Archiwa kategorii: Recraft

Black Curris – Browar ReCraft

Choć premiera miała miejsce kilka miesięcy temu to temperatury nie sprzyjały recenzji – wykorzystałem jednak lipcowe ochłodzenie i oceniłem jedno z trzech piw, które wyszły w tamtym czasie. RIS z dodatkiem czarnej porzeczki od browaru Recraft zaprasza Was do oglądania!

  • Kupione: Piwna Strefa, Poznań ul. Kościuszki
  • Cena: 19,8 zł.-

Krzyż Południa #vlog

Tym razem swoje spojrzenie zwróciłem na południe, na kraniec świata! Wszystko za sprawą browaru Recraft, który stworzył Single Hop’a napakowanego chmielem Southern Cross. Najkrótszy film w historii vlogowania, zostałem do tego w pewien sposób zmuszony 😉

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: ~ 8 zł.-

Yellow U-Boot

We all live in a yellow submarine, yellow submarine, yellow submarine – chciałbym mieć takie podejście do życia, żeby widząc niemieckiego U-boot’a śpiewać tak radośnie i z takim przekąsem. Teraz, gdy już nalałem sobie to piwo do szklanki (nowej, sprezentowanej w zestawie szkła odpowiedniego), zacząłem się zastanawiać, jak mam to w zwyczaju o tej godzinie, dlaczego właściwie kupiłem to niemieckie pszeniczne ale? Myślę, że jawiłem sobie je jako orzeźwienie w żółtej postaci, niezawodne obniżenie temperatury ciała narażanego na taki skwar. Chciałem prostego piwka na okrutny czas lata, kiedy mózg wypływa uszami, a ciało nie chce opuszczać prysznica – w takich chwilach chyba odzywa się moja krew i ciągnie na północ.

piwnakompania_Yellow_U-boot_02

Wracając jednak do U-boot’a, bo jak raz się je pominie można szybko znaleźć się na dnie oceanu razem z dwoma skrzyniami rumu i obejmującymi je majtkiem. Początek, nie ukrywam, był rozczarowujący, jak szwankujący prototyp. Było gorzej – jak pierwsze egzemplarze tonące przy chrzcinach butelką szampana lub wybuchające od tak. Były nawet strzelające wstecz działa z kukurydzy. Była wilgoć, zatęchły zapach, smak piwnicy i zleżenia. Były smrody i smaki gołej blachy. Orzeźwienia było zaś tyle co w załodze po miesięcznej wojaży przy dnie morza. I na cóż ten piękny kolor, gdy owa łódź podwodna jak nie tonie w toporności smaku, to wybucha okropnością zapachu. Rzucam więc okiem na datę – wszystko gra, jeszcze jakieś 4 miesiące bezpiecznego rejsu.

piwnakompania_Yellow_U-boot_04

Naprawdę chciałbym zrzucić to na karb złego przechowywania – większość objawów występuje, jednakże jeżeli to wszystko wina schematu łodzi to jest naprawdę źle. Jest koncernowo źle. I teraz jeszcze, wyczuwam posmak plastiku? Gdy zasiorbię, jak silnik w maszynowni ropę (chciałbym, żeby działały na parę, wtedy oddałbym im część siebie, a tak to czy ropę ssą, czy benzynę?) wyczuwam ten najtańszy sort plastiku ze sklepu Wszystko za Jakąś Złotówkę, Albo Trochę Więcej. Więc to nie U-boot, tylko najgorszego sortu wypraska. Oby to było błędne przechowywanie. Oby, Redenie.

piwnakompania_Yellow_U-boot_01

Pozostawiam bez oceny. Nie chciałbym skrzywdzić, bo więcej niż 0 dać nie mogę.

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Tabakiera, Gliwice;
  • Cena: 8zł (chlip).

piwnakompania_Yellow_U-boot_05

Piana Szamana

Zastanawialiście się jak to jest przemierzać bezkresne amerykańskie prerie wśród kompanii Apaczy? Po Twej lewej stronie, cwałem pędziłaby Cytrusowa Strzała, napędzana niekończącym się chmielem, który pragnie byś czuł świeżość w swym ciele po kres dnia. Po Twej prawej stronie pędziłoby Słodowe Pióro, jego zadaniem jest sprawienie byś nie zachłysnął się w bezmiarze orzeźwienia, a mógł poczuć także paloną słodycz rozsiewająca się po całej połaci gardła. Narastająca przyjemność kosztowania zwiększa się z każdym przebytym krokiem przez Ciebie i Twoich Apaczy. Jego zapach jest olśniewający, przytłacza swą prostotą: po za donośnym chmielem, można wyczuć tylko jeszcze palony słód. Barwą przypomina spaloną ziemię amerykańskich kanionów, również tam jak i w kufelku można dostrzec geologiczne pasy skał różniące się kolorami. Jest mrocznie miedziane, a pokrywa jest najznakomitsza pianka utrzymująca się w wielkości jednego palca na tafli trunku. Apaczu, prowadź ku bezkresnej wolności, przygodzie i walce…

Piana Szamana_piwnakompania.wordpress.com 2

Zapach 10;

Smak 9

Wygląd 10;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: ~7,5 zł.-

Piana Szamana_piwnakompania.wordpress.com

Blady Witek

– Witoldzie! – płowo-fioletowa trwała a’la „te siatki tutaj siedziały” aż prawie się zatrzęsła, gdy te wiecznie niezadowolone usta rozdarły się wydając z siebie ten dźwięk, niezmiennie będący czymś pomiędzy skrzypnięciem drzwi a zgrzytem paznokci wgryzających się w tablicę. – Coś blado wyglądasz! – był to fakt, jeden z nielicznych dostrzeganych przez oczęta wyzierające zza okularów do czytania z kiosku Ruchu – niezaprzeczalnie Witek był dzisiaj blady. Jego lica wpadały w odcień pomarańczowego balona rozdmuchanego po granice wytrzymałości – mógłbyś, drogi Czytelniku, przysiąc, że można było przez niego spojrzeć, by podziwiać przebibelocony kredens. Płowa, niegdyś bujna niczym piwna piana, czupryna na głowie mężczyzny też już miała za sobą najlepsze lata – przeminął już okres miejscowej łysiny, zastąpiła go era punktowego owłosienia. Witek przeżuwał kanapkę z niezwykle fikuśnym obkładem ( ogórek kiszony, wędlina I musztarda ) czerpiąc niebagatelną przyjemność z wwąchiwania się w, będący jedyną uwielbianą przez pana Witolda rzeczą, boski zapach brzoskwiń oraz miętowego orzeźwienia. Gdy przełykał, zdecydowanie za duży – który to już raz targał się tak na swoje życie? – kawał wczorajszego chleba rozpoczął się skrzypiąco-tablicowy monolog. Istny słowotok. Ba! Tsunami słów. Mężczyzna począł „przeźroczyścieć” – broń Stwórco, nie stawał się nijaki, po prostu osiągał stan harmonii z wypełniającą pokój wonią i płynął wraz zeń. Był lekki – nazwiesz go, drogi Czytelniku, istotą lekkości. Pełen był słońca, które widywał tylko wychodząc ze śmieciami czy po drobne zakupy do delikatesów naprzeciwko. Ten właśnie – niepozornie wyglądający Blady Witek – tak bogate miał wnętrze, niezwykle rześkie, zabójczo lekkie, brzoskwiniowo-miętowe. Jego codzienność wpłynęła tylko na wygląd, resztę zostawiając pełną idealizmu oraz młodzieńczego zapału, czego i Wam życzę!

Ach, jak jak kocham piwa opowiadające historię. Mam nadzieję, że udało się Wam zobaczyć Pana Witolda i Żonę – uchowaj nas Stwórco przed kobietami jej kalibru.

Tak mi dopomóż, Wielki Potworze Spaghetti.

piwnakompania_Blady_witek_02

Zapach 9,5;

Smak 9;

Wygląd 5;

Ogólnie 9.

Smakosz ślaśki

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Galeria Alkoholi;
  • Cena: 6,30,-.

piwnakompania_Blady_witek_03

GimbOgraj

Nie wiem od czego tu zacząć, taki dzień nastał, że wszystko mi się miesza, a dodatkowo wybrałem Gimbograja. Gdzieś w tej dziczy umysłu pozwoliłem sobie odpłynąć, zrelaksować i zapaść się w otchłań zapachu. Ba, zostałem przez zeń wprowadzony w odmęty smaku, dałem się im poprowadzić potulnie i zrozumieć to co mają do przekazania. A jest tego naprawdę sporo! Zaczynając od delikatnie wyczuwalnych polskich chmieli, które zostały wkomponowane jak nuty w zeszyt Beethovena, a przechodząc kolejno do aromatów kawy i czekolady. Ten kto odpowiedzialny jest za wykreowanie takich połączeń może wygodnie rozsiąść się w fotelu i rzec: tak, jestem mistrzem. Milkstout jest taki jaki być powinien, delikatny choć nierozwodniony, gładki choć z ziarnistością kawy, wciągający i bezczelnie pijalny. Bywają takie chwytające za serce chwile gdy pite piwo z upływem czasu przybiera postać niechcianą, co najmniej tak mocno jak konieczność bycia miłym dla współobywatela, ale w tym trunku tego nie uświadczycie. Jest ono tak harmonijne jak początki typowych murykańskich filmów gdy sąsiad wesoło kosi trawę i popija sikacza, a dzieciaki sprzedają lemoniadę na wyprzedaży garażowej. Tak jak w takich filmach, tak w tym piwie: fajerwerków nie znajdziecie, ale jeśli chcecie poczuć murykańską wolność lat 90-tych, ubierać się jak Backstreet Boys i wyjadać masło orzechowe palcem ze słoika: kupcie je, a na pewno nie pożałujecie! Doświadczając lekkiej słodyczy w smaku nie ma się ochoty go odstawić, tylko przychylić szklanicę mocniej do ust. Drugoplanowej paloności nie da się opisać, trzeba ją poczuć, ewentualnie zobaczyć jakie uczucia wyzwala choćby tak jak to przedstawia Nicolas Cage. Przewrotna polska dusza szuka momentu do, którego miałaby się doczepić…i wiecie co? Brakuje mu oryginalności. Ale czy to błąd czy zaleta oceńcie już sami…

Zapach 9;

Smak 9,5;

Wygląd 9,5;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz 

Gimbograj_piwnakompania.wordpress.com

Przez muszlę gramofonu sączył się lepki, kiczowaty jazz, który wypychał ciszę wprost za mnogość ciężkich kotar. Przygrywający na odosobnionym fortepianie mężczyzna w stroju lokaja starał się, jak mógł, by ożywić nuty pochodzące z bezdusznego, czarnego krążka. Odłożone, już nie palące się cygaro oraz szklanka z whiskey, w której lód już dawno odszedł w niepamięć, mogły złożyć przysięgę o realności, włożonego w dodanie życia, wysiłku. W owym dniu, na który patrzyłem przez ciągle opróżnianą, grubodenną szklankę, nie przykładałem do tego żadnej wagi – mój wzrok skupiał się na odzianej w czerń, w zjawiskową, kawową sukienkę – tu i ówdzie wystarczająco odważną, tam i gdzieniegdzie skrywającą, przez co wzmagającą apetyt – kobiecie. Jej piękne oblicze, z kremowo – blond fryzurą, odbijało się w martini, które spożywała. Zaproponowałem papierosa, skwitowała krótkim, oszczędnym zaprzeczeniem.

– Nie mam nic wspólnego z paleniem – głos miała równie zdarty i dojrzały, co grająca w tle płyta. Jej duszące perfumy trochę mnie otrzeźwiły – gdyby nie one wpadłbym w sidła owej czarnej wdowy, nim zdążyłbym się zaciągnąć. Zatrzasnąłem papierośnicę, wciągnąłem nocny dym do płuc – i nie odczułem palenia, tylko przedziwną słodycz i kwaśność – posłała mi zabójczy jednostronny, zwodniczy uśmiech i dobiła rzęsiastym oczkiem. Odłożyłem papierosa i przybliżyłem twarz do twarzy, patrząc w ciemne oczy. Sposób, w jaki się uśmiechnęła, mogłem odczytać tylko jednorako: doskonała pewność. Odpowiedziała pocałunkiem, trochę zbyt kwaśnym, słodkim, ale porażająco kremowym oraz na swój sposób, w całej dziecinadzie jaką odgrywaliśmy, dojrzałym. Nim się obejrzałem świt przebił się przez zaparowane szyby, pieszcząc nas swym mlecznym światłem. Nie mogłem pozbyć się wrażenia, że wszystko skończyło się zbyt szybko, że mogłem jeszcze porozkoszować się czasem wypełnionym późnonocnym jazz’em – problem tylko w tym, że nie chciałem. Zbyt duża była to pijalność.

Zapach 7;

Smak 8,5;

Wygląd 9;

Ogólnie 8,3.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: ?
  • Cena: ~7,5 zł.

Gimbograj_piwnakompania.wordpress.com 3

Pszenica z Księżyca

Ziemianie! Przybywamy w pokoju. Jako dary przynosimy część naszej ojczyzny, której imię Niemcy – a konkretnie Dunkelweizen. Przystosowaniem wytworu do ludzkich gardeł zajęła się nieznana nikomu mieścina: Świętochłowice. Spróbujcie, jak w naszym Vaterlandzie smakuje gościna.

Ufoki! Przybywamy w zdziwieniu, gdyż znając Wasze wyroby z dystansem podeszliśmy do trunku, a tu okazał się nieść zaskakująco mało nieprzyjemnych cech niemieckiej orkiestry pszeniczno-dętej. Niósł za to krocie przyjemnego, stłumionego i wytrawnego banana, lekkie, niczym gorzka czekolada, palenie oraz niemożliwy brak nadkwasoty. Co więcej, przysłana słuszna ilość, uległa natychmiastowemu osuszeniu ze względu na nieprzyzwoitą pijalność piwa. Jeśli przyślecie więcej, nasze relacje ulegną znaczącej poprawie.

Ziemianie! Kolejna beczka już w drodze.

Ufoki! Nim otwarliśmy przesyłkę, staraliśmy się ją wywąchać. Z żalem musimy przyznać, że zapach był nikły i tylko najlepszy w tej dziedzinie, szeregowy Nochal, zdołał doniuchać się banana, korzennych przypraw ( tych zarzucamy woń zdecydowanie zbyt nikłą ) oraz palonej kwaśności znanej nam z innego ziemskiego napoju: kawy. Natomiast, gdy już przelaliśmy płyn do przeźroczystych naczyń nie mieliśmy najmniejszej wątpliwości co do wyśmienitości tego trunku. Pianę można przyrównać do rodzaju w.w napoju: espresso, co przyjęliśmy z zachwytem. Kolor był idealnie mętny, ciemny i tajemniczy. Chcemy nawiązać bliższą współpracę.

Podpisano: Gatunek Ludzki.

ciemna-strona-ksiezyca_piwnakompania_02

Zapach 8;

Smak 8,5;

Wygląd 9;

Ogólnie 8,5.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Galeria Alkoholi;
  • Cena: 7,30 ,-.

ciemna-strona-ksiezyca_piwnakompania_03