Archiwa kategorii: Schwarzenberg

Schwarzenberg

Zapach jest pięknie wyrazisty, esencja piwa, chmiel i słód w najlepszym wydaniu, ale z dodatkiem niespodziewanego czerwcowego owocu-truskawki. Uwidacznia się jej zapach dopiero po delikatnym zamieszaniu zawartością. Smak zaprasza do dalszego kosztowania i ciągłego szokowania się jak piwo z tak niepozorna etykietą może wyśmienicie smakować, bardzo lekkie i mało gazowane, słód nie przypomina o sobie za mocno niczym Macierewicz o smoleńsku przed wyborami, smak nie jest cierpki i nie krzepnie na języku, ciągła świeżość powoduje maniactwo nie odstawiania kufla od ręki, delikatne jak promyk słońca w lutym. Wygląd jest typowo złoty i niepozorny. Jednakże cala kompozycja sprawia, że nawet kolor zyskuje coś niepowtarzalnego. Jedynie piana zostawia do życzenia, znika jak pieniądze po wypłacie.

Zapach 8;

Smak 8,5;

Wygląd 7;

Ogólnie 8.

Wielkopolski Piwosz

P1200930a

 

Szumiące orzechowe drzewa koło browaru pachną dokładnie tak, jak to piwo. Delikatnie wyczuwalna laskowa wyspa pośród morza przeciętnej kwasowej-chmielowości. Cieszy ona jednak na tyle, by w ogólnym odczuciu wzbogacić zapach trunku. Smak atakuje przód języka kwaskowością, pośrodku zostawia zieloną dolinę wolną, by na końcu wyrosły chmielowo-goryczkowe góry. Szczyt, jednakowoż, zbyt ostre – znaczy się zbyt prosto goryczkowe. Brakuje mi tutaj także delikatnego „podejścia” – szczyty bowiem wyrastają wprost z wolnej od smaków doliny. Z wyglądu natomiast przypomina niziny – nijakie pod każdym względem, jednakże daleko mu do masowej brzydoty. Wzrusza jedynie ilość powietrznych baniek lecących w stronę nizinnego nieba.

Zapach 7;

Smak 7;

Wygląd 5;

Ogólnie 7;

Smakosz śląski

  • Cena: 2,49,-
  • Kupione: Lidl (dobroci tygodnia czeskiego)
  • Kraj pochodzenia: Czechy

P1200925a