Archiwa tagu: kawa

Pół czarnej u Roszka z browaru Piwoteka

Lubicie małą czarną w południe? A może dużą kawę z dodatkiem likieru czy syropu? Wszystkich Was może połączyć uwielbienie do wyrobu Piwoteki. Aromatyczna, solidna porcja pobudzi szare komórki.

Coffecup z browaru Szpunt [Milk Stout]

Fanów kawy jest mnóstwo, a fanów piwa i kawy jeszcze więcej. Pewnie dlatego kiedyś ktoś wpadł na pomysł by połączyć te dwie rzeczy. Jak to wyszło Szpuntowi? Zapowiada się arcyciekawie.

  • Browar Szpunt, Coffecup.
  • Kupione: Piwna Strefa, Poznań Kościuszki.

Kwas Theta #vlog

Hit ostatnich tygodni, jak poradzi sobie w czasie degustacji? Butelki rozchodziły się w ekstremalnie szybkim tempie, popularność została wykreowana przez niesamowite połączenie RISa oraz kwaśnych wiśni. Czy efekt naprawdę jest zniewalający? Czy jest to nowość, która zasługuję na tak ogromną atencję? Sprawdźcie!

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany
  • Cena: 13,5 zł.,-

Black Pitch

Dużo dobroci. Wiele. Spłynęło na mnie jak struga światła z nieba rozpylając wokół mnie spokój i harmonię. Nie, nie doznałem objawienia, gołąbków i chóru anielskiego nie stwierdzono, stan ten został spowodowany cudem jakie uleciało z butelki. Nie od dziś Black IPY mają mój szacunek, tym razem zostało to potwierdzone. Chmiele uzyskały wytrawniejszą formę gromadząc w sobie energię cytrusowej goryczy, stała się ona podstawą dla ziołowości, która zyskuję na silę wraz z ogrzewaniem się zawartości. Oddalam się w zakamarki ciała, wyostrzając najdalsze końcówki zmysłów odpowiedzialnie za woń, wędrując poprzez własne ciało udało mi się wyłapać część gorzkiej czekolady. Przed oczyma staje zapach jaki wydziela się w czasie przełamywania czarnej, gorzkiej, twardej czekolady. Wyborne! Efekt ten zostaje podtrzymany w czasie kosztowania, piwa mam co raz mniej, jego pijalność zniewala. Początkowo goryczkowe, jednak z czasem smaki bilansują się dopasowując się do piwosza, filigranowa kwaskowatość odpowiada za nuty odświeżające. Cząstką, która przytłumia radość płynąca z każdej kropli piwa jest alkohol, wraz z nabieraniem temperatury uwidacznia się co raz silniej w przełyku. Całe szczęście nie przeszkadza on w odbiorze i niesionej dzięki temu radości. Wspominałem już, że Black IPY są moimi faworytami? Hm, to piwo mnie tylko w tym przekonaniu utwierdza!

Czarna Pitch_piwnakompania.wordpress.com 2

Zapach 9,25;

Smak 9;

Wygląd 9,5;

Ogólnie 9,25.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: ~ 9 zł.-

Czarna Pitch_piwnakompania.wordpress

Smoke on the Porter

Poddałem się. Zostałem wchłonięty przez to piwo bez krzty zawahania, nie zdążyłem nawet zaprotestować przed nieznanym, choć trochę przemyśleć następstw tego czynu. Otchłań ta miała aromat potężnego wędzenia, kroczącego śmiało na granicy spalenia, przez to w głowie zakotwiczył mi się widok samego siebie jedzącego ogniskowe odłamki. Unosząc się płynnie nad taflą trunku można napotkać śliwki co najmniej przypalone, a gdzieniegdzie przypominające zapachem naftę, to one właśnie odpowiadają najmocniej za chwycenie mnie za gardło i wciągnięcie wędzarnianej beczki. Gdy już znalazłem się w jej wnętrzu przyszło mi skosztować małmazji jaką okazała się ciecz koloru czarnego przemieszanego z rubinowymi refleksami. Piwo fenomenalnie zbilansowało się, kwaskowatość pozostaje na poziomie bliskim zeru co mocno sobie chwalę, pozwoliło to na wydobycie całości aromatu soczystych wędzonych śliwek. Próbując złapać oddech, krztusząc się jednocześnie trunkiem przyszło mi poczuć jak wybitne może być połączenie żytniego chleba i najlepszej espresso, a gdy przyjdzie dodać do tego wyniosłą, szlachetną goryczkę okazuje się, że człowiekowi absolutnie mija chęć wypłynięcia  na powierzchnię. Wlewając raz po raz w siebie to cudowne piwo spostrzegłem się, że zawartość beczki wlałem w siebie umożliwiając sobie ponownie swobodne oddychanie. Nieco skonsternowany czym prędzej wychyliłem się kulawo z beczułki i ruszyłem na poszukiwania nowej wędzonej małmazji.

Wszędzie: 10;

Wielkopolski Piwosz

Smoked on the Porter_piwnakompania.wordpress.com 2

Smoked on the Porter_piwnakompania.wordpress.com 4

Wędzony boczek! WĘDZONY BOCZEK! Mój mięsożerny nos oszalał, gdy powąchałem to piwo, chciał bowiem wyskoczyć ze swojego miejsca i zacząć pożerać to, co miałem w szkle. Uchowaj nieistniejący absolucie, to nie wszystko – pałętała się tam gdzieś wanilia (delikatna, najprawdopodobniej wynikająca z leżakowania, sprawiająca, że zapach by tak wybitnie gładki), delikatny aromat suszonych owoców, śliwek oraz rodzynek, który sprawia, że nie jest to zapach przytłaczający. Dębowe wędzenie, wybitne, pierwotne, chwytające za głęboko ukrytego dzikusa. Wzywa mnie, ten aromat ogniska, do wydobycia wprost z przepony gorylego wrzasku. Smak jest wybitnie pokorny, ukrywa swoje pazury: palenie wyśmienicie umiarkowane, kawa, wędzone śliwki, dym, dym, DYM. Gorycz gorzkiej czekolady, kwaśność cudowna co to ją niweluje słodycz wanilii oraz śliwek wędzonych legion. Frenezja na języku, zaczyna się tam, gdzie leży brak jego ciężkości i zachowanie charakterności. Pragnę tego smaku jak podróży traktem z mieczem na plecach – ciągle bardziej, dłużej a brutalniej (choć to co czuję nie jest brutalne). Jest więc uległy? Nie! Nie odgryza ręki, ale głaszcząc go czujesz respekt mówiących przez niego mileniów spędzonych jako drapieżnik. Wszystko! Jest wybornie, doskonale, ekstatycznie pierwotne i odziane w płaszczyk ugładzenia. O! Smaku, co pod maską spokoju oczy masz drapieżcy, ty, co zioniesz opowieścią klapnij raz jeszcze przy moim ognisku i prządź swoją historię – mroczną, mętną oraz doskonale pienistą, niczym letnia noc, niczym zmierzch pod przykryciem gwiazd.

Zapach 10;

Smak 10;

Wygląd 10;

Ogólnie 10.

Smakosz śląski

Smoked on the Porter_piwnakompania.wordpress.com

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Cena: 9zł;
  • Kupiono: Galeria Alkoholi Podolany;

Puola

Borówka brusznica – jak chce etykieta będąca fińskim homonimem do Polski – beczka po cherry oraz ziarna arabiki: z tych oto połączonych mocy powstał on, kapitan Finnish Export Stout, a imię jego budzi postrach wśród kubków smakowych. Dlaczego przeraża? Głównie dlatego, że nie daje im chwili wytchnienia – od momentu wzięcia łyku, podczas której język pieszczony jest delikatną acz stanowczą kwaśnością kawy, nutkami owocowych wiśni oraz niezidentyfikowany smak, wspierający obydwa poprzednie, w którym upatruję sobie dodaną borówkę. To jednakże, jeszcze nie jest tym, co zachwyca.

piwnakompania_PUOLA_05 piwnakompania_PUOLA_02

Język kąpie się w nieświadomości, nawet nie podejrzewa, że zaraz spadnie na niego kremowa gorycz – arabika oddała swoją duszę w odmęty tego trunku, tak wyraźnego, doskonałego, palonego oraz lekko złamanego kwaśnością smaku niedane mi było doświadczyć w żadnym dotychczasowym stoucie. Przełykanie tego piwa jest jak dzika jazda na ziarnie  kawy przez krainę, w której góry stworzone są z młynków wykonanych z starego, wiśniowego drzewa, rzeki spływają do równie aromatycznego oceanu czarnego naparu a pustynie miast nagrzewać piasek, palą ziarna. No i jedna z młynkowych gór wydała zgrzyt – krótkotrwałe ukłucie (zarówno w nos, jak i w jęzor) metaliczności. Lecz potem nadeszła beczka – niby wielki Naprawiacz Kawowego Świata – i ugłaskała mechaniczny chrobot. Bo to właśnie drewniany, mocno wytrawny posmak Cherry, złamany kwaśnością wiśni i borówki, wypełnia luki, jak drewno wypycha z pokoju sterylną, nachalną pustkę i zamienia ją na przytulny zastój. Nos poddawany jest pieszczotom równie dobrym – ale innym.

piwnakompania_PUOLA_01 piwnakompania_PUOLA_06

Tutaj pierwsze skrzypce również gra kawa – tym razem jednak jest jeszcze niezaparzona. I ekstatycznie kremowa. Zgrzyt wielkiego młynkowego wzniesienia nie oszczędził niestety nosa – zatruwając go szczątkową metalicznością i dziwnym, quasi-rumowym, alkoholowo-syropowym podzapachem. Gdybym wygrał złoty bilet na wycieczkę po takim świecie raz jeszcze, wybiegłbym z domu nawet bez wzuwania obuwia. I dałbym się ponieść rumakowi jak ziarno kawy.

Zapach 8;

Smak 8;

Wygląd 10;

Ogólnie 8,5.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska i Finlandia;
  • Kupione: Tabakiera, Gliwice;
  • Cena: 9,30zł.

piwnakompania_PUOLA_04

Podróże Kormorana: Coffee Stout

Zdarzyło się Wam kiedyś pomylić tak dobitnie, że skwitowaliście to tylko niemym: pac ręki o czoło. Jak z resztą zauważyliście, celowy był to brak pytajnika w tym pseudo pytaniu retorycznym – każdy wszak odpowie twierdząco. Ja pomyliłem się dziś w taki sposób –  nie byłem w stanie odróżnić tego piwa od kawy. Jakby, jakimś magicznym sposobem mój świeżo zakupiony kufel zamieniał piwo w kawę! Cóż, przynajmniej wrzucony do wody idzie, zgodnie z prawidłami fizyki, na dno. Do takich wniosków doprowadził mnie nie jeden, nie dwa a aż trzy zmysły. Węch aż wrzeszczał – „Toż to kawa, tylko zimna, ale palona i odrobinę zwariowanie orzechowo-karmelowa”. Wzrok twierdził, że nie może się mylić – nic wszakże nie jest równie czarne, kremowe, nieprzejrzyste oraz nic, ale to najzupełniej w świecie nic! nie posiada owej zabójczej, zbrązowiałej i zaczerwienionej i zkremowionej pianki rodem z espresso. Smakowi nie zgadzała się tylko temperatura i, choć nikłe to obecne, bąbelki. W swojej nonszalancji stwierdził więc, bez cienia, ba, bez półcienia wątpliwości, że jest to kawa. A to ptak drapieżny, zatoczył podróżnicze koło i w nóżkach przytaszczył dziwacznego, kawowego oraz wyśmienitego Coffe Stouta wyrwanego z objęć skrzata w zielonym kubraczku.

DSC01401

Zapach 8;

Smak 9;

Wygląd 10;

Ogólnie 9.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Makro;
  • Cena: 6,-.

DSC01392