Archiwa kategorii: Cerna Hora

Cerna Hora Boruvka

Dłuższe wwąchiwanie się w aromat unoszący się nad taflą piwa wciąga i zaskakuje. Z tego powodu, że pachnie ono iście prawdziwą borówką! Nie sokiem, aromatem, tylko prawdziwą borówką, która można zerwać z krzaka. Co najpiękniejsze i zaskakuje najmocniej to fakt, że jednocześnie pachnie piwem. Ale nie takim do, którego dodaje się owoc by zatuszować to co zostało wyprodukowane przez nędznego piwowara, ale takim, które podkreśla tylko moc i charakter trunku. Jest rześkie i prawdziwe, natchnione chmielem, który wyłania się co raz śmielej. Gdy uraczeni chwilą zdecydujecie sięgnąć po łyk piwa skonstatujecie, iż smakuje najprawdziwszym czeskim piwem. Mówiąc prostym językiem gdyż na skomplikowany brak mi czasu sprawa wygląda tak, że taki sam smak moglibyście osiągnąć poprzez jedzenie borówek i zapijanie ich szlachetnym trunkiem. Przyjemna goryczka podkreśla jego autentyczną naturę, a efekt wzmacniają bąbelki radośnie skaczące po połaci języka. Jegoż przyciemniony wygląd pozwala w sobie dostrzec nuty fioletowych i czerwonych odcieni. Jedynie piana nie nadąża, za całością gdyż osiada delikatnie na tafli i trzyma się jej kurczowo, byleby nie zniknąć jak zawartość butelki.

Cerna Hora Boruvka_piwnakompania.wordpress.com 2

Zapach 9;

Smak 8;

Wygląd 8,5;

Ogólnie 8,5.

Wielkopolski Piwosz

Skojarzenie tego trunku z Redd’sem, jakie miałem w pierwszych chwilach ( tylko, gdy czytałem napis Boruvka ), było obrazą nie tylko dla całego browaru, z którego wywodzi się Cerna Hora, ale dla recenzji jako takich. Zwalczyłem je jednak szybko – bo już gdy przyszło mi podziwiać ( lub i nie ) zapach niczym jagodowy jogurt. Ma ono odcienie zdecydowanie kwaśniejsze, ale pozostaje jakoś patologicznie kremowe. Kolejny cios zadany skojarzeniu spadł znienacka: to smakuje jak piwo! Spodziewamy się piwa z sokiem a dostajemy pełnoprawne piwo z nutami jogurtu jagodowego. Z zadowalającą goryczką. Tulące się, niczym prawie znokautowany bokser do swojego przeciwnika – Cernej Hory, dostało ostatni cios pod żebra: bo otóż zza ścianek kufelka spogląda na nas piwo rżnięte, które nieśmiało schyla się jednak ku fioletowi – czyni to jednak na tyle delikatnie i z wyczuciem, że nie czujemy się oszukani a wręcz przeciwnie. Nie jest to piwo dobre jak na kobiece, jest to piwo pełną borówek gębą.

Zapach 8;

Smak 9;

Wygląd 9;

Ogólnie 8,5.

Smakosz Śląski 

Cerna Hora Boruvka_piwnakompania.wordpress.com 3

  • Kraj pochodzenia: Czechy
  • Kupione: Galeria Alkoholi, Poznań
  • Cena: około 4 -4,5 zł.
Reklamy

Cerna Hora Velen

Nigdy wcześniej nie widziałem piwa pszenicznego z tego browaru także ze zdziwieniem, ale i z radością podszytą pewną ekscytacją spojrzałem na ten trunek. Aromat już mnie zastanowił gdyż pod wstępna przykrywką znajomego zapachu lekkiej pszenicy i przyjemnego banana odsłoniła się interesująca nuta zapachów. Odnoszę wrażenie, iż czuć najpierw delikatnie muskaną letnim słońcem pszenicę, ale gdy po chwili aromat ten odparuje na jego miejsce zachodzi kwaskowatość i jakby gorzkość. Gorzki aromat w zbożowym piwie? Element rzadki jak płaski brzuch u proboszcza!  Z początku w smaku jest bardzo podobne do innych piw z tego gatunku, ale bardzo szybko intensywny smak zanika i uderza zbyt mocny alkohol wymieszany jakby z lekkim miodem…intrygujące połączenie. I po chwili również nietypowy smak w tym gatunku gdyż jest tu goryczka, niespotykana zbyt często. Wygląd jest słoneczno bananowy, ale lekko zaśniedziały, mętny. Chociaż, aby jego wygląd należał do pięknych brakuje kremowej piany, która szybko zanika i nie zostaje po niej ślad po krótkim odcinku czasu…

P1250016a

Zapach 7,5;

Smak 7;

Wygląd 8;

Ogólnie 7.

  • Kraj pochodzenia: Czechy
  • Kupione: Brno(Kaufland)
  • Cena: 12,90 KC(około 2,25 zł)

P1250017a

Černá Hora Pater

Zapach jest obłędny! Wspaniale świeży i piwny, najwyższa jakość. Aromatycznie pieści zmysły, przejmuje nad nimi kontrole i wprowadza je w stan niebiański. Piwa spod znaku Cernej hory charakteryzują się czymś niezwykłym: tą historycznością i legendarnością górskiego potoku, którą czuć w zapachu i smaku wody dzięki któremu złocisty trunek powstał. Smak jest wyrazisty i świeży, język przyjemnie układa się by cala jego połać dostała się pod aromat chmielu przyjemnie gorzkiego, który długo zostaje w przełyku, wygląd jest tak zachęcający jak pierogi podane na wigilijnym stole, bąbelki przybierają postać tajfuna w kufelku dążąc by odparować w przestworza. Piana tańczy i puszy się zachęcająco.

Zapach 9;

Smak 8,5;

Wygląd 9;

Ogólnie 9.

Wielkopolski Piwosz

P1200991a

Ta „czarna jaskinia” ma tak intensywny zapach, że zaczyna pieścić zmysły już po delikatnym nadchyleniu kapsla. Ulatania się wtedy zapach najznakomitszych chmielowych szyszek, ale – co dziwne – ten jasny przedstawiciel piw pełnych oddaje woń swoich pszenicznych kuzynów. I orzeźwienia. Pierwszy łyk eksploduje tym, co w piwie najlepsze – goryczka, miast głupio atakować tył języka rozlewa się przyjemnie po jego całości. Gdy już wsmakujemy się to kubki smakowe przekazują mózgowi, że gdzieś na dnie, znajduje się pszenica – tak jak w mętnych piwach głównie zeń warzonych. Nie jest to codzienny smak. Wygląda godnie, istna tajfunową bąbelkowość uwalnia już niewielka jego ilość. I choć widziałem już piwa łacniejsze, zadowolonym na tyle, by do Jego smaku, nie potrafić wyobrazić sobie lepszego widoku.

Zapach 9,5;

Smak 9;

Wygląd 8;

Ogólnie 8,5;

Smakosz Śląski

  • Cena: 2,49,-
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia czeskiego);
  • Kraj pochodzenia: Czechy.

P1200988a

Černá Hora Kvasar

Przyjemny nieagresywny aromat, ale dosyć typowo piwny nie wyróżniający się z jednym wyjątkiem: gdzieś w głębi czuć ten zapach jaskini i jej dziewiczo czystych wód. Smak jest idealnie lagerowy, tak powinno smakować jasne piwo chmielowe, goryczka ujmuje swoim idealną proporcją, wygląd jest również typowo piwny. Piana nie zachwyca jednakże miło można się przeglądać w złotej barwie.

Zapach 6;

Smak 7;

Wygląd 6;

Ogólnie 6.

Wielkopolski Piwosz

P1200969a

Kwazar, hmm… Wpatrując się w ciemnobrązową butelkę na sklepowej półce, zachodziłem w głowę co może nazwa ta oznaczać. Tutaj muszę się, bez lania pasem przyznać, że nie znam czeskiego, ale nazwa przywodzi mi na myśl kwaśność. I gdy już wreszcie, z ukontentowaniem godnym wieczornego piwa, otworzyłem Cerną Horę do mych nozdrzy doleciał zapach świeżej piwnej (bądź co bądź) kwasowości. Z zachwytem to co wyczuło moje powonienie dotarło do spragnionego języka – świeżość i piwno-gazowana kwaśność, która rozlała się po całości języka pieszcząc wszystkie kubki smakowe. Jednakże brak mu tej nuty geniuszu, która zbilansowałaby kwasotę szczerym chmielem. Nie współgrają one, zda się, że wzajemnie walczą o koronę. W tym wszystkim ładny, pełny kolor, ale równie rześkie bąbelki także wydają się walczyć o to, które przyciągnie oko. Jednakże, tak długo jak walczą o mój język, powonienie czy oczy, tak długo nie jestem tym konfliktem zniesmaczony.

Zapach 8;

Smak 8;

Wygląd 7;

Ogólnie 7,5.

Smakosz śląski

  • Cena: 2,49,-
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia czeskiego);
  • Kraj pochodzenia: Czechy.

P1200961a