Archiwa tagu: Komes

Komes Porter Bałtycki [Sherry Oloroso] – Browar Fortuna

Takich piw się nie omija – Browar Fortuna udowadniał już nie raz, że piwa warzyć potrafi. Jak tym razem wypadnie Porter Bałtycki leżakowany z płatkami po Sherry Oloroso? Dorówna poprzednikom? Wpadnijcie i zobaczcie!

Reklamy

Komes Barley Wine

Komes pokazał, że potrafi rozkręcać imprezę. Jest jak hit O-Zone Dragostea Din Tei kilkanaście lat temu, choćbyś nie chciał i tak zaczniesz tupać nogą. Jest jak przypadkowa butelka wina znaleziona na końcu imprezy. Jest jak 20 zł znalezione w zimowej kurtce. Cieszy i poprawia humor.

 

Komes Podwójny Ciemny

Kiedyś już o tym wspomniałem, bodajże przy opisywaniu mniszego ,,Monschofa„, że momenty w, których sięgam po piwo ze swojej piwniczki są ekscytującymi i wspaniałymi momentami wywołującymi zawsze uśmiech na mej twarzy. Każdy jest inny i niepowtarzalny. W tym przypadku nie było zgoła inaczej. Otwierając tą butelkę piwa nie spodziewałem się tego co poczułem po krótkiej chwili. Nieprawdopodobna świeżość bijąca znad tafli piwa zniewala z nóg, całe szczęście, iż siedziałem na ryczce, w innym przypadku piwo by się przewróciło, a ja wraz z nim. Połączenie tego aromatu jest wyszukane i jedyne w swym rodzaju. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak pachnącym piwem. Kwaskowe nuty żółtej cytryny tarmoszą moim nosem jak karp siatką w Tesco. Specjalnie spoglądałem na butelkę by dostrzec informację o tym, że piwo zawiera jakieś korzenne przyprawy, ale nic z tych rzeczy. Smak jest kojący, niosący spokój i radość…najmocniej wyczuwam jego kwaskowatość w drugiej fazie kosztowania. Jest ona wymieszana z lekką goryczką, która jest zaskakująca słaba i poddaje się wymienionej wcześniej przeze mnie kwaskowatości jak ludzie fali szaleństwa na wyprzedaży butów w Lidlu. Spora ilość procentów jest tu skrzętnie ukryta, nie wyczuwa się jej w czasie smakowania, jednak uwierzcie: daje o sobie znać gdy skończy się butelkę. Lekko przypalony aromat dopełnia wspaniałej całości. Co ciekawe piwo zawiera pewną ilość cukru, która na szczęście w żaden sposób nie zakłóca spokoju i rajskiego czasu kosztowania. Wygląd jest wyśmienity. Gdy nalejemy cała butelkę piwa do kufelka z browaru w Miłosławiu muszę przyznać, że nie widać dna. Uwidacznia się ono dopiero gdy ilość trunku niebezpiecznie zaczyna zbliżać się do końca. Podsumowując jest to kolejny ,,Komes”, który smakuje wyśmienicie( tak było ich więcej, ale nie zawsze po prostu da się ocenić i popracować gdy najdzie smak na piwo). Zapowiadam już w tej chwili, że będą pojawiać się następne.

P1250256a

Zapach 10;

Smak 10;

Wygląd 10;

Ogólnie 10.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: dostępne w ,,Chata Polska”, a otrzymane w świątecznym prezencie od Św. Mikołaja
  • Cena: 5-5,5 zł,-

P1250259a

Komes Poczwórny Bursztynowy

Piwo z browaru, które jest mi szczególnie bliskie,a to ze względy gdyż pochodzi z moich wielkopolskich krain. Ta ziemia, ten heimat to właśnie to piwo. Tym bardziej denerwowałem się jak mnie ten bursztynowy trunek zaskoczy. Lekko stremowany co najmniej jak w czasie podpijania z rodzinnego barku uniosłem kufelek do ust i…zamarłem. Moje kubki zostały zaatakowane co najmniej z taką siłą jak bokser wykonujący swój popisowy ruch. Aromat chmielu rozlewa się po języku i łaskocze wspólnie z bąbelkami podniebienie. Swój niebywały smak zawdzięcza on palonemu aromatowi słodu, który w połączeniu z alkoholem tworzy niebywale pyszną kompozycję. Na samo koniec kosztowania w język uderza fala jakby jodłowego smaku. Rzecz absolutnie nie spotykana. Wspominając wreszcie o zapachu śmiem stwierdzić, że jest on nad wyraz kwaskowaty, ale i dziko świeży z wyłaniającym się zapachem jakby wody w zbiorniku wodnym przy, którym rośnie bujna flora. Odchodząc od porównań przyrodniczych skończę mówić o zapachu gdyż usilnie czuć w nim zapach alkoholu wymieszanego z słodem. Wygląd jest ekstremalnie urzekający, Mętno-bursztynowy kolor gwarantuje piwoszowi radość z każdego spojrzenia w kufelek. Piana jest buńczuczna jak wcześniej wspomniany bokser, ale jest on raczej pokroju Andrzeja Gołoty gdyż rozbłyska jasnym światłem by jednak ulotnić się pod naporem ciosów.

Zapach 8;
Smak 9;
Wygląd 9;
Ogólnie 8,5.
Wielkopolski Piwosz
P1240835a

Wszystko w tym piwie nosiło znamiona szeroko rozumianego dystyngowania – począwszy od bogatej, złotej etykiety, przez wykwintnie, ale i z umiarem wykonany kapsel, na zawartości skończywszy. Zapach, jaki rozniósł się po otwarciu butelki pełen był szlachetnych nut – nienachalna paloność i inteligentny słód. Jedynie tak szczery i trudny do powstrzymania uśmiech, jaki wypłynął na mą twarz podczas wąchania jako jedyny nie przystawał dżentelmenowi. Sposób, w jaki trunek czaruje szkło – nadając mu wygląd dębowych beczek – w dalszym ciągu pozostaje jak najbardziej godny i pozbawiony nachalności. Gdy przyszło mi znużyć się w smaku ogarnęła mnie pełna wytrawności i dystyngowania intensywność. Na języku długo zostaje paloność, ale –o dziwo! – mimo niebagatelnych dziesięciu woltów moc trunku, pełna gracji, chowa się za wachlarzem. Aparycja tego piwa utwierdza mnie w przekonaniu, że wlane do cylindra nie przeciekłoby, a stopiłoby się z nim w jedność. Gdy skończyłem trunek, zrobiło mi się głupio – rozmawiałem zeń bez muszki, kamizelki i marynarki, a jego chybkich bąbelków nie oglądałem przez monokl. Jednakże, pijąc ów dębowy cud, na mojej głowie pojawił się złoty cylinder, połączony z kubkami smakowymi.

 

Zapach 10;

Smak 8,5;

Wygląd 10;

Ogólnie 9;

Smakosz Śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia reionalnego)
  • Cena: 4 zł,-

P1240831a