Archiwa tagu: podróże kormorana

Trójpak: Pan Grodzin, Kormoran Rauchbock, Lubuskie Porter.

Nowa seria, którą zapoczątkował brak czasu: są takie wieczory, że nie mam kiedy w pełni usiąść i stworzyć recenzji, a jedynie zapisać skrócone myśli i spostrzeżenia. W ramach rekompensaty oferuję Wam trzy piwa, z konkretnymi i skróconymi recenzjami. To jak, zaczynamy?

pan-grodzin_piwnakompania-wordpress-com

Pan Grodzin- interpretacja jedynego w pełni polskiego stylu piwa przez Browar Jana. Trunek w pełni wędzony, jednocześnie idealnie w stylu lekki i nie nachalny. Smak wyrafinowany i spokojny, ale jednocześnie bardzo odświeżający. Poniekąd trochę kwaśny, nazbyt silnie oddaje pole temu smakowi. Aromat ucieka, ale wędzonka triumfuje ponad wszystko nie zostawiając złudzeń jaki to styl. Piana solidna i białkowa, gęstej produkcji.

  • Cena: ~8 zł.-

Zapach 8;  Smak 8,5;  Wygląd 9;  Ogólnie 8,5.

pan-grodzin_piwnakompania-wordpress-com-2rauchbock_piwnakompania-wordpress-com-2

rauchbock_piwnakompania-wordpress-com

Kormoran Rauchbock- jednak jeżeli szukacie wściekłego wędzenia rodem z mięsnej wędzarni to trafiliście idealnie. Jakbym miał przewiązane oczy czarną opaską i nie widziałbym absolutnie nic, a poczułbym ten zapach bez wahania rzekłbym, że czuję polską kiełbasę wędzoną. Silny, wytrawny, nachalny aromat powala. Piwo wie czego chce, jest zdecydowane. Smak dorównuje zapachowi, jest on kapitalnie uwędzony i jednocześnie trochu goryczkowy, piwo jest treściwe i pełne od dymu. Wygląd rubinowy, z przebłyskami brązu.

  • Cena ~6 zł,-

Zapach 9,5;  Smak 9,25;  Wygląd 9,25;  Ogólnie 9,25.

lubuskie-porter_piwnakompania-wordpress-com

Lubuskie Porter-Przypomina mi bardzo stare Noteckie, to z przed przejęcia przez Browar Gontyniec. Noteckie jednak miało to coś co sprawiało, że finalnie było dobre. A to jest za słodkie, falujące goryczką i palonością choć bardzo delikatną. Słodycz napastuje piwosza, jest wyraźnie męczącą i dodatkowo przepalona alkoholem. Wyraźnie grzeje w przełyku choć dzięki niemu szybciej zanikają słodkie, niestrawne niestety nuty. Całość okraszona jest tą charakterystyczną cząstką Witnicy, chciałoby się rzecz cząstką spierdolenia. Piana znika za szybko, barwa przypomina mi colę, nie jest  źle. Zdecydowanie nie moja bajka choć kusi by wziąć je na przygodę z leżakowaniem, to może mu bardzo pomóc.

Zapach 3,5;  Smak 3;  Wygląd 6;  Ogólnie 3,5

Wielkopolski Piwosz

lubuskie-porter_piwnakompania-wordpress-com-2

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: 6,5 zł,-

Reklamy

Podróże Kormorana: Coffee Stout

Zdarzyło się Wam kiedyś pomylić tak dobitnie, że skwitowaliście to tylko niemym: pac ręki o czoło. Jak z resztą zauważyliście, celowy był to brak pytajnika w tym pseudo pytaniu retorycznym – każdy wszak odpowie twierdząco. Ja pomyliłem się dziś w taki sposób –  nie byłem w stanie odróżnić tego piwa od kawy. Jakby, jakimś magicznym sposobem mój świeżo zakupiony kufel zamieniał piwo w kawę! Cóż, przynajmniej wrzucony do wody idzie, zgodnie z prawidłami fizyki, na dno. Do takich wniosków doprowadził mnie nie jeden, nie dwa a aż trzy zmysły. Węch aż wrzeszczał – „Toż to kawa, tylko zimna, ale palona i odrobinę zwariowanie orzechowo-karmelowa”. Wzrok twierdził, że nie może się mylić – nic wszakże nie jest równie czarne, kremowe, nieprzejrzyste oraz nic, ale to najzupełniej w świecie nic! nie posiada owej zabójczej, zbrązowiałej i zaczerwienionej i zkremowionej pianki rodem z espresso. Smakowi nie zgadzała się tylko temperatura i, choć nikłe to obecne, bąbelki. W swojej nonszalancji stwierdził więc, bez cienia, ba, bez półcienia wątpliwości, że jest to kawa. A to ptak drapieżny, zatoczył podróżnicze koło i w nóżkach przytaszczył dziwacznego, kawowego oraz wyśmienitego Coffe Stouta wyrwanego z objęć skrzata w zielonym kubraczku.

DSC01401

Zapach 8;

Smak 9;

Wygląd 10;

Ogólnie 9.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Makro;
  • Cena: 6,-.

DSC01392

Witbier

Chciałem umieścić tutaj niezwykle pasjonujący a żarliwie napisany wstęp, by unaocznić doskonałość tej podróżniczej wyśmienitości. Nawiązać chciałem do tego jak kształcą wojaże, do tego z jaką pasją sam zwiedzam i wreszcie poopowiadać trochę o wymarzonej śladami piwnymi eskapady dookoła globu. I zrobiłbym to – przedstawił wybitność tego piwa opisami, które moglibyście niemalże dotknąć, posmakować i wywąchać. Jednakże, bodajże pierwszy raz w moim życiu, zabrakło mi słów. Mój umysł ugiął się pod niewyobrażalną doskonałością tego trunku, skapitulowałem pod lirycznością zapachu: harmonią cytrusowo-kolendrowej, namacalnej, niemalże zielonej woni. Nie skłamałbym, gdybym rzekł, że przeszły mi ciarki zachwytu nad równowagą, której doświadczyły moje nozdrza. Ubrać nie byłem w stanie w słowa tego, jak mistrzowie piwowarzy połączyli tutaj skrajności i dodali charakterek od siebie. Wytrawność dopełnia świeżość lepiej niż yin uzupełnia yang. Słowa okazały się zbyt niedoskonałe, by przekazać czy nawet odrobinę przybliżyć przystojność tego piwa. Nie ma we wszystkich językach świata przymiotnika, który unaoczniłby ogrom i sztywność piany. Brak rzeczownika opisującego morelowo-słoneczny odcień barwy. Mętność wymyka się kanonom i podziałom tak płytkim jak części mowy – pełna dualistycznej natury – nieprzejrzysta oraz lekka zarazem i w jednym momencie. Smak nie poddaje się ograniczeniu, jakim jest zapisanie jego granic: ma nuty morelowej mętnej goryczki, innym razem zdaje się być kolendrowo-świeży, by znów dać znać o swojej cytrusowej podszewce. Jednym razem jest wytrawne, innym zupełnie podlotkowo-radosne. I WSZYSTKO! w harmonii, której najbliższe w określeniu jest słowo: całkowitej. Gdyby mnie mój wewnętrzny pisarzyna nie zawiódł, zakończyłbym karkołomną konstrukcją, że cieszyłem się niczym dziecko odkrywając co do zaoferowania mi ma kolejny łyk. I raz za razem doznawałem iście religijnych uniesień, gdyż mój umysł nie potrafił pojąć geniuszu tego piwa. I łyk za łykiem, głowiąc się cóż to za nowa nuta pojawia się na mym języku, zdawałem sobie sprawę jakim mowa jest niedoskonałym narzędziem…

DSC01360

Zapach 10;

Smak 10;

Wygląd 10;

Ogólnie 10;

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupione: Selgros;
  • Cena: 6,80,-.

DSC01364