Archiwa kategorii: krajan

Kujawskie bursztynowe

Po poprzednim piwie ,,Kujawskim” troszkę obawiałem się tego bursztynowego. Aromat tego piwa zaniepokoił mnie na samym początku, zapachniało mi niczym wyrabiane ciasto. Pod tą przykrywką, która jednak rozpłynęła się po okolicy wyczuwam słód, ale zbyt przesłodzony, za mocno niestety. Chmiel ukrył się za zasłona tegoż słodu i nie śmiało wygląda. Jego smak zadowala nasze kubki smakowe. Zbyt odczuwalna słodycz w zapachu nie jest aż tak nachalna w czasie jego kosztowania co nie znaczy, że zniknęła. Chciałbym jedynie by aromat chmielu był mocniej odczuwalny na języku, nadchodzi on dopiero pod sam koniec smakowania. W między czasie z odsieczą nadciąga kwaskowatość, ale jest ona umiejętnie dobrana do piwnej całości. Jednak wygląd zasługuje na pochwałę, producenci nie kłamali, kolorem swym zaiście przypomina bursztyn bałtycki do, którego już tak blisko z kujawskich łąk. Piana jest wykwintna, pieni się soczyście i nie ucieka w niebiosa za szybko, pozostawiając na tafli piwa przyjemny widok.

P1250037a

Zapach 7;

Smak 8;

Wygląd 8,5;

Ogólnie 7,5.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Lidl (dobroci tygodnia regionalnego)
  • Cena 3,69 zł,-

P1250041a

Bydgoskie

Nie chciałem być uprzedzony, ale niestety jakoś tak wyszło. Może to przez etykietę i ten szczerbaty napis ,,jasne pełne”. Jakoś poczułem dreszcz na plecach, gdy przyjrzałem się tej sentencji. Żeby nie dać się oszukać uprzedzeniom, dałem piwo do spróbowania osobie postronnej(bez pokazywania butelki). I jak się okazało miałem rację. Zapach jak to w niewyszukanych pilsach, pospolity i dosyć obojętny na uczucia piwosza. Dominujący słód, ale wyróżniający się słabością swego aromatu. Gdy nadszedł moment spróbowania, chciałem wierzyć, że będzie lepiej. Niestety i tym razem się zawiodłem. Pierwsze skojarzenie jakie nasunęło mi się po skosztowaniu to nazwanie go na głos ,, o, cholera to stara szafa cioci Kaziuli”. Smak nie jest wyszukany, pospolicie pospolity tak bym to określił. Słód i goryczka prześcigają się nawzajem o palmę pierwszeństwa. W mojej rodzinie funkcjonuje określenie na zjawiska niewytłumaczalne np. gdy coś samo spadnie, że to wszystko przez ,,tego od Kaziuli” czyli ducha. Mam nadzieję, że ,,ten od Kaziuli” nie będzie na mnie zły i nawiedzał za to, że określiłem to piwo mianem starej szafy. Jedyny plus tego piwa, że alkohol robi swoje i smak po chwili kosztowania nie staję się tak dokuczliwy. Przebiegli producenci! W wyglądzie jest ponownie, aż do bólu pospolity, złocisty kolor zostaje sam bez piany, która zanika strasznie szybko.

Zapach 2;

Smak 1,5;

Wygląd 2;

Ogólnie 1,5.

Wielkopolski Piwosz

P1240857a

Testowanie Bydgoskiego było dla mnie przeżyciem przedziwnym, bo oto, po obejrzeniu filmu na poziomie trudnych spraw pomieszanych ze swego rodzaju propagandą religijną przyszło mi wypróbować owe piwo. Myślałem, że nic nie może być gorsze od wymienionej zakały kinematografii, ale ta zielona etykieta, do spółki z równie zielonym napisem,  bardzo szybko udowodniła mi, że się mylę. Wrażenia zapachowe już starczyłyby za skuteczny odstraszacz na piwoszy – nieprzyjemna woń zatęchłej piwnicy, w której ktoś kiedyś składował podgniłą trawę. Co gorsza do tego zapachu nie dało się przyzwyczaić, doszło więc do tego, że z obrzydzeniem brałem kolejny łyk, nierzadko wstrzymawszy powietrze. Zmilczałem zniewagę, jaką trunek obluzgał mój nos i podszedłem niezrażony do degustacji – smak tego piwa okazał się nie być taki jak zapach – był inny – nie lepszy, ale mniej piwniczny, a bardziej trawiasty. Trochę jakby jakiś pustelnik podał mi wywar z chwastów, który rzekomo ma być lekarstwem na wszystko.  Rozpaczliwie próbowałem znaleźć coś, co mógłbym pochwalić – spojrzałem więc na kufel… i nic. Tępota wyglądu tylko dopełniała moje przekonanie – Bydgoszcz, Bydgoszcz, brzydgoszcz.

Zapach 1;

Smak 0;

Wygląd 2;

Ogólnie 1.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia regionalnego)
  • Cena 2,89 zł ,-

P1240858a

Krajan

Szczególnie cieszy mnie widok piw, które pochodzą od naszych lokalnych polskich browarów. Że znaleźli się pasjonaci jak na zachodzie gdzie warzy się znakomite lokalne piwo. A gdy nazywają je w ten sposób jak te, zachęca do kosztowania jeszcze mocniej. Dzięki nazwie sugeruje już nam, że to piwo jest naszym najlepszym kumplem, takim ze szkolnej ławki z, którym zawsze jest miło zamienić parę słów. Jego zapach jest niezwykle wyraziście słodowy, bogaty w aromat nienudzącej się słodyczy. Nawet dłuższe w wąchiwanie się w kufelek nie pomaga w znaleźieniu innego aromatu. Cechą charakterystyczną tego piwa jest to,że nie znajdzie się tutaj ani grama goryczki. W zamian otrzymujemy jednostajny przyjemnie słodkawy smak wzbogacany falami miodu, uzyskiwanego z pewnością z kujawskich bogatych w florę łąk. W piwie nie czuć alkoholu, który w takich sytuacjach potrafi zbeszcześcić całą piwną radość. Delikatne bąbelki z nieukrywaną radością łaskoczą podniebienie. Najwspanialszą cechą wyglądu piwa z pewnością zostanie jego barwa oraz delikatna mętność. Co prawda piwo jest nieśmiało mętne, ale i tak dzięki temu odznacza się właśnie tą delikatnością. Piana nie jest mistrzem bokserskiego ringu, dominuje od początku swoją tężyzną by wypalić się jak meteoryt w sierpniu w ciągu zaledwie minuty.

P1240390a

Zapach 8;
Smak 8;
Wygląd 9;
Ogólnie 8.
Wielkopolski Piwosz

Jako, że Krajana spożywałem jako piwo w liczbie zaawansowane, w dodatku moje odczucia zaburzone były przez poprzednika o imieniu „Bydgoskie”, mogę orzec tylko jedno: O niebo lepsze od Bydgoskiego!

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia regionalnego)
  • Cena 3,5 zł,-

P1240375a

Pils

Jakież zaskoczenie mną szarpnęło gdy po wyglądzie i zapowiedzi, że jest to piwo takie jak kiedyś dostałem do ręki coś tak niebywałego. Spodziewałem się, że to piwo smakować będzie jak produkt minionej epoki gdy herbatę podawano w koszyczku,a kawę zawsze z gruntem. Swym zapachem już zaznacza swoją inność, pachnie ono czystą słodyczą jakby paloną. Ciężko oderwać nos od kufelka gdyż chmiel, który został wykorzystany do stworzenia, a następnie uraczenia nas w tym piwie jest oszołamiający. Gdy postanowimy je skosztować następuje największe zdziwienie, które uderza w nas jak młot Thora. Jego smak jest ekstremalnie chmielowy, goryczkowy. Z każdą sekundą ta goryczka zachwyca co raz mocniej, nie przestaje być zauważalna. Nie znika jak TGV na horyzoncie, ale oddala się z prędkością znaną wszystkim szczęśliwym podróżnym, którzy odbyli podróż ,,typowym PKP” czyli EN-57. W tym przypadku to komplement. Trudno oderwać się od tej wspaniałej kompozycji…swym wyglądem daje ukojenie, odpoczynek. Piana utrzymuje się nad wyraz długo i co ważne, pozostaje kremowa i gęsta. Kolor jest dziko czerwony, opalony i ciemny jednocześnie. Przypomina mi dłużej lezącą dębową beczkę. Czy samochód wypełniony po brzegi beczkami na etykiecie tego piwa mógłby zawitać do mojego domu?

Zapach 8;
Smak 8,5;
Wygląd 8;
Ogólnie 8.
Wielkopolski Piwosz
P1240704a

Etykieta krzyczy w naszym kierunku wielkimi, czerwonymi literami: „Pils”, chwaląc się także iż zawartość jest „warzona jak dawniej”. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy, nalawszy zawartość do kufla, mym oczom ukazała się barwa należna raczej piwom czerwonym, aniżeli staroszkolnym pilsom. Mimo tego zaskoczenia kolor jest przyjemny – niezmiernie bogaty oraz głęboki, te walory są podkreślane przez cudownie ubitą oraz lekko brązowawą pianę. Wraz z pierwszym niuchem kolejna niespodzianka ukryta w pod tym kapslem – zapach wybitnie słodowy, pozbawiony jednak niechcianej ciężkości, wszystko dzięki idealnie wkomponowanej w całość kwaskowość. Ta kompozycja pozbawia słodu owej tępoty, którą najczęściej emanuje. Cała ta słodycz znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zapewniając piwoszowi kolejny (który to już?) okrzyk zdziwienia. Od pierwszego łyku bowiem trunek jest niezwykle wprost lekki – nawet pomimo obecności palonego chmielu, który to jednak zostaje złagodzony, i niejako orzeźwiony, przez wyraźną (ale nie nachalną!) kwasotę. Trunek ten pełen jest niespodzianek, więc nie dla każdego będzie strawne. Jeżeli chodzi o mnie, lubiącego dziwa człeka, to jestem zachwycony tą kompozycją pełną oksymoronów. Wytrawny i lekki. Palony i orzeźwiający. Rodzimy i egzotyczny.

 Zapach 8;

Smak 9;

Wygląd 10;

Ogólnie 9,1;

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia regionalnego)
  • Cena: 3,49 zł,-

P1240701a

Kujawskie

Tańcząca para ubrana po regionalnemu tańczy radośnie na etykiecie tego piwa. Przypuszczam, że zamysłem producentów piwa projektujących etykiety jest przekazanie podstawowej treści związanej z identyfikacją browaru czy regionu. Jesli taki był ich zamiar ja czuję się poinformowany, że piwo musi być mocno ,,trzepiące mózg”. Wszystko spowodowane zapachem oraz smakiem. Aromat piwa jest typowo słodowy, z zaznaczona nutą chmielowego posmaku. Smak tylko stanowi potwierdzenie moich słów oraz zapachu. Co najciekawsze pierwsza fala smaku jest tłumiona przez ilość…bąbelków. Choć na próżno ich szukać w kufelku. Gdy radosne pęcherzyki już odlecą, do gry wraca chmiel oraz lżejszy posmak słodu. Na sam koniec uderza fala alkoholu. Najsłabszą stroną piwa jest jego wygląd gdyż już po paru minutach można mieć wrażenie, że piwo w kufelku stoi dłuższą chwilę: panuje tam stagnacja jak na bagnach. Zero bąbelków, zero piany. Piwowarze, widzisz co stworzyłeś?

Zapach 4;

 Smak 3;
Wygląd 2;
Ogólnie 3.
Wielkopolski Piwosz
 P1240426a

Przed otwarciem pięknej czerwonej butelki cieszyłem się bardziej niż dziecko, które zobaczyło pod choinką wymarzony kształt. Nie wiem, czy było to spowodowane tym, że miałem spożyć to piwo w towarzystwie cudownie pachnącej golonki, czy samym trunkiem z nieznanego mi dotychczas browaru – Krajan. Zasiadłszy do owego dania, z ukontentowaniem godnym pisarza kończącego swoje najdłuższe dzieło, otwarłem butelkę i… zdębiałem. Sam słodowy zapach nie wróżył nic dobrego, a na domiar złego wlana do kufla zawartość uśmiechała się głupim uśmiechem wioskowego przygłupa. Nawet przepysznie przyrządzona golonka nie była w stanie uratować tego wyrobu. Co dziwne piwo pachnie tak samo jak smakuje i wygląda – jest jak za gruby wioskowy przygłup. Nie dość, że za dużo w nim słodu, to jeszcze jest za ciężkie. I tak oto owe cieszące się niewinne dziecko, rozpakowawszy pakunek, zamiast wymarzonego prezentu, znalazło skarpety ułożone w jego kształt. Nie będzie to eufemizm, gdy powiem, że zrobiło mi się smutno. Bo, jedząc taki cudownie mięsny obiad, niemalże uroniłem łzę.

Zapach 2;

Smak 2;

Wygląd 5;

Ogólnie 3;

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia regionalnego)
  • Cena: 2,89 zł,-

P1240420a