Archiwa kategorii: Wrężel

Vermont AIPA z browaru Wrężel [Browarnia Lidla]

Nowinka z Lidla czyli Vermont z Wrężela. Krafty co raz śmielej wchodzą na dyskontowy rynek, a ten przedstawiciel zapowiada się obiecująco. Sprawdźmy czy Wrężel daje radę.

  • Kupione: Browarnia Lidla
  • Cena: 7 zł.-

Reklamy

Imperial Stout Whisky Oak Chips z browaru Wrężel.

Zimniej za oknem więc można już otworzyć mocniejsze piwa, na początek wziąłem na próbę trunek z Wrężęla. Czy płatki dębowe zrobią z piwa sztosa? Byłby to skok w nadprzestrzeń w wykonaniu Wrężela, kibicuje mocno!

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Alkoshop Gniezno, Roosevelta
  • Cena: ~ 14 zł.-

Miś Wojtek

Cóż to za dziwota przede mną stoi, jaki ten aromat niebywale…odrzucający. Przypomina mi radlera, tyskacza i jednocześnie odurza wręcz miętą. Niestety tą chemiczną, przesadzoną, czyżby koncentrat Ludwika?

mis-wojtek_piwnakompania-wordpress-com

Nazwa piwa nawiązuje do tak chwalebnych historii i wyczynów, jak też mogło się stać, że całość mnie tak po chamsku dewastuje wewnętrznie! Sprawę stara ratować się smak, który jest lepszy: odznacza się wyraźną miętą, ale jednocześnie goryczką. Ulatuje ona jednak dosyć szybko, znika bez śladu. Tło smaku jest kwaskowate, ale zarazem wybijają się słodkawe nuty. W barwie zalanej żółcią można dostrzec zielony refleks, nie chętnie, ale jednak przyznać muszę, że wygląd owego piwa prezentuje się najlepiej.

Zapach 3;

Smak 5;

Wygląd 7,5;

Ogólnie 4,5.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Dobrychmiel Katowice
  • Cena: ~ 8 zł.

Aframon Saison

Otóż i wreszcie moi mili coś, co jest ciekawe. Przynajmniej w założeniach. Kardamon? Toż to przyprawa kawowa dodana do przeniczno-cytrusowego trunku – fakt, czysty kardamon pachnie jak eukaliptus pomieszany z korzeniami mięty. To jaką woń wydziela aframon jest dla mnie zagadką – prawie tak wielką, jak obecność mchu irlandzkiego. Prawie że taką jak ta sfinksowa, jeżeli miałbym być szczery. To, co jest dla mnie oczywiste to fakt, że piwo ciągnie piwnicą, zamszoną ( o Zielony Skrzacie! ), ale ciągle nieprzyjemną. Do tego można wyczuć ową korzenną część kardamonu oraz całkiem intensywną, niestety pestycydową, pomarańczę. Zamknąć cały zapach tego piwa w jednym, smoczym pytaniu, pospolicie zwanym zagadką, można z łatwością: „Pachnę nieprzyjemnie, wykrzywiam nochal wilgocią i nutami mokrej ziemi, pełna jestem korzonków. Kim jestem?”

piwnakompania_aframon_Saison_przy_Dark_Soulsach

To byłaby zagadka, do rozwiązania której nie potrzebny byłby Bilbo, ba, nawet jednozadaniowy Edyp byłby jak strzelanie z armaty do muszki owocówki – odpowiedź jest wszak wiadoma: Twoje imię to Aframon Saison. I przechodzisz dalej. To co jest niewątpliwie ogromną zaletą, oprócz nietuzinkowości połączeń oraz odwagi, jest smak. Dlaczego? Bo jest dziwny, pieprzny a morelowy zarazem. Pomarańcza jest tu mocna, jak równie mocna jest gorycz oraz niezidentyfikowana zieloność smaku. Dziwna, ożywcza świeżość, która opanowuje moje myśli jak za trudna zagadka, która zaległa w głowie i ani myśli odejść. To co się dzieje na języku jest niebagatelnie frapujące – jest jak paradoks opowiedziany na dobranoc, jest jak niezrozumiały wywód, który ucieka twojemu rozumieniu, bo tak naszpikowany jest symbolami wyfruwającymi poza granice wiedzy – mimo to chcesz wiedzieć i chcesz być męczony przez wieczne rozmyślania i pogrążać się w nierozumieniu. Wreszcie nie tyle rzemieślnicze a ciekawe. Wreszcie frapujące. Wreszcie rozmyśleniowe. Wykonane kiepsko, ale ekstatycznie ciekawe.

piwnakompania_aframon_Saison3

Zapach 0;

Smak 9;

Wygląd 5

Ogólnie 8.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Galeria Alkoholi Wielbłąd, Chorzów;
  • Cena: ~7zł.

piwnakompania_aframon_Saison4

 

Wrężel WIPA

Sam moment kosztowania trunku, czas oczekiwania na pierwszy w życiu nowy smak potrafi człowieka zaskoczyć jak może on ekscytować. Połączenie mojej ukochanej pszenicy i najlepszych chmieli nie może się nie udać. Wariacja zapachów wyskakujących z nad tafli trunku uprzejmie zaprasza do tanga i nie daje się prowadzić. Dzika kolendra wyczuwalna zarówno w zapachu jak i smaki decyduje o niepowtarzalności tego piwa, a cytrusowa świeżość miesza się grzecznie z dojrzałą, lekko bananową słodyczą pszenicy. Orgia zapachów. Czy takie samo zaskoczenie ilością zapachów w jednym miejscu odczuwali europejscy marynarze docierający po raz pierwszy na hinduskie targi? Aż trudno uwierzyć by podawana wartość IBU 72 była prawdziwa, dzieje się tak dlatego, że w pierwszym momencie gorycz nie jest zbyt wyrazista. Zmienia się to prędko, z każdym oddechem i wypowiadanym słowem piwosz czuję gorycz wciskającą w krzesło, rozlewająca się nieprawdopodobnie równo po całym języku. W całej tej ogromnej strukturze smaków, pszenica gubi się, jest nie śmiała, ale daje o sobie troszkę znać w momencie gdy bąbelki pulsują równo w przełyku. Równocześnie kwaskowatość wychyla się nie śmiało, ale szczypie ona w część języka. Wyglądem swym przypomina mętny bursztyn owiany piaskiem pod postacią słabej pianki. Jedyne czego bym oczekiwał to fakt posiadania właśnie większej ilości piasku…Kończąc ten wpis muszę rzec, że chyba odkryłem swój nowy, ulubiony gatunek piwa.

Zapach 9,5;

Smak 9,5;

Wygląd 8,5;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz

Wrężel_piwnakompania.wordpress.com 2

Nie ukrywam, że jest to połączenie mojego ulubionego gatunku piw z tym niekoniecznie ukochanym. Połączenie tak dziwne, że nie wiedziałem czego się spodziewać – ciężkiego, barylastego banana pszenicy, czy skocznego cytrusowego chmielu. W zapachu rządzi cytrus, którego imię to chmiel. Tylko nikła, kolendrowa nutka zdradza, że nie jest to regularna IPA. Co więcej, przy odpowiednio głębokim wciągnięciu powietrza, można doczuć się nut perfumowanych belgijskich piw. Zaskakujące! Znaczna mętność do spółki z miodowym kolorem nie mówią za wiele – tak mogłaby wyglądać zarówno IPA jak i pszeniczne. Zdradza się z kolei piana, której ziarna są grubsze aniżeli te „bananowe”. Jej kolor jednakże pozostaje bielutki, co jest domeną pszenicy. W smaku dominuje goryczkowate orzeźwienie, które jednak zaburzone jest momentami przez słodycz banana. Brak tutaj nut o mniejszej amplitudzie smaku aniżeli rzeczona cytryna, co sprawia, że dość szybko się nudzi. Kolendra, która zmieniała zapach, tutaj jest niewyczuwalna – oddała się chyba we władanie obierzłemu bananowi. Nie zrozumcie mnie źle: to najlepsze pszeniczne piwo jakie piłem, ale jak na IPĘ jest bardziej niż przeciętne.

Wygląd  7,5;
Smak 7;
Zapach 9;
Ogólnie 7,5.
 
Smakosz śląski
  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: 8 zł,-

Wrężel_piwnakompania.wordpress.com