Archiwa tagu: banan

Śmietanka

Przyssałem się do szklanicy i ust oderwać od niej nie mogę. Tak, jest dobre. I powiem Wam, że jego dobroć wzrasta z każdym łykiem, bez końca. Początkowo miałem wrażenie, że jest zbyt kwaśne i smakuje czymś dziwnym, czymś czego wytłumaczyć nie potrafię. Jednak po chwili, może z powodu przyzwyczajenia się, może natlenienia, trunek zmienił smak, wyprostował się i wrócił na ścieżkę chwały. Woń przypomina mi niemieckie weizeny, a to już wiele znaczy! Jest on przyozdobiony goździkami i bananami, a także latem…pszeniczny gatunek jako jedyny wykazuje w sobie posmak lata, zachodzącego pastelowego słońca, kładącego spać wysuszone kłosy pszenicy. Smak jest ponad przeciętnie dobry i pijalny, brak w nim nadmiernej słodyczy, a subtelność śmietankowej kremowości wygładza nerwy i harmonizuje myśli. Pomimo jego walorów, odczuwam niedosyt. W jakiś sposób, chyba z powodu słabego nasycenia, nie spełnia moich krańcowych oczekiwań. Tak jak brakowałoby basu w klubie, jak uboższy byłby ksiądz bez brzucha, tak mi brakuje przysłowiowego ,,pierdolnięcia” na koniec smakowania. Tonacja barw kręci się wokół zbożowej esencji, jest nieprzejrzyście idealnie,owleczone mgiełką tajemnicy. Co do piany to stwierdzić muszę, że przechylanie pokala do ust sprzyja jej powiększaniu gdyż na co dzień, gdy piwo stoi niewzruszone na blacie, jej wysokość i gęstość nie jest imponująca.

Śmietanka_piwnakompania.wordpress.com 2

Zapach 9,5;

Smak 8,75;

Wygląd 9;

Ogólnie 9.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: ~7,2 zł,-

Śmietanka_piwnakompania.wordpress.com 3

Reklamy

Held Brau Oberailsfeld

Gdy zdecydujemy otworzyć się zawartość butelki reklamowanej przez prostokątnego( a więc niemieckiego!) woja poczujemy zapach, który jest obłędny. Na szeroką scenę wychodzą dwa silne aromaty: ekstremalnie piękna słodycz i południowo-amerykański dojrzały banan. Co ciekawe jego słodycz mam wrażenie bierze się z zapachu…owsa. Jest to tak naturalne jak brak umiejętności aktorskich Nicolasa Cage’a. Duży plus z mojej strony za brak ciężkiej kwaskowatości. Często pszeniczne piwa mają mankament gdyż zbyt duża ilość kwaskowatości staję się po krótkim czasie męcząca i piwosz zaczyna mieć wrażenie jakoby był chory i leczył się prze dojrzałą gorzką wręcz cytryną.  W smaku pierwsze skrzypce gra dobroduszna słodycz. Zazwyczaj przeszkadza mi w piwach gdyż czuć jej sztuczność, wymuszenie jak uśmiech kelnera przyjmującego zamówienie na szklankę wody w wykwintnej restauracji. Dzielny woj umieszczony na etykiecie tego piwa zapewne spożywałby z radością to piwo po ciężkim turnieju by orzeźwić swe zmęczone ciało. Jak już wspomniałem nie jest nachalnie kwaskowate,  jej posmak to tylko czysta formalność. Gdybym był wojem, niekoniecznie prostokątnym i miał kumpla woja byśmy tym piwem raczyli się w pobliskiej karczmie. Co więcej Mości Panowie i Waćpanny dodam z lekką aprobatą i przechwałą, iż Szynkarz nie nadążałby z dolewaniem trunku. Wygląd jest łagodny jak niewiasta bliska sercu prostokątnego rycerza. Kolor jest cytrynowy i zabójczo delikatny, onieśmiela swą łagodnością.

Zapach 10;

Smak 9;

Wygląd 9,5;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz

DSC01283

Po przejrzeniu swoich ocen piw pszenicznych począłem się zastanawiać: czego w nich poszukuje? Jedyną odpowiedzią było: orzeźwienie. Tak. Pszeniczne piwo nie może być ciężkie, ma być rzeźkie z natury – pełne cytrusowych nut radości, nienachalnie bananowe, a przede wszystkim nie zbyt słodkie. Jakie jest więc owo piwo z wojem na etykiecie? Rzekłbym w jednym słowie zamykając cały późniejszy wywód – kiwntesencja orzeźwienia. Mimo, że nie posiada zbyt dużej piany, a ta na nie lubi się ze ściankami szklanki, wygląd puszcza do nas oko pełne radości i słońca. Wszak piliśmy je w dzień pochmurny a nieprzyjemny, ale w momencie, w którym zanurzaliśmy usta w kolejnym łyku do pokoju wpadało słońce ogrzewające duszę. Barwę ma ono cytrynową, odpowiednio mętną i rzeźką. W zapachu dominuje owies, który jednak upstrzony jest nutami owocowej świeżości – zapachem dojrzałych jabłek i słońca. Woń jest intensywna i jakoś tak kobieca. Szukających orzeźwienia oczaruje smak, który łączy radość z tworzenia piwa ze świeżością. I to nie byle jaką – brak mu tej nieprzyjemnej kwasoty, którą zastąpiono cytrusowym posmakiem. Osadu jest w nim idealna doza, a wytrawność słodyczy jabłek czaruje i współgra z całością – czyli także z delikatnym acz stanowczym ukłuciem mętnej i ciepłej goryczki. Całość pozostaje jednością, gdyż i w smaku da się wyczuć owsianą nutę.

Zapach 10;

Smak 9,5;

Wygląd 10;

Ogólnie 9,75.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Niemcy;
  • Kupione: Norymberga( dzięki uprzejmości bester Freund).

DSC01286

Pszeniczne

Zapach niestety nie przypomina najpiękniejszych łanów zboża. Jak każdy produkt z browaru z Witnicy ma w sobie jakąś niebezpieczną cząstkę. Tutaj nad taflą kufelka unosi się niepokojący aromat przykrego alkoholu wymieszanego z dziwną kwaskowatością. Browarnicy z Witnicy lubią się wyróżniać, jeśli już odważycie się skosztujecie ich produktów zobaczycie to co ja: każde ich piwo posiada ,,to coś”. Ale nie koniecznie w pozytywnym aspekcie. Ponad to lekko można wyczuć drożdże, ale chyba nie pierwszej daty. Smak przypomina mi o  tym mocniej, że drożdże, które zostały użyte przez piwowara były bliskie swego kresu. Alkohol jest nieprzyjemnie mocny, a dodatkowo lekka kwaskowatość niszczy nas spokój jak dzwonek do drzwi w sobotę o 8 rano.  Kontynuując tą myśl- smak jest nachalny i opryskliwy jak dziecko ze Shreka, które każe mu zaryczeć,pamiętacie? Oprócz tej nieprzyjemnej, ale jednak harmonii znajduję się tu gorzkość tak intensywna jakby od samego piołunu wzięta. Jedynie wygląd ratuje to piwo. Jest pięknie pszeniczny, bananowy, żółty, nieprzejrzysty. Piana jest całkiem gęsta, znika średnim tempem.

P1250145a

Zapach 3,5;

Smak 3,5;

Wygląd 7,5;

Ogólnie 5;

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Lidl
  • Cena: 3,5 zł,-

P1250141a

Cechowe pszeniczne

Wokół kufelka jak mgła na bagnach wczesną wiosną rozsiewa się aromat wiejskiej pszenicy, a także egzotycznego letniego banana. Ale jest coś, na samym kocu wąchania co wyróżnia to piwo spośród innych, niezwykłe połączenie kwaskowatości i słodyczy. Dwa przeciwstawne zapachy walczą o względy piwosza. Zadziwiające, ale nigdy wcześniej nie było tak wyczuwalne. Ta interakcja smaków wychodzi im przyzwoicie. Smak jest dostojny, lekki zarazem. Początek kosztowania to wyniosłość niczym spojrzenie cara na swój lud. Wraz z kosztowaniem piwa narasta wrażenie odczuwania kłosów pszenicy na języku. Smaczne, letnie, soczyste. Słodycz dojrzałych lipcowych kłosów uwydatnia dodatkowo zapach świeżości, fali bryzy na podniebieniu. Wygląd jest uroczo nieprzejrzysty, cech piwoszy pszenicznych trzyma ostry rygor jakości piwa! Piana delikatnie kremowa, znika średnio szybko, jednakże powinna zostać dłużej. I co warto dodać piwo pochodzi z koncernu Van-Pur, który wg. mnie produkuje jedne z gorszych piw(jak można produkować ,,Trzy Korony Mocne?)…i jak to możliwe, że mi zasmakowało?

Zapach 7;

Smak 7;

Wygląd 8;

Ogólnie 7.

Wielkopolski PiwoszP1250135a

Nieufność można postopniować na kilkanaście przedziałów, mniej lub bardziej rozległych czy skrajnych. Jednakże podejrzliwość ostateczna, to taka z jaką traktuje się piwa z tak swojsko przechrzczonej „Biedry”. Tak więc rozedrganymi palcy sięgnąłem po ów, cechujący się (wybaczcie próbę żartu) paskudną etykietą trunek ulokowany w stosach między porozrzucanym papierem toaletowym o melodyjnej nazwie oraz Jedynym Słusznym Piwem. Otwarłem je z pełną obaw głową, więcej wątpliwości dorzucił zapach, jaki doleciał spod kapsla: wybitnie metaliczny, jakbym wąchał piwo umieszczone w puszcze, aniżeli dumnej butelce. Zebrawszy się na odwagę wziąłem pierwszy, koneserski łyk i z mych ust wyrwał się okrzyk… nie jest źle. Nic dodać, nic ująć. Jest ono zbyt kwaśne, ale daleko mu do nieznośności. Trochę zbyt alkoholowe, ale daleko mu do „3 Koron”. Piwo wyróżniające się tylko nijakością. Na tak przeraźliwy brak charakteru nie cierpiał nawet Nicolas Cage w jakiejkolwiek roli. Im dalej w las, czy może w cech, tym gorzej – trunek nabiera zapachu gumy balonowej i smaku wykrzywiającego twarz. Tylko wygląd stoi tu na przyzwoitym poziomie, ale, stłamszony horrorem całości, blednie i gaśnie już po kilku łykach. Nawet hipnooczy „Biedry” nie zmuszą mnie do ponownego zakupu tego, za przeproszeniem, piwa.

Zapach 3;

Smak 2;

Wygląd 7;

Ogólnie 3.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: otrzymane w prezencie od mojej pięknej niewiasty (dostępne w Biedronce)
  • Cena 3 zł,-

P1250133a

 

VIVA HELL

Niezwykle świeży, naturalny zapach tętniący aromatem pszenicy unoszącym się nad taflą trunku ,ale również w tle dostrzegam kołysające się leniwie drożdże. Na samym dnie bukietu wyczuwam zapach…starego kościoła. Na pewno kojarzycie ten specyficzny zapach historii.  Smak jest przepyszny. Odnoszę wrażenie, że przez całą długość kosztowania najdłużej utrzymuje się kwaskowatość , oraz lekka słodycz. Kubki smakowe pieszczone są przez istotnie pszeniczny , zbożowy smak . Wygląd jest kapitalny, jest tak nieprzyzwoicie mętny, że aż kłuje w oczy !  Piwo nie przepuszcza ani trochę światła . Ekstrakt z banana(kolorem) rozmieszany z alkoholem w pokalu- mistrzostwo. Po wlaniu do pokala piwo pięknie się burzy, gazuje nieprawdopodobnie…

P1250044a

Zapach 9;
Smak 10;
Wygląd 10;
Ogólnie 10.
Wielkopolski Piwosz
  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Festiwal Piw Rzemieślniczych
  • Cena: 10 zł,-
P1250047a

Franziskaner Hefeweissbier

Zapach jest obłędny. Wszystkie aromaty w nim się znajdujące biją się mężnie o względy piwosza. Sam jego zapach już potwierdza nam iż jest on perfekcyjnie kremowy. Bierze się ona z połączenia dojrzałej pszenicy oraz banana, który co prawda mógłby być delikatnie słabszy. Co ciekawe odnoszę wrażenie, że wyczuwam w nim aromat rozmarynu! Nie jestem pewien czy dokładnie jest to ten aromat, poniekąd niespotykany w piwie, ale znajduję się w nim pewna, właśnie to wymyśliłem, ale lesistość. Smak jest nad wyraz kwaskowaty, ale na szczęście dzięki tej kremowości staję się ona przyjemna, a nie nachalna. Mnich na etykiecie pilnuje czystości tego piwa i chwała mu za to. Jednak jak dla mnie ten smak alkoholu mógłby być ciut słabszy, jednak jest to tak mało przeszkadzające, że nie będzie wpływało to na ocenę. Wygląd to gracja godna mistrzów teatralnych. Zabójczo mętny i nie przejrzysty, tajemniczy jak odgłosy skrzypiącego drewna wśród ciemnych i mrocznych pokoi. Kolor ciemno złocisty, jakby roztwór piasku z nad morza.

DSC01006

Zapach 9;

Smak 10;

Wygląd 10;

Ogólnie 10.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Niemcy
  • Kupione: Norymberga ( dzięki uprzejmości bester Freund)

DSC01007

Das Weizen

Z dużą radością czekałem na to piwo gdyż jest to jedno z tych zakupionych w lidlu w tygodniu alpejskim. Gdy człowiek mocno spragniony, wtem prędko myśli swe zwraca ku złotym trunkom. Nie zawiodłem się, już po samym zapachu można rozpoznać, że piwo będzie wyniosłe i arcyksiążęce. Jest on wspaniale aromatyczny, wabiący me nozdrza z odległości paru łokci. Kompozycja dojrzałej pszenicy oraz banana, nie nachalnego, ale takiego ekskluzywnego, porównując dalszym słowem rzekłbym, że banana gentelmena. Żaden inny zapach piwa nie nasuwa mi do moich myśli pół złocistych i letniego zapachu ziemi po deszczu jak piwa stworzone z tych dojrzałych kłosów. Ten aromat pszenicy nie opuszcza nas, a dodatkowo zostaje wzmocniony przez kwaskowatość, która ujawnia się w chwili kosztowania niczym Antek po wyborach. Tak jak kocham lato za ciepło, długość dnia, złote pola tak nieustannie kocham pszeniczne piwa, orzeźwiające i lekkie, wzmocnione tą subtelną kwaskowatością. Na sam koniec kosztowania dociera do nas lekka fala goryczki płynącej w jednej łodzi z alkoholem, ale lekkim i nie tępym jak bez karczany właściciel BMW. Gdyby tylko można było rozpuścić nadmorski piasek w wodzie, miałby taki kolor jak to piwo. Pięknie złocisty i czarująco mętny. Piana jest gęsta, unosi się długo i ani się myśli wynosić z powierzchni trunku. Nie dziwię się jej, gdybym był pianą chciałbym pływać w tym kufelku.

P1250009a

Zapach 9,5;

Smak 10;

Wygląd 10;

Ogólnie 10.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Niemcy
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia alpejskiego)
  • Cena 7 zł,-

P1250011a