Archiwa kategorii: Piwowarownia

Pora na Chmielesfora

Japonia, dla niewtajemniczonego, paskudnego laika, który nawet nie pomyśli, by zajrzeć pod płaszczyk zdziwaczenia oraz teleturniejów, Japonia jest dziwna, niezrozumiała – niektórzy nawet zdają się głaskać dumnego Japończyka po głowie, bo wydaje się im taki głupio-dziwny. Gdyby jednak zejść pod ten płaszczyk Kraj Kwitnącej Wiśni nie okaże się bynajmniej mniej dziwny – zaczniemy jednak dostrzegać przyczyny, a niektórzy (ekhm) mogą dać się porwać temu cudownemu morzu dziwów, fetyszy oraz popkultury jednorożce kolorowością zawstydzającej (ta ostatnia daje mi wysypkę). To piwo też może zrazić – chmiel zachowuje się na języku niczym kwiatowo-owocowa oraz żywiczna, ale także jakby papierowa aberracja. Gorycz jest sucha niczym Sencha przed zaparzeniem, szeroka jak ramiona zapaśnika Sumo, słodowa jak kadź z sake, ale w tym wszystkim śliczna i zwiewna, niemalże pochwytując eteryczną rześkość yukaty. Gdy je wącham przywodzi mi na myśl naukę kaligrafii Kanji – zapach starego papieru, tatami oraz zielonej herbaty. Budzi mnie, z mojego snu, nieproszona, miodowa słodycz – bardziej pasująca do obrzydliwego ‚Muricańskiego bungalow’a aniżeli do domu w stylu starojapońskim, w którym byłem wcześniej.

piwnakompania_pora_na_chmielesfora_02

To piwo roztacza spokój płynący z miarowego uderzenia bambusowej miarki, ale także jest jak pełne pasji, malowane pędzlem dla jej podkreślenia, stawianie znaków Kanji. Świeże jak pąk wiśni – gdyby podążać za japońską namiętnością, pokładaną w przyrodzie. Ciekawe. Intrygujące. Inne. Proste jak pawilon herbaciany. Skomplikowane jak pawilon herbaciany. Implikuje myślenie. Niesie filozofię i zgodnie z zen wykłada ją w prostych słowach. Wzbudza mnie ze snu i pozwala w niego zapaść. Nuty grejpfruta oraz kwiatów oraz słodkiego, pełnego słońca owocu oraz czegoś, co zdefiniowałbym jako cicha, stara mądrość płynąca z książek. Na języku. Wzruszam ramionami, bo nie wiem, co powiedzieć. Rozkładam ręce, bo widzę niedoskonałość jakichkolwiek słów. Pomilczmy trunku. Zamknijmy się i niech mówi noc.

Smakosz śląski

piwnakompania_pora_na_chmielesfora_01

Wspomnienie Lata

Początkowo uderzyła we mnie wściekła fala żywych malin, radosnych jak te, które trafiają do kubeczków Jogobelli. Okazały się one nad wyraz aromatyczne, cudnie świeże! Po paru chwilach dochodzą nuty cytrusowe, a także goryczkowe oddające część swej siły wprost do aromatu. Wspomnienie późnego lata nadciąga…

wspomnienie-lata_piwnakompania-wordpress-com-3

W czasie kosztowania następuje kolejny etap zachwytu, nie mogąc się oderwać od szkła zauważyłem, że w trunku malina dominuje nad całą resztą smaków. Jest ona tak soczyście intensywna jakbym pił ekstrakt z malin, soków babci Pauli (tyle, że bez chemii!). Po przełknięciu, gdy trunek spocznie już w żołądku nadciąga etap kwaskowatości, momentami wręcz cierpkiej. Nie trwa ona długo, gdyż w jej miejsce wchodzi gorycz, przyjemnie komponująca się z całością, wpasowuje się idealnie zostawiając pole do popisu malinom. Barwa? Jej odbiór leży na pograniczu herbaty z malinami, a czerwony poblask miesza się z bursztynowością. Każde lato, przeżyte w taki sposób dostarczy jedynie rozradowanych wspomnień.

wspomnienie-lata_piwnakompania-wordpress-com-2

Zapach 8,75;

Smak 9,5;

Wygląd 9,5;

Ogólnie 9,25.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Dobrychmiel, Katowice
  • Cena:

Kawko i Mlekosz

Czyżbym jadł lody waniliowe? Nie, nie to tylko ciemno beżowo-brązowe piwo wyzwala z siebie takie aromaty, dodatkowe podsycane one są przez kawę, kawkę, kawusię tak silnie wyczuwalną i pobudzającą mój piwny apetyt. Imponuje mi tym, że tak łatwo zmienia swe odcienie smaku: początkowo spędza sen z powiek swą naturalną i cudną palonością, następnie przybiera barwy goryczy, nie zbyt nachalnej, ale jednak zaznaczającej stemplem swą obecność.

kawko-i-mlekosz_piwnakompania-wordpress-com

A na końcu, gdy słodycz i wanilia przeminie nadchodzi smak cappuccino, spienionej i delikatnej przynoszącej na myśl małe włoskie miasteczko, w którym wszyscy: sklepikarze, księża, mafiosi i ich ofiary spotykają się wpierw na codziennej, przyjacielskiej kawce. Mimo 16 st. Plato piwo przy mieszaniu wydaję się nieco gęste, a kolor piany przyjmuje rubinowy wygląd! To piwo wytłumia wszelkie problemy, gładzi aromatyczną wanilią me nozdrza i porywa w otchłań południowego klimatu.

Zapach 9,5;

Smak 9;

Wygląd 9,25;

Ogólnie 9,25.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Dobry Chmiel, Katowice
  • Cena: ~ 9 zł.