Archiwa tagu: Gose

Let’s Cook Passionfruit Gose – Deer Bear

Na wyjazd do zachodnich Czech wziąłem ze sobą dwa piwa do recenzji, pierwsze z nich czyli kwaśne Gose z marakują z browaru Deer Bear właśnie wjeżdża na kanał! Czyż to połączenie nie brzmi przepysznie? P.S Recenzja nagrywana w Karlowe Vary!

  • Kupione: Piwna Strefa, Poznań ul.Kościuszki
  • Cena: 9,8 zł.-

Reklamy

Gosedalin [Double Lime Gose] Szpunt & Pelican

Owoc kooperacji polsko-słoweńskiej podwójne limonkowe Gose! Niech Was nie zwiedzie limonka i Gose, tam jest zdradliwy napis ,,Double”. Czyli 6 % alkoholu w letnim piwie, to może Was zaskoczyć!

Title Role – Salty Mole z Brokreacji.

Owocowe Gose czyli coś absolutnie letniego, przypominającego o tym, że jeszcze dwa tygodnie temu było ciepło i świeciło słońce. Okazało się zaskakujące i wielowymiarowe, absolutnie niekonwencjonalne. Wesoły Krecik z Brokreacja niech zagości w Waszych dłoniach!

P.S O mały włos recenzji by nie było, na szczęście aparat samoczynnie dokonał zapisu w formacie odtwarzanym przez komputer!

Let’s Cook – Gose ze śliwką z browaru Deer Bear.

Któż nie lubi powideł? Albo piwa? Właśnie! W tym piwie wszystko co najlepsze zostało połączone, a doprawiono to szczyptą soli himalajskiej. Zapowiada się ekscytująco.

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Piwna Strefa, Poznań ul. Taczaka
  • Cena: ~8 zł.-
  • Browar Deer Bear: Let’s Cook.

Salty Barbara #vlog

Salty Barbara czyli Gose z rabarbarem. Kosztowane przeze mnie do tej pory Gose zawsze dawały radę, niektóre były genialne. Chociażby Polizei czy Fuck the Boundaries. Jak przy tym zestawieniu poradzi sobie Baśka?

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany
  • Cena ~ 8,5 zł.-

Pop Up Gose #3 Kiwi

Opis krótki, gdyż czuję się zawiedziony. Moje oczekiwania zostały solidnie rozbudzone przez dotychczasowo pite piwa z gatunku Gose, a to okazało się pachnieć cydrem, młodym winem pitym na ławce w Brnie z Piwoszem Morawskim. Uwielbiam oczywiście burczoka, delektuje się nim za każdym razem, gdy go kosztuje, ale w czasie testowania piwa wolałbym jednak czuć cokolwiek z nim związanego. Smak? To dziwota, odnoszę wrażenie jakbym przeżuwał aromat gimnazjalnej męskiej szatni, no trochę dramat muszę przyznać! Czy tak smakuje zdechłe kiwi? Dzięki Bogu w tle odnajduję świeże ziarno, radosne i przaśne, zostało ono delikatnie przełamane kwaśnością, jabłkową! Poszukiwania soli w piwie spełzły na niczym, zdaję się, że trunek został niej drastycznie pozbawiony. Co najmocniej cieszy w piwie to wygląd: antonówkowy i mętny, z solidnymi pęcherzykami.

Zapach 3;

Smak 3,5;

Wygląd 8;

Ogólnie 5.

Wielkopolski Piwosz

pop-up-gose-kiwi-3_piwnakompania-wordpress-com-2

Stolik w cieniu, z oddali bzyczenie trzmieli, na obrusie w czerwoną kratę – szklanka lekko „zgerowanego” soku z antonówki, obok tani i słodki nektar z kiwi oraz otwarta paczka precelków, którym ktoś pourywał solne narośle. Taki fotos otrzymał nos. Zadziwiające jak zgodne jest to co „widzą” nozdrza z tym co odczułem jak polizałem tą fotografię. Lekkość i płaskość – tyle. Kiwi? Nie. Delikatnie solone precelki popite antonówką. Gdy wchłaniałem to oczyma, cóż właściwie nie było czego wchłaniać, był to bananowy „kubuś” z rantem rachitycznej piany.

Nie mógłbym nie powiedzieć więcej niż: „Piwko na piknik, wtapiające się w jasny, kraciasty obrus.”

Smakosz Śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Dobry Chmiel, Katowice
  • Cena: ~8 zł. Nie

F*ck the Boundaries

Moją reakcję na pierwszy haust piwa najlepiej odda TEN GIF. Prędko zdaje sobie sprawę, że próbuje ono być dla mnie wszystkim: miłością, nienawiścią, krzykiem, ciszą, radością i łzami…napakowane amerykańskimi chmielami w pierwszej chwili niesie demokrację na barkach swych żołnierzy, którzy w tym piwie przybierają postać słodkawej pszenicy. To piwo to swoiste multi-kulti, początkowo słone przybiera raz po raz posmaki kwaśne, które bilansowane są przez wyczuwalną i uspokajającą sytuację słodką pszenice.

fuck-the-boundaries_piwnakompania-wordpress-com-3

Jest ona jak relaksacyjna muzyka w domu napakowanych kiboli, początkowo uspokaja, ale ostatecznie doprowadza do furii, powoduje ogromną demolkę, wodospad niepohamowanej agresji. Jednak, gdy zaćmienie opadnie z umysłu nadchodzi refleksja: stabilność, stabilność wszędzie. Została osiągnięta choć po drodze było trzeba spróbować wszystkiego, szukam cząstki, do której mógłbym się przyczepić, bez końca szukam i się głowie…i co wnet się okazuje? Brak mi w nim goryczy. Może i jakaś nuta jej się znajdzie, ale to nie to, skołowany umysł wiedział, że czegoś mu brak, jednak odnalezienie tego smaku trochę mu zajęło.

fuck-the-boundaries_piwnakompania-wordpress-com

Faktycznie, mówiąc delikatnie przełamuje granicę, wprowadza w stan nowego ducha piwowarstwa, gdzie jest wszystko, style są różne jak ludzie w berlińskim metrze i co najlepsze dzięki temu można odnaleźć swe miejsce. Byłbym nie rzetelny gdybym nie wspomniał o barwie, a ta w swój intrygujący sposób łączy te style: w jasności bardziej przypomina kwacha, w cieniu pszenicę, a przy przymkniętych oczach gose.

Odlot i to w pikelhaubie.

fuck-the-boundaries_piwnakompania-wordpress-com-2

Zapach 10;

Smak 9,5; (za brak goryczy)

Wygląd 10;

Ogólnie 9,75.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Otrzymane: od Brokreacja

fuck-the-boundaries_piwnakompania-wordpress-com-4