Archiwa kategorii: Schwaben Brau

Das Schwarze

Mroczna etykieta i nazwa mogą wprowadzić nawet tak wytrawnego piwosza jakim lubię się skromnie nazywać w błąd. Otóż jak na tak ponuro i poważnie wyglądające piwo, jego aromat jest niesłychanie lekki. Gdy już uda nam się wczuć jego skromny zapach dostrzeżemy w nim wesołe korzenne cząsteczki. Kiedy przyjdzie wiosna i ziemia zacznie oddychać dzięki wyższej temperaturze zapewne wyczujecie podobny zapach unoszący się w pobliżu. Kojarzycie to jak pachnie wiosną po deszczu? Mniej więcej w ten deseń piwo zasmakowało mym zmysłom. Lekko palony smak wymieszany z kwaskowatością tworzy orzeźwiająca kompozycję. Zazwyczaj ciemne piwa mają kawową, paloną słodką nutę, tutaj nie możemy się tego spodziewać. Lekko przypalona kawa zostawia delikatną nutę muskającą przełyk niczym ruszanie spod świateł auta z napędem elektrycznym. Jego wygląd jest szlachetny, piana jest obfita i przyjemnie bulgocze chwil parę po nalaniu. Jakoby jednak lubię wpatrywać swe ślepia w kufel w, którym piana ma szansę zatrzymać się na ,,januszowym” wąsie. Osobiście go nie posiadam, ale to porównanie dobrze oddaję myśl autora. Kolor jest ciemny, smolisty, ale dostrzegam w nim legendarne ,,światełko w tunelu” ,które prowadzi piwosza ku smacznemu finiszowi.

P1250174a

Zapach 7,5;

Smak 8;

Wygląd 7;

Ogólnie 7,5.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Niemcy
  • Kupione: Lidl
  • Cena: 7 zł,-

P1250172a

 

 

Das Weizen

Z dużą radością czekałem na to piwo gdyż jest to jedno z tych zakupionych w lidlu w tygodniu alpejskim. Gdy człowiek mocno spragniony, wtem prędko myśli swe zwraca ku złotym trunkom. Nie zawiodłem się, już po samym zapachu można rozpoznać, że piwo będzie wyniosłe i arcyksiążęce. Jest on wspaniale aromatyczny, wabiący me nozdrza z odległości paru łokci. Kompozycja dojrzałej pszenicy oraz banana, nie nachalnego, ale takiego ekskluzywnego, porównując dalszym słowem rzekłbym, że banana gentelmena. Żaden inny zapach piwa nie nasuwa mi do moich myśli pół złocistych i letniego zapachu ziemi po deszczu jak piwa stworzone z tych dojrzałych kłosów. Ten aromat pszenicy nie opuszcza nas, a dodatkowo zostaje wzmocniony przez kwaskowatość, która ujawnia się w chwili kosztowania niczym Antek po wyborach. Tak jak kocham lato za ciepło, długość dnia, złote pola tak nieustannie kocham pszeniczne piwa, orzeźwiające i lekkie, wzmocnione tą subtelną kwaskowatością. Na sam koniec kosztowania dociera do nas lekka fala goryczki płynącej w jednej łodzi z alkoholem, ale lekkim i nie tępym jak bez karczany właściciel BMW. Gdyby tylko można było rozpuścić nadmorski piasek w wodzie, miałby taki kolor jak to piwo. Pięknie złocisty i czarująco mętny. Piana jest gęsta, unosi się długo i ani się myśli wynosić z powierzchni trunku. Nie dziwię się jej, gdybym był pianą chciałbym pływać w tym kufelku.

P1250009a

Zapach 9,5;

Smak 10;

Wygląd 10;

Ogólnie 10.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Niemcy
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia alpejskiego)
  • Cena 7 zł,-

P1250011a

Das Naturtrübe

Już gdy tylko ujrzałem tą butelkę na stosie kartonów wypełnionych boskim złocistym trunkiem, dostrzegłem że to piwo jest wyjątkowe. Otóż jestem postrzelony na punkcie tak wyglądającej butelki, z tym cudownym zamknięciem na metalowej ,,huśtawce”. Sam sposób otwierania jest dla mnie już przeżyciem, co najmniej jakbym otwierał piwo po raz pierwszy. Należy wymierzyć porządny cios w zamknięcie niczym mistrz sztuk japońskich-całą siłę trzeba skierować na wyprostowaną dłoń wraz z przodującym małym palcem, który to pierwszy przyjmuje na siebie opór zamkniętego piwa. Gdy już ochlapiemy w ten sposób samych siebie ulatnia się przy tym aromatyczny bukiet lekkiego chmielu. Jest on bardzo lekki i nienarzucający się. Część tego zapachu mam wrażenie zatrzymuje piana: niska, ale gęsta. Całą swoją moc, wszystko co najlepsze chowa ta butelka przychodzi z opóźnieniem. Zupełnie jak minione epoki przychodzące do Rzeczpospolitej w okresie ich schyłku. Przyjemna goryczka rozlewa się po całej połaci gardła i zostaje na długi czas ze spragnionym piwoszem. Alkohol nie gryzie w podniebienie, uznaje wyższość goryczki. Jedynie wygląd zdaje się być niezdecydowany: nie jest przezroczyste, ale jednocześnie jest bardzo delikatnie mętne. Przypomina wyglądem herbatę ze zbyt duża ilością cytryny.

Zapach 8;
Smak 9;
Wygląd 7;
Ogólnie 8,5.
Wielkopolski Piwosz
P1240403a

Uczono nas, by nie oceniać książki po jej okładce, by nie zważać na wygląd, a także, by nie dać zwieść się pozorom. Jednak człowiek bezrozumną bywa bestyją, przez co aparycja i powierzchowność dużą mają rolę w codziennych czynnościach. To piwo doskonałym jest tego przykładem – na półce prezentuje się jak typowy przedstawiciel bananowych niemieckich trunków. Wlany do kufla, wszak to niefiltrowany pilzner, mami syrenimi sposobami zarówno wyglądem jak i zapachem – delikatnym i słodkawym jak piwna pszenica. Syrenim sposobem okazuje się być także zwodniczy: jego smak jest bowiem jak topór – ostry i męski. Wyobraźcie sobie tort na wieczorze kawalerskim z którego, miast skąpo odzianej niewiasty, wyskakuje wiking wymachujący nie piersiami, a tarczą. I brodą. Określenie tego piwa niepozornym byłoby przesadą tak ogromną, że nie uniósł by jej nawet sam Tyr – nawet za czasów, w których posiadał jeszcze dwie ręce. Co dziwne połączenie tak kremowo-pszenicznej aparycji z tym mocnym smakiem nie skutkuje kłótnią między oczami a językiem, a raczej tą przedziwną harmonią – przynależną bardziej Belgom aniżeli bananowym Niemcom. Z wielką radością można się mu przyglądać, napawając oko lekko egzotycznym kolorem oraz mętnością, raduje się również nos, który mimo, że nie został zbombardowany chmielem obecnym tak intensywnie w smaku, odczuwa kremowość. Ostatecznie tylko język poddawany jest mocniejszym pieszczotom, którym bliżej do chmielowego wiru, aniżeli harmonijnej słodowości. Zaiste syrenie to piwo.

Zapach 8;

Smak 10;

Wygląd 9;

Ogólnie 9.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Niemcy.
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia alpejskiego)
  • Cena: 7 zł,-

P1240396a