Piwojad Sweet Saison

Odnoszę wrażenie, bardzo mocne, że ktoś w moim otoczeniu zamiast piwa otworzył paczkę, a właściwie karton cynamonu. Tak, tej świątecznej przyprawy bez, której najlepsze grzańce obejść się nie mogą. Absolutnie wszystko by się zgadzało gdyby nie drobny szczegół, a mianowicie jego brak w składzie. Ki czort? Początkowo miłe zamieszanie z biegiem czasu staję się dla mnie co raz silniej uciążliwe, poczynają się uwidaczniać aromaty jabłek, soczystych słodów, a także zapisanej trawy cytrynowej. Wreszcie! Zdecydowanie pogubiła się ona, zeszła z obranej bezgrzesznej ścieżki radości, a weszła w butelkę jak szatan w duszę sołtysa powodując u mnie uczucia nieszczególnie radosne. Lubuje się w nowościach i zaskoczeniach niesionych na fali piwnej rewolucji, to do czasu także stanowiło dla mnie nie lada przyjemność, finalnie jednak z upływem wody aromaty te stały się nieco zatęchłe.

Piwojad Sweet Saison_piwnakompania.wordpress.com 2

Werwę radości odnajduje jednak w momencie spływania cieczy po przełyku, najmocniej w swą rolę wczuwa się mięta, która na swych barkach niesie całe piwo. Intensywnie aż po sam koniec kosztowania zostaje w przełyku, uwypuklając się ponownie z nową siłą chwilę po tym jak ostatnie liście mięty przelecą wraz z cieczą przez przełyk. Gdy wydaję się, że po za nią nie zaskoczy nas nic innego na jej miejsce wjeżdża wagon wypchany cynamonem i letnią słodyczą. Znów to samo wrażenie, skąd u licha cynamon? Odpowiedzi nie odnalazłem, gdyż począłem się zastanawiać czy orient, który wyczuwam w piwie nie jest zasługą świeżej trawy cytrynowej. Kto ją w życiu próbował ten wie o czym mówię…przytłumiony taką ilością przypraw zakończyłem spektakl przechylając szkło pełne brązowo-czerwonej cieczy wprost do ust. Odpadłem wprost w cynamonową otchłań, która końca nie miała.

Zapach 6;

Smak 8;

Wygląd 7,5;

Ogólnie 7.

Wielkopolski Piwosz

Piwojad Sweet Saison_piwnakompania.wordpress.com 3

 Mrówkojad jaki jest… nie każdy wie. Ja wiem jaki jest Piwojad Sweet Saison Bison Grass CYNAMON Peppermint. Wróć! Spoglądam na etykietę, czytam skład i… stwierdzam brak cynamonu. Nos w tejże samej chwil rzecze: „Skończ pitolić mości recenzencie, czułem cynamon, czułeś i ty, przecież jesteśmy krew z krwi, kość z kości, nos z tej samej głowy”. Na tą chwilę zgadzam się z orzeczeniem Pana Nosa – cynamon – dużo i mocno. Wystawiam na głos, żeby Nos też słyszał: „pomylili się w faktorii”. Zakrywam usta. Niucham, niucham – cynamon z nutami pieprzu. Tył nosa? Ten kraniec nozdrzy, gdzie spotykają się z podniebieniem – tam osiada pieprz. Nos rzecze, cały się wiercąc: „Tak”. Zlewa się to z Językiem i jego tubalnym, chropowatym a męskim „Nie”. Denerwuję się, jak zawsze brak zgody urodzi kłótnie. Ale – sprawując władzę nad dziewięcioma głosami, siedmioma muzami oraz pięcioma narządami poznawczymi – zgadzam się także j Językiem. Nos krzyczy: „Cynamon” i milknie, obrażony pewnie na resztę wieczora. Pogadam sobie z nim później. Do opinii Języka dorzucam słodycz, cytrynę przechodzącą w pestycydy oraz pieprzną końcówkę Jego Czującej Mości Języka. Ten przytakuje, ale dorzuca swoje, jak zwykle cięte i złośliwe, zdanie: „Zapomniałeś o podszewce z ziela angielskiego, tylko okraszonej cynamonem oraz syropicznej naturze trunku”. Siada z ukontentowaniem, moszcząc się na trzonowcach i rozkoszuje się przeciągłością doznań. „Gdyby tylko mniej słodkie było” myślę. Panie Gałki jak zwykle szczebiotają cały czas – nauczyłem się je ignorować. Teraz, gdy ucichł Nos, a Język leży z błogą miną, doszły do słowa. Nie zwracam uwagi na to, co mówią a paplają długo, szybko i piskliwie. Skracam w raporcie do trzeciej z kolei osobowości: „Brak piany, co kolorem była czerwona. Barwa herbaty czarnej z cytryny dodatkiem i z tej mętnością”. Cisza nie nastaje nawet, gdy zamykam powieki. Panie gałki mielą ozorami w najlepsze. Język przebija się tubalnym tonem: „Już, bierz kolejny łyk”. Popieram. „Pijalne nad miarę wszelką, tylko ta słodycz” mlaszczę półgębkiem.

Zapach 9;

Smak 8;

Wygląd 8;

Ogólnie 9,5 (dziw nad dziwy w postaci cynamonu, uwielbiam dziwa)

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: ~ 8 zł.

Piwojad Sweet Saison_piwnakompania.wordpress.com 4

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s