zostały stworzone, lekkie i do tego kwaśne piwo. Cyk i orzeźwienie wpada do żołądka, cudnie!

  • Kupione: Piwna Strefa, Poznań Kościuszki
  • Cena: ~ 8 zł.

Przegląd piw browaru Gzub.

Pora na zwieńczenie wizyty w browarze Gzub – dziś degustacja całej baterii piw prosto z browaru w Annopolu. Przed Wami prezentują się: Pils , Saison, Bombadil, AIPA oraz Stout owsiany. Zapraszam!

Wild Sour Pigwa Fortuna / Boon [Lidl edition]

To piwo należy spróbować choćby z czystej ciekawości, nie inaczej było w moim przypadku. Fortuna zdecydowała się na odważny krok i już za to należą się oklaski. A jak wykonanie? To trzeba spróbować i zostawić każdemu werdykt do wydania, ale można się zaskoczyć.

  • Cena: 5 zł.-
  • Kupione: Lidl [browarnia lidla]

Hapan [Wiśniowy Sour Saison] Wąsosz & Humalove Brewing

Kooperacja Wąsosza i fińskiego Humalove Brewing weszła na kolejny poziom. Tym razem testuje kwacha z dodatkiem wiśni. Soczyste wiśnie czy sok z tablicy Mendelejewa? Poprzedni Hapan był wyśmienity, poprzeczka została zawieszona wysoko.

Maja z browaru Olimp #vlog

Odetchnijmy od zimowych czerni i mocy, zwróćmy się w stronę ciepłego południa. Przed Wami Sour Pale Ale z dodatkiem marakui. Czy gniewne spojrzenie Zeusa skwasi piwo do postaci nie pijalnej? Maja zna odpowiedź.

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: 7,6 zł.-

 

Kwas Alfa

Czy ta substancja mogła być własnością jegomościa o imieniu Alf? Tego się raczej nie dowiemy, gdyż w zamierzeniach miał być to żart, a piwo to jest reportażowo poważne. Jest, choć może to z uwagi na bliskość jego Dnia Sądu, sztywne. Objawia się to głównie w zapachu, który jest niczym stara szafa pełna molobójczych kul. Wonią przypomina mi to święto, co to zawsze jest wspominane przy rozmowach o szybkości przemijania, odbywających się podczas przypadkowego spotkania pod B. („Zobacz Grażynko, jak ten czas leci. Za niedługo wszystkich świętych…”).

kwas_alfa_piwnakompania_02

Jaki ma to związek? Piwo atakuje nos starym, zatęchłym futrem „tej” ciotki. Jest w nim również krocie żyta, jednakże agresywne a gimnazjalne to zboże – nieprzyjemnie ostry ma zapach. Idąc dalej tokiem święta przemijania (wszak zobacz, drogi Czytelniku, jak ten czas leci – wszystkich świętych za pasem! Ponarzekajmy jak ten zegar szybko tyka, my przyzwyczajeni do kalejdoskopu schematów) i w smaku dostrzec można pewną analogię. Jest zatęchły. Ma ten płomyczek pojedynczego znicza, swoją kwaśność – lecz i ta jest ciężka niczym nieodzowny bigos. Światełko w tunelu, jakie nieraz chciałbym zobaczyć podczas politycznej tyrady pseudomondrości, a jakże – istnieje w postaci znikomego ukłucia świeżości w goryczy.

kwas_alfa_piwnakompania_03

Spojrzeć na to piwo, to jak przejść się o mrocznej północy po rozświetlonym pamięcią cmentarzu, z parą wysypującą się z ust jako przewodnikiem. W tym dniu, wyobrażasz sobie, drogi Czytelniku, coś wspanialszego? W to zepsute święto, będące pretekstem do bezczynności szczęśliwe pochowanym trzy metry pod ziemią. I ten pretekst zostałby tam, gdyby nie kilka niepotrzebnych słów o nieśmiertelnej duszy.

Smakosz śląski

kwas_alfa_piwnakompania_04

F*ck the Boundaries

Moją reakcję na pierwszy haust piwa najlepiej odda TEN GIF. Prędko zdaje sobie sprawę, że próbuje ono być dla mnie wszystkim: miłością, nienawiścią, krzykiem, ciszą, radością i łzami…napakowane amerykańskimi chmielami w pierwszej chwili niesie demokrację na barkach swych żołnierzy, którzy w tym piwie przybierają postać słodkawej pszenicy. To piwo to swoiste multi-kulti, początkowo słone przybiera raz po raz posmaki kwaśne, które bilansowane są przez wyczuwalną i uspokajającą sytuację słodką pszenice.

fuck-the-boundaries_piwnakompania-wordpress-com-3

Jest ona jak relaksacyjna muzyka w domu napakowanych kiboli, początkowo uspokaja, ale ostatecznie doprowadza do furii, powoduje ogromną demolkę, wodospad niepohamowanej agresji. Jednak, gdy zaćmienie opadnie z umysłu nadchodzi refleksja: stabilność, stabilność wszędzie. Została osiągnięta choć po drodze było trzeba spróbować wszystkiego, szukam cząstki, do której mógłbym się przyczepić, bez końca szukam i się głowie…i co wnet się okazuje? Brak mi w nim goryczy. Może i jakaś nuta jej się znajdzie, ale to nie to, skołowany umysł wiedział, że czegoś mu brak, jednak odnalezienie tego smaku trochę mu zajęło.

fuck-the-boundaries_piwnakompania-wordpress-com

Faktycznie, mówiąc delikatnie przełamuje granicę, wprowadza w stan nowego ducha piwowarstwa, gdzie jest wszystko, style są różne jak ludzie w berlińskim metrze i co najlepsze dzięki temu można odnaleźć swe miejsce. Byłbym nie rzetelny gdybym nie wspomniał o barwie, a ta w swój intrygujący sposób łączy te style: w jasności bardziej przypomina kwacha, w cieniu pszenicę, a przy przymkniętych oczach gose.

Odlot i to w pikelhaubie.

fuck-the-boundaries_piwnakompania-wordpress-com-2

Zapach 10;

Smak 9,5; (za brak goryczy)

Wygląd 10;

Ogólnie 9,75.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Otrzymane: od Brokreacja

fuck-the-boundaries_piwnakompania-wordpress-com-4