Archiwa kategorii: Piwa piwniczne

Charakterystyczne toporne i o niewyobrażalnie piwnicznym, ciężkim zapachu piwa podszyte wspaniałym orzeźwiającym smakiem.

Bryg

Gdyby ktoś spytał mnie jak wyobrażam sobie zapach dawnego piwa podawanego przez chytrego, garbatego karczmarza odpowiedziałbym by spróbował tego piwa. Dlaczegóż? Ano trunek ten charakteryzuje się nieprawdopodobną słodowością, jest ona na tyle wyniosła i przemądrzała, iż na finiszu zamienia się w świeży chleb, dopiero co z pieca wyjęty. Odnoszę wrażenie jakby ktoś wyrzucił przed moje nogi beczkę pełną słodowej esencji, kipiącej aż od nadmiaru aromatów , ale jednocześnie przesiąkniętej drewnem dającą to coś na ostatniej prostej aromatów.  Jakiej niebywałej sztuki piwowarzy dokonali łącząc osobne byty jakimi są poszczególne słody, gdyż jedną z silnych części składowych został podpiwek. Mój wspaniały napój dzieciństwa, który był dopełnieniem górskich wypraw. Mógłbym zachwycać się dalej, ale mogąc wyjść z przekonania, że byłoby to nie uczciwe rzec muszę o tym co najmocniej mnie odrzuca w tym starodawnym piwie. Niezaprzeczalnie jest to jednostajność. Znany nam constans nie ulega choćby drobnym odchyleniom, smaki nie zmieniają się w czasie kosztowania, są cielesne od początku, a z biegiem czasu stają się nawet uciążliwe. Negatywny odbiór wspiera niestety niskie wysycenie piwa, wraz z upływem czasu jakakolwiek postać bąbelkowej chropowatości zanika, a wraz z nią piana. Jedynie barwa nie odbiega od standardu gatunku, komponuje się idealnie z kategorią kellerbier.

Zapach 7,5;

Smak 7;

Wygląd 8;

Ogólnie 7.

Wielkopolski Piwosz 

Bryg_piwnakompania.wordepress.com

Bryg_piwnakompania.wordepress.com 4

Mimo że ojczyzną marynarzy i statków jest morze, surowe, chłodne i gniewne, to mam wrażenie, że to piwo jest prawdziwym, polskim patriotą. Nie wykrzykującym farmazony w stylu: „ziemia dla ziemniaków” (dla mnie jest to oszołom najprawdziwszy, ale media i przekonanie społeczne nazywają takie jednostki czymś na kształt patrioty), nie człowieka z wytatuowanym orełem białym na czole, nie  patetycznym, zadentym pomnikowym piewcą skandującym manifestacje. Takie coś nigdy nie powinno nawet zbliżyć się, a już na pewno nie zepsuć znaczenie tak pięknego słowa jak patriotyzm. Zapach tego piwa jest prosty, szczery, bez fałszywych nut takich jak źle pojmowane znaczenie. Słodowo-beczkowo-mocna woń z tą cudowną gracją w postaci migdałów oraz masła. Nie będę oszukiwał – nie jest to najbardziej wyszukany zapach, ale przywodzi na myśl tą dawną polską gościnność, dzięki której gospodyni ugaszczała tym najlepszy co miała -nawet króla poczęstowałaby domowym chlebem z grubą warstwą masła. A jednak jest coś ponad to, oprócz przemyconego migdału, absurd w wiejskiej chacie – pomarańcza. Wybornie proste, wojownicze, toporzaste, ale ułagodzone (nie pozbawione duszy czy pantoflarskie tylko dzięki miłości uczłowieczone) dbałą kobiecą ręką. Słodowe nuty karmelu wieńczą woń. Urzeka mnie również 7% alkoholu nieziemsko ukryte pod karmelem, kwaśnością  quasi-kawy oraz zbyt mocnym wysyceniem. Jest tutaj i ziemna gorycz, która to rozpływa się pod delikatną dłonią słodyczy i kwaśności. Jest tutaj również odrobina, zakopana bardzo głęboko, toczącego się pod pokładem beczkowanego rumu – delikatna ja wspomnienie załogi dawno zatopionego statku o beczkach rumu, których nie dane im było osuszyć. Prostota tego piwa zdumiewa nietuzinkowym posmakiem, jakby oczkiem puszczonym ukratkiem – to w smaku orzeszki ziemne w karmelu. Hej ho, tego trunku osuszyłbym więcej, choć brzdki jak herbata S. z cytrynką, bez (udanego początkowo koloru i konsystencji) piany. Do morza tęskno mi! Czas kończyć, bo z krasnoluda w elfa zaczynam się zmieniać. Pal to licho, nawet chędożonym długouchem mogę zostać w zamian za ludzi szczerych, dobrodusznych i ciekawych jak to piwo, które  mimo że tradycyjne jest również sobą.

Zapach 10;

Smak 9;

Wygląd 5;

Ogólnie 9.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena:~8zł.-Bryg_piwnakompania.wordepress.com 2

 

Reklamy

Flensburger kellerbier

To już trzecie piwo testowane przeze mnie z statkiem na etykiecie. Tym razem mamy do czynienia z piwem piwnicznym. Jego zapach już donosi, iż waszmość Flensburger Kellerbier ma aromat ciężkiej, dosyć długo zamkniętej piwnicy. Takiej piwnicy w bloku, która nie ma okien, a lekko unosząca się wilgoć przenika każdy drewniany element napotkany na swej drodze. Dominuje tutaj przypalany słód, jakby lekko uwędzony, ciężki i toporny. Jednak cała ta otoczka sprawia, że jest przyzwoicie dobry. Gdyby waszmościowe kupcy na statkach wypływających na pokładzie trunku tego kosztowali, zapewne miasto potraciło by swe lukratywne kontakty handlowe. A to ze względu na jego wspaniałość w smaku ukrytą. Miast handlować i żeglować kupcy przeze mnie wspomniani w portach by zasiadali i hazardowe zabawy piwem tym umilali. Smak ma niebiańsko wytrawny i dojrzały, pełny przypalonego słodu i goryczki ujmującej swym smakiem dogłebnym. Jej intensywność zwiększa się z każdą sekundą w sposób cudowny, eksplodując w ustach piwosza pełnią swego aromatu. Wygląd przecudny, mętny i lekko pomarańczowy. Kolor trochę przypomina właśnie piwnicę oświetlaną używaną lat kilka, albo i więcej żarówką. Piana znakomicie bujna i gęsta, odchodzi powoli. Jej resztki trzymają się długo na tafli tegoż marynarskiego trunku.

P1250026a

Zapach 10;

Smak 10;

Wygląd 10

Ogólnie 10.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Niemcy
  • Kupione: Jever
  • Cena: 0,70 €,-

P1250033a

Weiheller Keller

Aromat tego piwa przywodzi mi na myśl Pilsa z poznańskiej Brovarii(restauracja posiadająca własny mały browar) na Starym Rynku. Jego zapach to wspaniały zapach dojrzałego chmielu, dotkniętego promieniami letniego słońca, które grzało radosne szyszki. Ich aromat szczególnie wyczuwalny jest chwilę po wlaniu go do kufelka, później się przerzedza. Smak to szczególne połączenie goryczki wraz z dojrzałą kwaskowatością. Odnoszę wrażenie jakby w butelce była zamknięta cytryna, która teraz z całą mocą oddaje swój smak. Fala goryczki jest wzrastająca, a jej najmocniejsze uderzenie przychodzi parę chwil po skosztowaniu. Co ciekawe piwo jest kremowe, dosyć niespotykana sprawa dla jasnych piw. Wygląd jest cytrynowy, ale wspaniale mętny, nieprzejrzysty. Piana nie jest zbyt bujna, ale za to długo utrzymuje się na powierzchni,a za pomocą wstrząśnięcia kufelka szybko wraca na swe miejsce.

Zapach 8,5;

Smak 9,5;

Wygląd 9;

Ogólnie 9.

Wielkopolski Piwosz

DSC01037

Niemcy nieodzownie kojarzeni są ze swoim ulubionym powiedzeniem: „Ordnung must sein!”. Podłóg tego układają sobie nie tylko życie, ale także bibeloty na półkach oraz dziecięce fryzury. Rzeczony porządek wyczuwalny jest aż nadto w zapachu – spośród nut: chmielowej, kwaśnej i, zaskakująco orzeźwiającej, drożdżowej żadna nie śmie wychylić się poza narzuconą przez stojącego obok niemca-piwowara-pożądkofila. Tworzy to połączenie zgoła harmonijne, ale nijakie – zabrakło tutaj temperamentu. Ze smakiem jest już lepiej – ewidentnie trunkowi udało się uciec spod reżimu i dominuje w nim początkowe orzeźwienie, które potem ustępuje miejsca goryczy – pieszczącej drugi (po brzuchu) najważniejszy mięsień piwosza. Krańce języka odczuwają ową moc, natomiast środek rozpływa się pod kaskadą orzeźwienia. Pomimo początkowego zgrzytu ze zbyt uporządkowanym zapachem, ów lubujący porządek „niemcuch” nie był w stanie zepsuć wyglądu – jest on wybitnie mętny, zaopatrzony w zabójczo dużą pianę, która osiada na całej długości kufla, goszcząc nań nawet po opróżnieniu zawartości. Kolorytu dodaje dostojna barwa, która z całą (prócz zapachu) resztą tworzy idealną kompozycję.

Zapach 7;

Smak 9;

Wygląd 10;

Ogólnie 9.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Niemcy
  • Kupione:Norymberga(dzięki uprzejmości bester Freund)

DSC01041

Leikeim kellerbier

Zapach to czysta świeżość orzeźwienia. Uderzenie rześkości jest intensywnie mocne jak huk roznoszący się w czasie burzy po uderzeniu błyskawicy w zbiornik wodny! Rozchodzi się on bardzo powolutku, ale ze wspomnianą wcześniej siłą i owija się wokół nozdrzy konesera. Wszystko za sprawą bardzo gęstej piany. Ponad kufelkiem unosi się zapach lekkiej goryczki, jakby zaspanej. Sam smak jest czyście chmielowy. Tak,a jego intensywność wzmaga się w parę sekund po skosztowaniu. Co ciekawe, odnoszę wrażenie iż jest on lekko miodowy, ale ta słodycz wiosennych kwiatów ukrywa się jak kruczki prawne w umowach. Wyglądem przypomina piękny złocisty miód, lekko przyslonięty drobinkami osadu tłoczącymi się szczęśliwie w kufelku. Wspomniana wcześniej piana utrzymuję się długo i jest bardzo kremowa, gęsta. Stanowi perfekcyjne dopełnienie kosztowanej całości.

P1240352a

Zapach 9;
Smak 10;
Wygląd 10;
Ogólnie 10.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Niemcy
  • Kupione: Norymberga(dzięki uprzejmości bester Freund)

P1240357a