Archiwa kategorii: Kingpin

Pixie Dust [Triple New England IPA] – Kingpin

O Boziu jakie to dobre! Browar Kingpin, czemu mnie to ominęło wcześniej?

Imperial Geezer z browaru Kingpin [Imperial Espresso Stout]

Mała butla, a kaliber większy. Jesienna ofensywa Kingpina przybiera na sile i rodzi co raz ciekawsze owoce. Piwo z charakterkiem jak Elva co w tle przyglądała się harcom wokół butli.

Angel of Temptation z browaru Kingpin [Imperial Baltic Porter]

Środek tygodnia, więc pora ruszyć z kopyta. Jak prezentuje się Imperialny Porter Bałtycki z Kingpina? Wyścig na mocniejsze, tęższe piwa trwa w najlepsze jak zaprezentuje się Anioł  z Kingpina?

GoseBuster

Ciężko mi zliczyć co czuję w tym niebagatelnym trunku, mnogość aromatów mnie szczerze przeraża, ale i fascynuje. Ręce poczęły drżeć, zmysły się wyostrzyły, głos obniżył…nie wiem jak skomentować to co wydostało się z pod grubej, czupurnej piany. Połączenie aromatów ma wiele fanaberii czym chciałoby się stać, wystarczy wymienić, że wyczuwam w nim jednocześnie espresso, żurawinę, poziomki i co zastanawiające nuty malin. A gdy dodam do tego słony karmel, który jest mym ulubionym smakiem poznańskich lodów kolorowych, przestaje kontrolować ośrodek odpowiedzialny za mowę.

Gosebuster_piwnakompania.wordpress.com

Gdybym jednak mógł mówić dodałbym, że to nie koniec mnogości tego co swobodnie można wyczuć w aromacie. Na końcu zestawienia znajduję się jeszcze gorzka czekolada wymieszana z wanilią, ciężko już odnaleźć mi się w nutach zapachowych stąd mój ruch zmierzający do skosztowania trunku. W pierwszej chwili wyczuwam tylko chłodną ciecz moszczącą przełyk, następnie jednak jak fala nadciąga słoność najmocniej wyczuwalna na wargach, która poganiania jest nad wyraz mocno przez kwaśność. Między tymi frontami rozgrywają się mniejsze bitwy, w których udział biorą dobrotliwa kolendra i piekielna gorycz, która to biblijne starcie przegrywa po nadejściu pomocy pod postacią czekolady. Kolejno nadchodzi odsiecz, tym razem najmniejsza, filigranowa poziomka. Po wypiciu następuje moment przegryzienia warg, na których wciąż siedzi rajska sól. Barwę ma wiśniową, przypomina dżem z tych owoców mocno przypieczony. Duch w tej postaci wydaje się lepszy aniżeli przyjazny Kacperek.

Gosebuster_piwnakompania.wordpress.com 3

Zapach 10;

Smak 10,5;

Wygląd 10;

Ogólnie 10.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Alkoshop Gniezno
  • Cena: ~9 zł.

Gosebuster_piwnakompania.wordpress.com 2

Aficionado

Pośród różności, odmienności i wielorakości smaków wśród piw można czasem się zagubić, odnieść wrażenie bycia przytłoczonym, maluczkim niczym Stuart. Po wzięciu pierwszego haustu poczułem się właśnie tak, zmysły zgubiły się co właściwie mają odczuwać, co bardziej, co słabiej i ogólnie rzecz ujmując o co chodzi z tym piwem? Kapitan Aficionado zabiera nas w podróż po torfowiskach opalanych wędzonką, na których bez żadnego problemu można spotkać plantację kawy przeplataną gdzieniegdzie szyszkami chmielu.

Aficionado_piwnakompania.wordpress.com 3

Ta niesłychana uprawa rozdziera mnie wewnętrznie, skłóca by po chwili pogodzić się w solidnym łyku. No bo jak zmieścić tyle wyrazistych aromatów w jednej butelce? Które smaki są wyrazistsze? Nie potrafię Wam jednoznacznie odpowiedzieć, wszystko miesza mi się jak wspomnienia z Beergoszczy po ostatniej degustacji, Siedząc tak skonfundowany począłem się zastanawiać czy nie tak właśnie postrzegam Afrykę, z którą niewątpliwie miała mi się kojarzyć etykieta. Chytry zabieg chłopaków z Kingpina okazał się tak wybiegły, że dałem się złapać w pułapkę zagubionych myśli? Niewątpliwie barwą przypomina wypaloną, afrykańską ziemię, płonącą od słonecznej energii. Brązowe nity piwa przeplatają się solidnie z beżową pianą, harmonizująca się na tafli trunku, który dzielnie wznosi ku górze nieprawdopodobny zapach spalonej do bólu kawy oraz przepysznej, naturalnej wędzonki. Gdzieś tam z tyłu głowy odzywa się mój mały skrzywiony JA, który każe dopowiedzieć, że piwo ewidentnie ma dla mnie jeszcze jedno pozytywne skojarzenie: a mianowicie ze starymi, zjeżdżonymi podkładami kolejowymi. Kojarzycie ten ciepły, soczysty techniczny zapach nabyty wraz z upływem czasu przez kolejowe drewno? Jeśli nie polecam wybrać się na najbliższy nie-betonowy szlak kolejowy. A tymczasem mości Panowie Kingpinowcy: Wasze zdrowie, do dna!

Aficionado_piwnakompania.wordpress.com

Zapach 9,5;

Smak 9,5;

Wygląd 10;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena:~8,5 zł.-

Aficionado_piwnakompania.wordpress.com 2

Double Trouble

Zagadką pozostaje dla mnie czemu do tak harmonijnie kremowego trunku użyta została facjata niby batmanowego „Two Face’a”. Zachodzę w głowę, orbituję wokół pokoju, deliberuję usilnie chłodząc sobie głowę szybkością zataczania kół. I już zdaje się wiem, że rozbija się wszystko o dwa, kooperacyjnie pracujące browary, ale kiełkuje w mojej głowie ziarenko niepewności – czy to tylko tyle? Tak długo wlepiałem wzrok w kaduka na etykiecie, że począł odwzajemniać spojrzenie. Zaczęło się nieznacznie: mrugnął, przewrócił oczyma. Jednakże zaraz po tym rozpoczął komiczne ruszanie nosem, jakby narząd węchu swędział go niemiłosiernie, jakby ktoś tańcował mu koniuszkiem pióra po nozdrzach. Zdałem sobie w końcu sprawę, choć zajęło mi to krztynę czasu, że demon naśladuje ruchy mnie wwąchiwującego się w to piwo. Uśmiechnąłem się w pochwale dla swojego refleksu i zacząłem zastanawiać się dlaczego wykonuję tak specyficzne ruchy.

piwnakompania_DUBLETRUBLE_02

Pierwszą przyczynę uwidziałem sobie w eminentnej intensywności, wprost chwytającej za jestestwo. Diabeł marszczył również brwi – nie w niezadowoleniu, raczej tak, jakby głęboko nad czymś rozmyślał, szukał w czeluściach umysłowej studni skojarzeń. To zapach przyprawy do zup – wymieszanej z ziarnami kawy oraz, co niepokojące, rozpuszczalnikowo-emaliowymi nutami. No i zagęszczone, kakaowe mleko. Nie dziwiłem się kadukowi wcale a wcale – bowiem sam doświadczałem grymasów ( a, że jestem posiadaczem dość plastycznej mordy – znaczy się rozciągliwej pod wpływem różnorakich wyrazów twarzy – broń Wielki Potworze Spaghetti, nienadającej się na muzę! ) nie tyle podobnych, co tożsamych. Gdy stuknąłem się z Dwutwarzowym szkłem, byliśmy już na ty. Mefistofeles? Lucyfer? Nie. Na dantejską modłę: Wergiliusz. Tym razem wspomagał mnie słowem – mówił o gęstości tego piwa, o jego nadmiernej słodyczy – o niej bajał długo, o tym jak była mleczna, jak przypominała syrop, jak blisko jej było do zagęszczonej śmietanki. Następnie wysławiał harmonijną gorycz, co espresso z mlekiem przypominała, co przyjemnie przychodziła i odchodziła wraz z łykiem – zostawiała miejsce dla kremowości i kwaśności arabici. Słownie układał całe poematy – nie wychwalał złorzoności tego piwa, a połączenia, harmonię. Nade wszystko wysławiał jednak wanilię niepozorną, co tajemnym sposobem łączyła wszystkie co do jednego: intensywne, kremowe, puszyste ( niczym chmury, obłoki, co między niemi lata gołomp ). O wyglądzie wspominał tyle, że jest. Zauważalny, mętny oraz obecny.

piwnakompania_DUBLETRUBLE_04

To o cudzie bez złożoności traktuje to piwo. Jest traktatem co łączy słodycz, kremowość z wytrawnością i kwaśną goryczą. Jest przeciwieństwem etykiety. I teraz mnie oświeca! Piwowarowie bawią się z nami jak Fiodor Dostojewski, nazywając swój utwór „Zbrodnia i Kara”( a przynajmniej o takie wodzenie za nos posądzam rosjanina ) – w antonimy. I tak skonstruowana z przeciwności facjata również jest przeciwieństwem idealnej kremowości oraz jednorodności trunku. Czy o tym myśleli twórcy? Pewnie nie, ale co mnie to obchodzi? Dla mnie ważne jest to, że to ja o tym pomyślałem. To, że uskrzydlenie magicznym, piwnym sposobem znalazło się w butelce. To, że posiadało odwagę. No i niebagatelnie ukryte dziesięć woltów.

Zapach 8;

Smak 9;

Wygląd 8;

Ogólnie 8,5.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Galeria Alkoholi Wielbłąd, Chorzów;
  • Cena: 10,80zł.

piwnakompania_DUBLETRUBLE_01