Archiwa kategorii: piwna kuchnia

Domowa pizza na piwnym cieście

Pizza na piwie? Jak najbardziej! Dziś coś dla fanów foodpairingu, a mianowicie dobrze dobrane połączenie piwa oraz pizzy. Najlepiej posłużyć się piwem pszenicznym, które mnie jeszcze nie zawiodło – Śmietanka z Jana Olbrachta będzie idealna.

 

 

Reklamy

Stripsy KFC i pieczona cukinia

Cykl ,,Piwna Kuchnia” od dłuższego czasu nie był uaktualniany. Nie żebym przestał gotować, ale jednak najczęściej zapominałem, albo nie miałem czasu skupiać się na robieniu zdjęć. Tym razem na szczęście udało mi się zabrać aparat ze sobą i oto jest przepis na stripsy, których pierwowzorem oczywiście były te z KFC. Cóż takiego było mi potrzebne?

Stripsy:

  • 1 kg. kurczaka pokrojony w cienkie paski
  • półtorej łyżeczki soli
  • kefir/maślanka
  • łyżeczka cukru
  • trzy solidne łyżeczki ostrej papryki (choć radzę dać więcej)
  • dwie łyżeczki słodkiej papryki
  • 2 jajka
  • szklanka mąki
  • pół szklanki mleka
  • ćwierć szklanki wody
  • dwie łyżki oliwy
  • pieprz

Pieczona cukinia:

  • dwie duże cukinie
  • wędzona papryka
  • czosnek granulowany
  • bazylia
  • lubczyk
  • sos sojowy
  • oliwa
  • pieprz i sól
  • sok z cytryny

stripsy_piwnakompania-wordpress-com-2

Przygotowanie: kurczaka umyłem, pokroiłem w cienkie mniej więcej równej długości paski. Zalałem całego kurczaka kefirem, chciałem maślanką, ale niestety w tym czasie nie miałem jej w domu. Zostawiłem go na trzy godziny by odpowiednio zmiękł, niektórzy nawet radzą by zostawić go na co najmniej 6 godzin także jeśli macie czas polecam spróbować.

stripsy_piwnakompania-wordpress-com-4

Obok w misce zacząłem przygotowywać ciasto naleśnikowe: wsypałem szklankę mąki, pół szklanki mleka, ćwierć szklanki wody, trzy czubate łyżeczki ostrej papryki, dwie łyżki oliwy, półtorej łyżeczki soli, łyżeczkę cukru, dwie łyżeczki słodkiej papryki, 2 jajka. Wszystko zmiksowałem blenderem, koniecznie musi powstać gładka masa.

stripsy_piwnakompania-wordpress-com-7

Rozpocząłem rozgrzewać olej na patelni, którego potrzeba sporo. Wlałem go mniej więcej tyle by kurczaki w czasie smażenia w połowie wysokości znajdowały się w oleju.

Na desce wyłożyłem po 4/5 kawałków kurczaka (nie suszyłem ich z kefiru) i dodatkowo osoliłem i solidnie popieprzyłem. Następnie włożyłem do miski z ciastem i wymieszałem. Gdy cała masa szczelnie przykryła połać kurczaka nastąpił najistotniejszy moment.

stripsy_piwnakompania-wordpress-com-8

Wybrałem pudełko z pokrywką, do którego wsypałem całkiem sporo mąki. Umieściłem w nim kawałki kurczaka, a następnie szczelnie zamknąłem pudełko i mocno potrząsałem przez jakieś 15 sekund. Istotne jest by mąka pokryła mięso tak jak chce, po otwarciu nie można poprawiać mącznej panierki. Kawałki kurczaka należy ostrożnie przenieść wprost na rozgrzaną patelnie z olejem. Z jednej strony smażyłem przez mniej więcej 4-6 minut, uważnie obserwując by nie spalić mięsa.

stripsy_piwnakompania-wordpress-com-6

Po tym czasie wyjmowałem stripsy i układałem na ręczniki papierowym w celu odsączenia nadmiaru tłuszczu. Istotne jest by nie kłaść ich od razu po usmażeniu na talerzu, szybko zwilgotnieją i przestaną być chrupkie.

stripsy_piwnakompania-wordpress-com-10

Cukinia:

Warzywo pokroiłem w kółka grubości około centymetra. Na blasze ułożyłem papier, na który wylałem oliwę i za pomocą pędzelka rozsmarowałem ją na całej powierzchni. Układałem cukinie wpierw z jednej strony, a za chwilę przekładałem na drugą by z dwóch stron chwyciła tłuszcz. Następnie dodałem przyprawy: paprykę wędzoną, czosnek, bazylię, lubczyk, sos sojowy, sok z cytryny, pieprz i sól. Piekłem w temperaturze 200 stopni przez 15 minut, a następne 15 minut w 175 stopniach, na sam koniec włączając termoobieg.

stripsy_piwnakompania-wordpress-com-3

stripsy_piwnakompania-wordpress-com-5

stripsy_piwnakompania-wordpress-com-9

Jak się podoba efekt końcowy? Smacznego!

P.S Piwo warto postawić obok obiadu 🙂

Wielkopolski Piwosz

Piwna Kuchnia: Wołowina w Porterze

Jeżeli przypadkiem masz, drogi Czytelniku, w kuchni następujące składniki:

  • Kawał wołowiny, np.: łopatki (0,7 – 1kg);
  • Bulion wołowy (w ostateczności z kostki)(1 L);
  • Dowolny porter (0.5L);
  • Dwie małe lub jedna duża marchew;
  • Dwie łodygi selera naciowego;
  • Dowolne inne warzywo-bulwę ( może prócz ziemniaków);
  • Dwie cebule;
  • Porę;
  • Szczyptę cynamonu;
  • Kilka goździków;
  • Kilka ziaren ziela angielskiego;
  • Dwa liście laurowe;
  • Sól i pieprz.

wolowina_porter_piwnakompania_012

… to zatrzymaj się na moment lub czym prędzej pognaj do sklepu, bo oto przepis na wołowinę przesyconą tym, co w porterze najlepsze – dymem i beczką.

Od czego zacząć?

Marynata:

wolowina_porter_piwnakompania_02

Jeżeli kupione mięso jest, eufemistycznie, średnie, to, po umyciu i i wycięciu niepożądanych struktur, nacinamy z dwóch stron w kratę i wysmarowujemy startą na miazgę cebulą, następnie odkładamy na około 3 godzinki.

wolowina_porter_piwnakompania_04

Następnie (jeżeli mięso jest „ładne” – rzadko kiedy wołowina w Polsce, kupiona w sklepie taka jest – przystępujemy od razu do tego kroku)  pozbywamy się cebuli, zalewamy całkowicie piwem (należy zostawić resztę – wiem, że kusi, ale będzie potrzebna później), dodajemy goździki (najlepiej rozgniecione w palcach) oraz cynamon (opcjonalnie ciemny sos sojowy lub sos worcestershire – by dodać jeszcze więcej ciemnych, wędzonych aromatów). Przykrywamy, odstawiamy do lodówki na najmniej 3 godziny. Nie bójcie się zostawić jej dłużej, jak poleży 12h lub 24h na takim posłaniu, to będzie tylko lepsza.

wolowina_porter_piwnakompania_05

Przygotowanie:

Zagotowujemy bulion, wlewamy piwo z marynaty oraz to, które ewentualnie zostało w butelce (razem 0.5 L), dodajemy całą, obraną cebulę, dwa liście laurowe, kilka ziarenek ziela angielskiego (nie przesadzając – sam porter odda dużo smaku). Gdy wszystko już intensywnie się gotuje wrzucamy mięso. Po chwili solimy oraz pieprzymy.

wolowina_porter_piwnakompania_06

Teraz, gdy mięso już zażywa kąpieli (będzie to robić około 90 minut) kroimy na mniej więcej takie same kawałki warzywa. Można wtedy raczyć się Lekką dziesiątką z Glogera, tak jak ja – choć takiego wyboru nie polecam, bo piwo smakuje masłem oraz adwokatem.

wolowina_porter_piwnakompania_08

Po upływie rzeczonych 90 minut wrzucamy warzywka do mięsa – żeby się nie stęskniło. Za 20-30 minut wszystko będzie gotowe.

wolowina_porter_piwnakompania_09

Polecam, na ostatnie dziesięć minut ustawić maksymalną temperaturę, by odparować jak najwięcej wody. Prażona kasza gryczana idealnie podkreśli walory smakowe oraz ogólnie pojętą porterowość dania.

Smacznego!

Smakosz śląski.

wolowina_porter_piwnakompania_07

Piwna Kuchnia: Pieczone pyry

Jesień to piękna pora, gdy po zbiorach nadchodzi czas na sprzątanie pól, szykowanie zapasów, określanie racji żywnościowych. To też czas, gdy wciąż dostępne są młode pyry, nadające się idealnie do pieczenia, kto może w ognisku (w mieście, nawet na obrzeżach jest zakaz palenia ognisk), a kto nie może to w piekarniku. Pomysł jakie składniki dołożyć do nich wpadł mi do głowy spontanicznie, ale stwierdzam, że trafiłem. A co najlepsze, że danie jest nadzwyczaj proste i szybkie.

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-8

Kupiłem tylko małe ziemniaczki, takie są najlepsze. Solidnie dwa razy umyłem i następnie pokroiłem w ćwiartki, wrzuciłem do gara i znów dwa razy wypłukałem całość. W tym momencie nastąpiło oddzielenie: 3/4 całości pyrek wstawiłem do zagotowania przez 15 min. z wodą, pozostałą część postanowiłem także przez 15 minut zagotować w…piwie pszenicznym.

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-7

Spytacie: czemu Książęce pszeniczne? Ano na bezrybiu i rak rybą. W piwnicy zostały mi jedynie Coffee Stouty, Marynka Lemon oraz piwa do testowania. Wykluczyłem Kasztelana walającego się z kąta w kąt, Bóg jeden raczy wiedzieć od kiedy mi towarzyszy.

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-6

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-5

Wlałem całą zawartość butelki oraz dorzuciłem dwie gałązki rozmarynu (do drugiego garnka trzy gałązki). Jednocześnie dosyć szczodrze osoliłem zawartość garnków, wszak sól musi porządnie wniknąć w strukturę pyry jak i ma spowodować chrupkość skórki. Następnie przygotowałem omastę składającą się z:

  • papryki wędzonej
  • czosnku
  • rozmarynu (gałązek)
  • świeżego koperku
  • zielonej cebulki
  • soku z cytryny
  • oliwy
  • świeżo zmielonego pieprzu i soli

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-4

Zieloną cebulkę i koperek pokroiłem dosyć drobno, rozmaryn (gałązki) pokroiłem na trzy części. Rozdzieliłem proporcjonalnie i dorzuciłem do ziemniaków już odcedzonych i parujących. Następnie dolałem oliwy, papryki wędzonej, czosnku (granulowanego z lenistwa), świeżego pieprzu, soli. Specjalnie nie podaje proporcji, gdyż robiłem to na oko, celowałem w średnio-mocno doprawione pyry.

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-9

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-2

Ziemniaczki rozłożyłem na blasze na pergaminie i wstawiłem wpierw na 20 minut z temp. 220 stopni (pierwsze 10 min. bez termoobiegu, następne 10 z nim). Jako, że wydawały mi się mało przypieczone postanowiłem zostawić jeszcze 5 minut z termoobiegiem, ale wyłączyłem grzanie. Następnym razem termoobieg włączę już po 5 minutach pieczenia.

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com

Efekt końcowy? Piwo pszeniczne było wyczuwalne i to wyraźnie! Ziemniaczki wykąpane w pszenicy stały się gładsze, słabiej można było wyczuć w nich charakterystyczny smak ziemniaka (niż ziemniakach gotowanych w wodzie) i jednocześnie stały się trochę słodkie. Eksperyment zakończony sukcesem! Oba rodzaje wyszły wyśmienicie, stanowią świetną przekąskę i są treściwe. Polecam wszystkim, którzy np. do filmów, meczów lubią wcinać chipsy, będą stanowiły świetną alternatywę.

Wielkopolski Piwosz 4.10.2016 

Piwna Kuchnia: Sos chili

Pomysł na sos powstał dosyć spontanicznie więc nie miałem na niego z góry określonego przepisu. Tak się złożyło, że dostałem sporo papryczek chili wprost od rodziców mojej niewiasty, wspaniały prezent wprost z pod folii, którego żal nie wykorzystać! Jako, że było ich naprawdę sporo od razu wiedziałem, że muszę zrobić weki, nie byłbym w stanie ich przejeść w krótkim czasie. Niestety zapomniałem zważyć ile ich dokładnie było, na oko jednak oceniam, że około pół kilo (wykorzystanych do sosu!).

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-3

Przepis składa się z następujących rzeczy:

  • 4 średnie marchewki
  • 2 średnie korzenie pietruszki
  • 3 małe cebule
  • 9 ząbków czosnku
  • 2 czerwone papryki
  • 2 zielone papryki
  • 500 gram papryczek chili
  • 150 gram sezamu
  • 1/3 świeżego imbiru
  • 3/4 paczki kolendry
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • 3 łyżeczki trawy cytrynowej
  • 1 piwo typu Porter
  • 4 lub 5 łyżeczek soli
  • 5 lub 6 łyżek miodu
  • 1 łyżeczka curry
  • 2 łyżki oliwy
  • 75 ml. sosu sojowego
  • sok z jednej cytryny

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-2

Początkowo wziąłem się za skrojenie na drobną kostkę czterech marchewek i dwóch korzeni pietruszki (były one średniej wielkości). Dołożyłem do tego trzy małe cebule, również pokrojone w kostkę oraz pięć ząbków czosnku posiekanych na drobno. Całość początkowo smażyłem w woku na niewielkiej ilości oliwy, a następnie dusiłem pod przykryciem (po dolaniu około 3/4 szklanki wody) przez około 35 minut. Jeśli istniała obawa, że warzywa się przypalą oczywiście stopniowo wody dolewałem.

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-4

Następnie wziąłem się za pokrojenie pół kilograma chili, papryczki nie były zbyt duże więc ciąłem je równo, ale bez radykalizmu by koniecznie uzyskać drobną kostkę. W naczyniu (ważne by było teflonowe, nic się nie przypali!) rozgrzałem z dwie łyżki oliwy oraz dwie solidnie łyżki miodu, gdy płyny się połączyły dorzuciłem 4 drobno posiekane ząbki czosnku i odczekawszy z trzy minuty dorzuciłem posiekane chili.

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-6

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-5

Prędko wziąłem się za krojenie duetu papryk: dwóch czerwonych i dwóch zielonych. Posiekałem je na małą, ale nie przesadnie,  kostkę. Chwilę później dodałem do garnka oraz dorzuciłem wcześniej przygotowaną marchewkę z selerem.

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-7

By całość miała szansę przejść smakiem Portera i jednocześnie się nie przypaliła, ale dusiła i miała szansę zmięknąć stając się spójną emulsją dolałem 1/3 butelki piwa. Zaraz także dolałem około 75 ml. sosu sojowego.

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-8

Przyszedł czas na doprawianie i rozpoczęcie procesu nadawania konkretnego smaku. W tym celu począłem rozcierać 1/3 średniej wielkości świeżego imbiru na tarce do parmezanu, wokół roznosił się niebywale intensywny rześki i ostry aromat orientu. Do moździerza nasypałem 3/4 paczki nasion kolendry i bardzo mocno rozgniotłem, jeśli zrobicie to niedbale z pewnością w czasie jedzenia poczujecie chrzęst między zębami. Natychmiast przed oczyma stanęły mi kosztowanie nie raz piwa, o których aromacie kolendra stanowiła.

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-11

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-10

Kolejnym etapem było uprażenie sezamu w wielkości około 150 gram. Robiłem to na małym ogniu, często mieszając by nie dopuścić do tak łatwego spalenia nasion. Gdy nabrał już kolorów umiarkowanie brązowych dodałem go do potrawy. Na sam koniec dodawałem: 1,5 łyżeczki cynamonu, ususzony koperek i cząber w ilości około 2 łyżeczek, sok z jednej cytryny , 3 łyżki miodu, 3 łyżeczki soli, 1 łyżeczkę curry oraz 3 łyżeczki trawy cytrynowej. Porządnie wymieszałem i dolałem Portera w wielkości 1/3 butelki. Odczekałem dwie minuty i dusiłem na małym ogniu przez około 30 min.

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-12

Po tym czasie następowało pierwsze próbowanie potrawy. Nie raz brakowało mi w niej bilansu: było za bardzo słodkie to wyciskałem więcej soku z cytryny bądź dosalałem, dzięki temu całość nie była mdła od słodyczy. Dolałem do końca resztę żywieckiego Portera i zostawiłem bez przykrycia mieszając regularnie by nic na pewno się nie przypaliło. Na średnim ogniu gotowałem przez około 25 minut.

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-13

Tuż przed zlewaniem do słoików potrawa wyglądała tak jak powyżej. Dosyć gęsta, ale nie do końca, wciąż było w niej sporo płynu. Czekałem by zostało w garnku jak najwięcej aromatu i smaku, woda miała odparować, ale nie cna. Gdy uznałem, że już jest gotowa wziąłem się za przelewanie do słoików wpierw solidnie wyszczotkowanych. Pamiętajcie, że jeśli w czasie wypełniania słoików pobrudzą się Wam ranty słoika, tam gdzie będzie spoczywał dekiel koniecznie musicie umyć! Inaczej resztki jedzenia będą się psuć na słoiku.

sos-chilli-piwna-kuchnia_piwnakompania-wordpress-com-14

Tak przygotowaną całość, dokładnie 7 słoików pasteryzowałem przez 18 minut. Przy nalewaniu wody do garnka zwróćcie uwagę by temperatura wody i słoików była zbliżona, w przeciwnym razie skończy się eksplozją. Na dnie garnka warto położyć gruby ręcznik (mogą być papierowe ułożone warstwowo), pozwoli to uniknąć gwałtownego grzania dna słoika, to także mogłoby spowodować pęknięcie.  Sos znakomicie nadaje się do:

  • ryżu, wystarczy ugotować paczkę i wymieszać.
  • można w nim zamarynować kurczaka lub inne mięso.
  • makaronu ryżowego, gotowe w 10 minut.
  • kanapek, do serów lub szynek smakuje wybornie.

Smacznego!

Wielkopolski Piwosz