Piwna Kuchnia: Pieczone pyry

Jesień to piękna pora, gdy po zbiorach nadchodzi czas na sprzątanie pól, szykowanie zapasów, określanie racji żywnościowych. To też czas, gdy wciąż dostępne są młode pyry, nadające się idealnie do pieczenia, kto może w ognisku (w mieście, nawet na obrzeżach jest zakaz palenia ognisk), a kto nie może to w piekarniku. Pomysł jakie składniki dołożyć do nich wpadł mi do głowy spontanicznie, ale stwierdzam, że trafiłem. A co najlepsze, że danie jest nadzwyczaj proste i szybkie.

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-8

Kupiłem tylko małe ziemniaczki, takie są najlepsze. Solidnie dwa razy umyłem i następnie pokroiłem w ćwiartki, wrzuciłem do gara i znów dwa razy wypłukałem całość. W tym momencie nastąpiło oddzielenie: 3/4 całości pyrek wstawiłem do zagotowania przez 15 min. z wodą, pozostałą część postanowiłem także przez 15 minut zagotować w…piwie pszenicznym.

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-7

Spytacie: czemu Książęce pszeniczne? Ano na bezrybiu i rak rybą. W piwnicy zostały mi jedynie Coffee Stouty, Marynka Lemon oraz piwa do testowania. Wykluczyłem Kasztelana walającego się z kąta w kąt, Bóg jeden raczy wiedzieć od kiedy mi towarzyszy.

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-6

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-5

Wlałem całą zawartość butelki oraz dorzuciłem dwie gałązki rozmarynu (do drugiego garnka trzy gałązki). Jednocześnie dosyć szczodrze osoliłem zawartość garnków, wszak sól musi porządnie wniknąć w strukturę pyry jak i ma spowodować chrupkość skórki. Następnie przygotowałem omastę składającą się z:

  • papryki wędzonej
  • czosnku
  • rozmarynu (gałązek)
  • świeżego koperku
  • zielonej cebulki
  • soku z cytryny
  • oliwy
  • świeżo zmielonego pieprzu i soli

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-4

Zieloną cebulkę i koperek pokroiłem dosyć drobno, rozmaryn (gałązki) pokroiłem na trzy części. Rozdzieliłem proporcjonalnie i dorzuciłem do ziemniaków już odcedzonych i parujących. Następnie dolałem oliwy, papryki wędzonej, czosnku (granulowanego z lenistwa), świeżego pieprzu, soli. Specjalnie nie podaje proporcji, gdyż robiłem to na oko, celowałem w średnio-mocno doprawione pyry.

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-9

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com-2

Ziemniaczki rozłożyłem na blasze na pergaminie i wstawiłem wpierw na 20 minut z temp. 220 stopni (pierwsze 10 min. bez termoobiegu, następne 10 z nim). Jako, że wydawały mi się mało przypieczone postanowiłem zostawić jeszcze 5 minut z termoobiegiem, ale wyłączyłem grzanie. Następnym razem termoobieg włączę już po 5 minutach pieczenia.

pieczone-pyry_piwnakompania-wordpress-com

Efekt końcowy? Piwo pszeniczne było wyczuwalne i to wyraźnie! Ziemniaczki wykąpane w pszenicy stały się gładsze, słabiej można było wyczuć w nich charakterystyczny smak ziemniaka (niż ziemniakach gotowanych w wodzie) i jednocześnie stały się trochę słodkie. Eksperyment zakończony sukcesem! Oba rodzaje wyszły wyśmienicie, stanowią świetną przekąskę i są treściwe. Polecam wszystkim, którzy np. do filmów, meczów lubią wcinać chipsy, będą stanowiły świetną alternatywę.

Wielkopolski Piwosz 4.10.2016 

2 myśli w temacie “Piwna Kuchnia: Pieczone pyry”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s