Archiwa kategorii: Piwa wędzone

Miss Big Foot z browaru Birbant

Dziś na gościnnych występach, po raz pierwszy na kanale, Smakosz Śląski. Dawno nie widziany jegomość oraz ja degustujemy piwo Miss Big Foot z browaru Birbant. Jest to kooperacyjne piwo uwarzone z poznańskim pubem Piwna Stopa. Jak wypadł ten wędzony stout? Posłuchajcie naszych niewybrednych dywagacji!

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań.
  • Cena: ~ 9 zł.-
  • Browar Birbant: Miss Big Foot.
Reklamy

Aficionado

Pośród różności, odmienności i wielorakości smaków wśród piw można czasem się zagubić, odnieść wrażenie bycia przytłoczonym, maluczkim niczym Stuart. Po wzięciu pierwszego haustu poczułem się właśnie tak, zmysły zgubiły się co właściwie mają odczuwać, co bardziej, co słabiej i ogólnie rzecz ujmując o co chodzi z tym piwem? Kapitan Aficionado zabiera nas w podróż po torfowiskach opalanych wędzonką, na których bez żadnego problemu można spotkać plantację kawy przeplataną gdzieniegdzie szyszkami chmielu.

Aficionado_piwnakompania.wordpress.com 3

Ta niesłychana uprawa rozdziera mnie wewnętrznie, skłóca by po chwili pogodzić się w solidnym łyku. No bo jak zmieścić tyle wyrazistych aromatów w jednej butelce? Które smaki są wyrazistsze? Nie potrafię Wam jednoznacznie odpowiedzieć, wszystko miesza mi się jak wspomnienia z Beergoszczy po ostatniej degustacji, Siedząc tak skonfundowany począłem się zastanawiać czy nie tak właśnie postrzegam Afrykę, z którą niewątpliwie miała mi się kojarzyć etykieta. Chytry zabieg chłopaków z Kingpina okazał się tak wybiegły, że dałem się złapać w pułapkę zagubionych myśli? Niewątpliwie barwą przypomina wypaloną, afrykańską ziemię, płonącą od słonecznej energii. Brązowe nity piwa przeplatają się solidnie z beżową pianą, harmonizująca się na tafli trunku, który dzielnie wznosi ku górze nieprawdopodobny zapach spalonej do bólu kawy oraz przepysznej, naturalnej wędzonki. Gdzieś tam z tyłu głowy odzywa się mój mały skrzywiony JA, który każe dopowiedzieć, że piwo ewidentnie ma dla mnie jeszcze jedno pozytywne skojarzenie: a mianowicie ze starymi, zjeżdżonymi podkładami kolejowymi. Kojarzycie ten ciepły, soczysty techniczny zapach nabyty wraz z upływem czasu przez kolejowe drewno? Jeśli nie polecam wybrać się na najbliższy nie-betonowy szlak kolejowy. A tymczasem mości Panowie Kingpinowcy: Wasze zdrowie, do dna!

Aficionado_piwnakompania.wordpress.com

Zapach 9,5;

Smak 9,5;

Wygląd 10;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena:~8,5 zł.-

Aficionado_piwnakompania.wordpress.com 2

Piotrek z Bagien Smoked Stout

Trzeci raz już zaszedłem na te same bagniska – i bądźcie tego świadomi, że nie zwiodły mnie ogniki, nie szukałem zielonego ogra ani nie niosłem żadnej biżuterii, by stopić ją w ogniu wulkanu. Na bagna im. Jana Olbrachta przychodzę z przekonania. Mam w tym cel. Dzisiaj spotkałem Wędzarza, dziwny to był osobnik: od razu, praktycznie bez słów, zaprosił mnie do swojej zapadniętej chatki pośrodku mokradeł, pełnej zapachu torfu, ziemi oraz dębowego dymu owiewającego suszące się żurawiny. Wciąż milcząc poczęstował mnie wywarem, który konsystencją oraz kolorem przypominał bagnisko ( jedyną różnicą był brak piany, często widzianej w bajorkach ), a pachniał dokładnie jak jego chatka: ze zdecydowaną przewagą intensywnego a szalenie ciągnącego za nos dębu. Myślałem, że będzie jak potrawka mistrza Yody, lecz widząc jego ponaglające spojrzenie zaczerpnąłem łyk i… wszystko to rozgorzało na moim języku, wszystko było istną Odą do Wszystkiego co Wędzone. Zaczynało się niewinnie: żurawinki oraz śliweczki leniwie przetaczające się po języku zostawiające mięsistość drugich i kwaśność pierwszych. Jeszcze nieśmiało wkraczało leśne runo, żywiczność – niby duch chatki w której się znajdowałem. Wreszcie na mój język nadepnął dębowy ent, którego korona stała w płomieniach i tonęła w dymie. On jednak dumny był z tego płomiennego nakrycia głowy, spokojnie zionął dymem na wszelkie strony. Kubki smakowe ugięły się nie tylko pod natłokiem wędzenia, ale także drzewa w najczystszej postaci – to był czynnik sprawiający, że smak nie był pusty niczym pień stoczony przez korniki. Finisz wypełniony był Wędzoną Czekoladą Tańczącą na Kurhanach Wrogów. Długo tańczącą. Bardzo długo. Opróżniwszy czarkę błagalnie wyciągnąłem puste naczynie w stronę papy Wędzarza, skinął głową i pozwolił by kaptur zsunął mu się na tyle by ukazać twarz – nie był to nikt inny niż sam Jan Olbracht, duch tych mokradeł.

Piwnakompania_Smoked_Stout_Z_Bagien_02

Zapach 10;

Smak 10;

Wygląd 6;

Ogólnie 9.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Cena i miejsce zakupu nieznane: prezent.

Piwnakompania_Smoked_Stout_Z_Bagien_03

Grodziskie: dymione pszeniczne

Piwo z mych wielkopolskich krain. Reaktywowany browar zaczął nie produkować lecz tworzyć bo inaczej ująć tego nie można,tworzyć to dzieło. Jego zapach odzwierciedla wspaniały wędzony aromat…szynek. Jest on bardzo delikatny, kapitalnie inny niż cokolwiek innego. Smak natomiast utwierdza mnie w jego specyficzności. Piwowarom udało zamknąć się w butelce smak czystego aromatu wędzenia. Nie uświadczymy w nim ni grama alkoholu. Gorycz jest podstępna i bardzo lekka, dopiero po dłuższej chwili można ją wyczuć. W drugiej fazie smaku odczuwam w nim lekką kwaskowatość, jest to kolejny smak oprócz goryczki, który jest niesłychanie delikatny. Wygląd jest dziwny, odymione, wędzone piwo powinno być innego koloru niż złocistej cytryny. Jednocześnie bardzo słabo gazowane i mętne. Co zaraz po nalaniu do kufelka może Was zaskoczyć to piana, która jest potężnie bujna i gęsta, wręcz ciężka. Wyśmienita.

Zapach 9;

Smak 8,5;

Wygląd 8;

Ogólnie 9.

Wielkopolski Piwosz

P1250794a

Nie rozumiem dlaczego tak mało piwny zapach sprawia mi tak dużo przyjemności – nie jest on typowy, a wędzony niby szynka. Nie czuć też, na szczęście, upiornego pszenicznego słodu. Tylko gdzieś tam, z tyłu toczy się barylasty, gruby banan – nie potrafię tego określić dokładnie, ale jest on taki „ogniskowy”.  Próbowałem to piwo już kilka razy i na śląsku i w wielkopolsce – za każdym razem smakowało inaczej. U mnie było doskonale goryczkowe a jednocześnie lekkie i orzeźwiające. W landzie z którego pochodzi było z kolei zbyt słodkie i pszeniczne. Cały czas pozostawało przyjemne oraz dziwaczne – wyczuć można wędzenie nawet w smaku – odkrywać wszystkie nuty, które zostawia na języku to istna zabawa. Frajdą jeszcze od poprzedniej większą jest nalewanie go do szklanki – piana wprost wybucha, zaskakując objętością i konsystencją drożdżowego ciasta. Jest ona po prostu spektakularna pod każdym względem inna od wszystkiego, co do tej pory widziałem. Zdecydowanie gorzej jest z barwą : cytrynowo-zielonkawy i na domiar złego rozwodniony kolor nie zachęca, ale również nie odrzuca. Jest półprzeźroczysty zarówno w przenośni jaki i w rzeczywistości.

Zapach 10;

Smak 8;

Wygląd 6;

Ogólnie 8.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupione: Stara Rzeźnia Poznań;        Selgros.
  • Cena: 5,-;        2,69,-.

P1250795a

Darz Bór

Jego aromat nieprawdopodobnie mocno oddaje to czego moglibyśmy spodziewać się stojąc obok wędzarni na Pojezierzu Drawskim. Siedząc nad tym kufelkiem piwa można odnieść wrażenie, że właśnie uchyliło się rąbka drzwi do tego miejsca gdzie zazwyczaj wędzi się pyszne mięsne bądź rybne produkty. Zapach jest oszołamiająco ciężki, dymiący, przyczepiający się niewidzialnymi siłami do nosa. Nigdy nie kosztowałem podsuszanego drewna, ale myślę, że gdybym je skosztował to smakowałoby właśnie w ten sposób. Aromat dymu przykleja się do podniebienia, co ciekawe oprócz smaku dymu piwo nie ma w sobie nadzwyczajnej mocy goryczki. Finisz jest raczej dosyć łagodny i przyjemnie bąbelkujący w przełyku. Wyglądem przypomina żywiczną bryłkę, ugrzaną w jesiennym słońcu. Piana jest słaba, nadzwyczaj prędko znika z tafli piwa.

P1250107a

Zapach 8;

Smak 9;

Wygląd 8;

Ogólnie 8.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Festiwal Piw Rzemieślniczych
  • Cena 10 zł,-

P1250108a