Archiwa tagu: browar Jana

Oktavio [Quadrupel] z browaru Jana

Miało być na dworze, ale się pokłóciłem z aparatem 😛 Quadrupel z Browaru Jana elegancko zapakowany w kartonik poleca się na wiosenne degustacje!

  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: ~ 10 zł.-

Dunkle Macht z Landgang Brauerei oraz Vato Loco z Browaru Jana

Dziś podwójna recka maluszków, a mianowicie piw o objętości 0,3 l. Pierwsze z nich (od lewej) to przywieziony prezent prosto z Hamburga, jak się później okazało jest to…porter i to podobno wędzony, ale jak dla mnie pachniało wsią 😛 Drugie piwo to przedstawiciel nowych trendów w polskim krafcie, a mianowicie West Coast IPA zapakowane w puszkę. Przyjmie się?

  • Browar Jana – Vato Loco
  • Kupione: Piwna Strefa, Poznań, ul. Kościuszki
  • Cena: ~5/6 zł.-

Trójpak: Pan Grodzin, Kormoran Rauchbock, Lubuskie Porter.

Nowa seria, którą zapoczątkował brak czasu: są takie wieczory, że nie mam kiedy w pełni usiąść i stworzyć recenzji, a jedynie zapisać skrócone myśli i spostrzeżenia. W ramach rekompensaty oferuję Wam trzy piwa, z konkretnymi i skróconymi recenzjami. To jak, zaczynamy?

pan-grodzin_piwnakompania-wordpress-com

Pan Grodzin- interpretacja jedynego w pełni polskiego stylu piwa przez Browar Jana. Trunek w pełni wędzony, jednocześnie idealnie w stylu lekki i nie nachalny. Smak wyrafinowany i spokojny, ale jednocześnie bardzo odświeżający. Poniekąd trochę kwaśny, nazbyt silnie oddaje pole temu smakowi. Aromat ucieka, ale wędzonka triumfuje ponad wszystko nie zostawiając złudzeń jaki to styl. Piana solidna i białkowa, gęstej produkcji.

  • Cena: ~8 zł.-

Zapach 8;  Smak 8,5;  Wygląd 9;  Ogólnie 8,5.

pan-grodzin_piwnakompania-wordpress-com-2rauchbock_piwnakompania-wordpress-com-2

rauchbock_piwnakompania-wordpress-com

Kormoran Rauchbock- jednak jeżeli szukacie wściekłego wędzenia rodem z mięsnej wędzarni to trafiliście idealnie. Jakbym miał przewiązane oczy czarną opaską i nie widziałbym absolutnie nic, a poczułbym ten zapach bez wahania rzekłbym, że czuję polską kiełbasę wędzoną. Silny, wytrawny, nachalny aromat powala. Piwo wie czego chce, jest zdecydowane. Smak dorównuje zapachowi, jest on kapitalnie uwędzony i jednocześnie trochu goryczkowy, piwo jest treściwe i pełne od dymu. Wygląd rubinowy, z przebłyskami brązu.

  • Cena ~6 zł,-

Zapach 9,5;  Smak 9,25;  Wygląd 9,25;  Ogólnie 9,25.

lubuskie-porter_piwnakompania-wordpress-com

Lubuskie Porter-Przypomina mi bardzo stare Noteckie, to z przed przejęcia przez Browar Gontyniec. Noteckie jednak miało to coś co sprawiało, że finalnie było dobre. A to jest za słodkie, falujące goryczką i palonością choć bardzo delikatną. Słodycz napastuje piwosza, jest wyraźnie męczącą i dodatkowo przepalona alkoholem. Wyraźnie grzeje w przełyku choć dzięki niemu szybciej zanikają słodkie, niestrawne niestety nuty. Całość okraszona jest tą charakterystyczną cząstką Witnicy, chciałoby się rzecz cząstką spierdolenia. Piana znika za szybko, barwa przypomina mi colę, nie jest  źle. Zdecydowanie nie moja bajka choć kusi by wziąć je na przygodę z leżakowaniem, to może mu bardzo pomóc.

Zapach 3,5;  Smak 3;  Wygląd 6;  Ogólnie 3,5

Wielkopolski Piwosz

lubuskie-porter_piwnakompania-wordpress-com-2

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: 6,5 zł,-

Operacja Wit

„It’s a Skyfalllllll…” – Adele zawodziła tylko krótką chwilę, tak minimalną, że nie zdołała pochwalić się całością swego warsztatu, jak zwykła czynić zawsze i wszędzie. Przerwał jej dźwięk wystrzału wydany przez wyrobionego niczym miejski szalet Walthera PPK oraz wycedzony przez zęby komentarz ubranego w garnitur mężczyzny o poharatanej twarzy, źle zrośniętym nosie oraz szczękościskiem:

– Skończ wreszcie zawodzić. – piosenkarka nie odpowiedziała mu nic, gdyż radia mają tą jedną wadę, że ciężko znoszą ostrzał. – Hello. – na jego twarzy nie zagościł uśmiech, tylko jeszcze bardziej, niczym ręka na kolędowej kopercie, zacisnął szczęki. Za schludnym biurkiem przesiadywał kolejny z wysoko postawionych przedstawicieli interesów państwa.

– Do rzeczy. Operacja Wit, mówi ci to coś? – palce siedzącego same ułożyły się we wszechwiedzącą piramidkę.

– Tak, obiło mi się o nos.

– Cytrusowy zapach? – potwierdzenie – Goździkowy banan, pełna wytrawność oraz orzeszki ziemne? – kiwnięcie głową – sól morskiej bryzy? – mrugnięcie oczu z lekkim pochyleniem głowy. – Morelowy tytoń… – już nie pytał, tylko stwierdzał fakt. – To tylko powierzchnia. Stoi za tym ogromna korporacja S.M.A.K, zajmująca się przemytem kolendry na masową skalę. Rozumiesz, co oznacza masowa skala? Tony, setki tysięcy ton kolendry. No i się doigrali. Przesadzili. Stworzyli zamulającego potwora zbudowanego z kolendry – i to jeszcze zielonej, jej liści. Rozumiesz? – zaciśnięcie szczęk. – Wszystko wygląda pięknie. Z zewnątrz firma jest świątynią najmętniejszych miodów. Jej siedziba otoczona jest przez kłębiaste chmury, takie jak ubita na sztywno białkowa piana. Dla postronnego obserwatora: ideał wśród mętności, lider pięknej barwy. Ale gdy zagłębisz się w tą korporację, zrozumiesz czym jest przekolendrowienie tak dosadne, że całkowicie odbierające chęć do ży(pi)cia. Czym jest drapiąca w gardle zielenina. – człowiek, który podczas przemowy, w oratorskich gestach uniósł się z krzesła, opadł na oparcie i podparł czoło ręką. Mężczyzna z Waltherem kolejno zaciskał oraz jeszcze bardziej zaciskał szczęki, wpatrując się w biurko nierozumiejącym wzrokiem. Wreszcie wydukał.

– Czyli, że…? – wskazał pytająco na broń.

– Jak przystało na tajniaka, agencie 008, od razu przechodzisz do działania. Ukróćcie tą kolendrową groteskę, po waszemu – utopcie ją w wybuchach, pościgach oraz pięknych kobietach. I powstańcie z martwych kilka razy. Ku uciesze gawiedzi, która już wszak gladiatorów oglądać nie lubi.

piwnakompania_operacja_wit_02

Zapach 10;

Smak 4;

Wygląd 10;

Ogólnie 6;

Smakosz ślaski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Galeria Alkoholi;
  • Cena: 8,50,-.

piwnakompania_operacja_wit_03