Archiwa tagu: alkoshop gniezno

Z wizytą w pubach: Dobry Browar Gniezno

W połowie kwietnia w Gnieźnie po wielu latach znów zaczęto warzyć piwo, powstał tutaj Dobry Browar! Tradycje są równie wielkie jak i oczekiwania, ale po niedzielnej wizycie mogę bez wahania stwierdzić, że zostały one zaspokojone. Znajdujący się w samym centrum miasta przy ul. Grzybowo browar nie dość, że serwuje bardzo dobre i godne uwagi piwo to został zbudowany z rozmachem i elegancją. Zobaczcie relację i degustację 6 piw dostępnych w karcie.

 

Reklamy

Imperial Stout Whisky Oak Chips z browaru Wrężel.

Zimniej za oknem więc można już otworzyć mocniejsze piwa, na początek wziąłem na próbę trunek z Wrężęla. Czy płatki dębowe zrobią z piwa sztosa? Byłby to skok w nadprzestrzeń w wykonaniu Wrężela, kibicuje mocno!

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Alkoshop Gniezno, Roosevelta
  • Cena: ~ 14 zł.-

Modrakowy Bamber

Ot istnieje. Chciałoby się rzec, że tyle i aż tyle. Skąd taka ostra ocena? Ano ciężko wczuć się w to piwo, nie prezentuje misteri chaosu, mnogości przeżyć niesionych na fali aromatów. Jest wiśniowe to fakt, przypomina mi to zapach zmarzniętych wiśni, lekko zmrożonych oddających światu zmieniony zapach. Filigranowo kwaśne, niespecjalnie wysila się by pachnieć czymś więcej, ot istnieje. Marzyło mi się by było inne w smaku, żyłem tą nadzieję niebywale długo i…po części została ona uratowana. Wiśnie grają pierwsze skrzypce, są i czuje je, jednak są dosyć wątłe, mało wyraziste, za dużo pola oddają…nicości. Nie jest tak, że po za nimi nic nie ma, można spotkać w nim zubożałą kwaśność i lekką słodycz, brakuje mi w nim jednak zdecydowania, postawienia na swoim. Jest nad wyraz gładkie i ugrzecznione, sprecyzowane w jednym kierunku, w kierunki wątłych wiśni. W głowie porównuje do Krieka, stąd możliwe są moje narzekania, oczekiwałem podobnych wrażeń jak po belgijskim bracie. Barwą daje kopa, wiśniowe i czerwone, przyjemne do patrzenia choć co smutne to brak piany, absolutny. Dlaczego?

Modrakowy Bamber_piwnakompania.wordpress.com 2

Zapach 3;

Smak 4,5;

Wygląd 5

Ogólnie 4.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Alkoshop Gniezno
  • Cen a: ~8 zł.-

Modrakowy Bamber_piwnakompania.wordpress.com

 

GoseBuster

Ciężko mi zliczyć co czuję w tym niebagatelnym trunku, mnogość aromatów mnie szczerze przeraża, ale i fascynuje. Ręce poczęły drżeć, zmysły się wyostrzyły, głos obniżył…nie wiem jak skomentować to co wydostało się z pod grubej, czupurnej piany. Połączenie aromatów ma wiele fanaberii czym chciałoby się stać, wystarczy wymienić, że wyczuwam w nim jednocześnie espresso, żurawinę, poziomki i co zastanawiające nuty malin. A gdy dodam do tego słony karmel, który jest mym ulubionym smakiem poznańskich lodów kolorowych, przestaje kontrolować ośrodek odpowiedzialny za mowę.

Gosebuster_piwnakompania.wordpress.com

Gdybym jednak mógł mówić dodałbym, że to nie koniec mnogości tego co swobodnie można wyczuć w aromacie. Na końcu zestawienia znajduję się jeszcze gorzka czekolada wymieszana z wanilią, ciężko już odnaleźć mi się w nutach zapachowych stąd mój ruch zmierzający do skosztowania trunku. W pierwszej chwili wyczuwam tylko chłodną ciecz moszczącą przełyk, następnie jednak jak fala nadciąga słoność najmocniej wyczuwalna na wargach, która poganiania jest nad wyraz mocno przez kwaśność. Między tymi frontami rozgrywają się mniejsze bitwy, w których udział biorą dobrotliwa kolendra i piekielna gorycz, która to biblijne starcie przegrywa po nadejściu pomocy pod postacią czekolady. Kolejno nadchodzi odsiecz, tym razem najmniejsza, filigranowa poziomka. Po wypiciu następuje moment przegryzienia warg, na których wciąż siedzi rajska sól. Barwę ma wiśniową, przypomina dżem z tych owoców mocno przypieczony. Duch w tej postaci wydaje się lepszy aniżeli przyjazny Kacperek.

Gosebuster_piwnakompania.wordpress.com 3

Zapach 10;

Smak 10,5;

Wygląd 10;

Ogólnie 10.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Alkoshop Gniezno
  • Cena: ~9 zł.

Gosebuster_piwnakompania.wordpress.com 2

Malts N’ Roses

Mój mózg potrzebował ułamka sekundy by przypomnieć sobie czym mu pachnie to piwo. Myśl jak strzała, jak grom z niebios ciosanych przez Zeusa dotarła do mnie, potrzebowałem jednak dłuższej chwili by przełożyć to na mowę. By smaki odnalazły słowa zachowane w twierdzy pamięci. Gdy już nadeszła ta chwila przeraziłem się, piwo to ewidentnie pachniało mi Currywurst, trunkiem onegdaj kosztowanym Chmielniku, za które zapłaciłem studencki majątek, a lało mnie w mordę jak najgorszy wróg leje alkohol. Wzrastające odczucia niosące aromaty rozmarynu w tym połączeniu nie odznaczały się dobrem, a niepokojącymi nutami kiełbasy.

Malts N' Roses_piwnakompania.wordpress.com 2

A co najlepsze była to kiełbasa o miodowym aromacie, który to wcześniej miał styczność z naszym słowiańskim afrodyzjakiem zwanym lubczykiem. Kumulacja jednak nadciąga wraz z smakiem, który przez pierwsze 10 sekund jest podle jednostajny, jest jak najcichsza, dołująca cisza przed burzą. Dlaczego jest podłe, spytacie. Otóż ilość wrażeń jakie dostarcza przez najbliższą minutę jest zadziwiająca ponad miarę. Miodowe z goryczą jednocześnie by chwilę później znów stać się pustynią smaków, które zmieniają się w słodowo, alkoholową kreaturę przesiąkniętą rozmarynem. Gubię się w odczuciach, jest cholernie ciężkie do zdefiniowania, objęcia go rozumem. Jedynie wygląd nie przysparza problemów, jest on oazą stabilizacji i normalności, ciemno bursztynowy z refleksami czerwieni. Kreatura o aparycji anioła.

Zapach 6;

Smak 9;

Wygląd 9;

Ogólnie 8.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Alkoshop Gniezno
  • Cena:

Malts N' Roses_piwnakompania.wordpress.com 3

Art+8

Pierwsze wspomnienie jakie nadciąga wraz z aromatem piwa przywodzi mi na myśl wczesnoletni koktajl truskawkowy na bazie mleka, leżący już parę godzin na ciepłym powietrzu. Truskawki w tym czasie już się zastanawiają czy fermentować czy nie, czekają nie ruchomo w oczekiwaniu czy ktoś spożyje owy koktajl. Ponad nimi unosi się polny, słodko-kwaśny aromat, nie nadużywa on jednak swej mocy i zostaje w cieniu, kierując zapachem piwa z ukrycia jak SAMI WIECIE KTO!

Dominującym  doznaniem w czasie kosztowania zostało szczodre nasycenie, wymieszane z kwaśnością, której drobinki szorują po gardle jak zarośla po podwoziu Poloneza na leśnym trakcie. Doznania i jedne i drugie są wyborne, wydzielająca się adrenalina i potrzeba przygody sprawiają, iż trudno rozstać się z tym sportem. Mimo otrzymanej szorstkości trunek ten zapewnia kapitalną kremowość pozwalająca wydobyć całość smaku z truskawek. Finalnie i wygląd wyróżnia się swym owocowym pochodzeniem, barwę ma blado czerwonawą z przebłyskami pomarańczy, a mętność dopełnia niebanalność piwa. Skrojone w sam raz pod piwosza lubującego się w owocowych kwasach.

Zapach 8;

Smak 9.5;

Wygląd 10;

Ogólnie 9,25.

Wielkopolski Piwosz

Art Plus 8_piwnakompania.wordpress.com 4

Art Plus 8_piwnakompania.wordpress.com

Zdarza się, choć niewątpliwie rzadko, że wiem co miałem na myśli czyniąc notatki o piwie – bywa, że zdarzy mi się napisać coś takiego jak w przypadku Tyskiego: „niepijalne, chemiczne i toksyczne jak sam Janusz”. Częściej jednak muszę się domyślać, co ten wcześniejszy Ja miał na myśli  – przeważnie jednak udaje mi się domyślać. To „przeważnie” nie nastąpiło jednak dzisiaj. Bo cóż mogło znaczyć w tym chorobliwym umyśle takie zdanie: „Zapach powoduje u mnie „tssss” a potem „argh!””. Nie wiem.

To co wiem natomiast to fakt, że piwo było niestrawne. Pomijając wszystkie tsss’yknięcia i argh’y skojarzenie jedno mogę wyartykułować: zionie mi w twarz wonią techniczną i plastikową, że do emalii bądź plastikowej wypraski, której powstydziłoby się nawet najmniejsze z malutkich dzieciaczków pracujących w chińskiej fabryce. To jeszcze nie koniec traumy związanej z dziećmi – gdy byłem szkrabem (czy raczej bajtlem),  co ponad ladę w sklepie na rogu nie wystawał, moim nemezis był stołówkowy kompot. Wiecie o czym mówię? Pewnie tak. A czy zastanawialiście się kiedyś jak jest on wyrabiany? Kiedyś udało mi się wykraść recepturę na ten napój bohaterów, a była ona następująca: ” Weź dwudziestolitrowy garniec pełen ciepłej wody, dosyp jeden kisiel truskawkowy od Oetkera oraz szklankę cukru. Następnie odtańcz złowieszczy taniec i wrzuć cztery rachityczne truskawki”. Tak właśnie pachnie ten trunek. To dalej nie koniec dziecięcych wspominek – bo gdy połączy się techniczne tchnienie kleju do sklejania modeli oraz kompot, powstaje truskawkowy syrop na kaszel. Brrrrr. Po powąchaniu tego piwa już umysł nie jest jedynym organem spracowanym brzydotą świata, teraz dołączył do niego nos. A język? Początkowo, myśli sobie wcześniejszy Ja, jest kwaśność i orzeźwienie. Myśli sobie dalej: oczekiwałbym słodkiego ukłucia polskiej królowej lata, a tu puf! (to ścieżka dźwiękowa do znikających marzeń) smak, jaki czuje się w ustach nieopatrznie wciągnąwszy powietrze z chińskiego, „plompanego” materaca. Chyba panowie z Wrocławia dodali plastikowe truskawki – bo śliczny ich wygląd (wybitnie grejpfrutowy, różowawy kolor oraz piana jak ubite białko) niesie tylko polimerową apokalipsę.

Zapach 1,5;

Smak 1,5;

Wygląd 10;

Ogólnie 2,5.

Smakosz śląski

Art Plus 8_piwnakompania.wordpress.com 2

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Alkoshop Gniezno
  • Cena: