Jurajska Pomarańcza

Zmęczony wędrownik docierał na szczyt obranej przez siebie góry, rozpisany na prędko w knajpie ,,Pod Wściekłą Wątrobą” plan trasy zakładający przeprawienie się przez dwie przełęcze, wodospad jakiego jego brązowe oczy w życiu nie widziały okazał się prawie ponad jego siły. Prawie, gdyż po drodze unikając gniewu niebios okazywanego piorunami trzaskającymi w pobliskie szczyty, a odbijane przez wąskie doliny dźwięki gromów sprowadziły go na ledwie wydeptaną ścieżkę.

jurajskapomarancza_piwnakompania.wordpress.com 3

Skierowały go tam ledwie widoczne zarysy srebrzystych skał, rozpalając iskry nadziei w sercu wierzył, że znajdzie choćby jedną, skromną pieczarą dającą schronienie. Popędzany przez dźwiękowe fale grzmotów skrobiących go po karku doczłapał się do krawędzi skał, znalazłszy się tuż przed nią dostrzegł coś niewiarygodnego, coś co biło z wnętrza ziemi tuż pod skalną kopułą. Wokół unosił się słodkawy, uspokajający aromat malin, tych najsolidniej dojrzałych, wygrzanych w promieniach słońca. Wędrowiec skrył się pod skałą, przykucnął i wciąż podejrzliwe spoglądając z czym ma do czynienia zaciągnął się otaczającym powietrzem.

jurajskapomarancza_piwnakompania.wordpress.com 2

Przedziwnie wonie przeniknęły do jego płuc, wciąż próbując zorientować się czym dany płyn pachnie począł rozpoznawać nuty pomarańczy oraz miodu, łączące się co raz wyraźniej z zapachem pszenicznym lekkim i letnim. Nieprawdopodobne, ale te skondensowane aromaty odgrzebały pośród stosów myśli dawny posmak dzieciństwa związany z szampanem Piccolo. Tym, którym był częstowany przez rodzinę do 18-tych urodzin…Zorientowawszy się  z czym może mieć do czynienia poczuł pragnienie skosztowania napoju ze źródełka, napełnił splecione dłonie i powziął solidny łyk. W tym momencie przestał mieć jakiekolwiek wątpliwości, to istna małmazja owocowo-piwna poczęła spływać w dół rozświetlając po drodze zmęczone komórki ciała.

jurajskapomarancza_piwnakompania.wordpress.com 5

Dzięki temu był w stanie wyczuć filigranową goryczkę szczypiącą w przełyk chwil parę po przełknięciu, ale jednocześnie ułaskawiony został przez wspomniane maliny, bardziej słodkawe aniżeli kwaśne. Co intrygujące po paru łykach począł zastanawiać się czy smak, choć częściowo przez maliny, nie oddaje tej radości wypijanej wprost z butelki popularnego Kubusia. Barwa tych owoców nawet dawała się rozpoznać w wyglądzie piwa, dna źródełka nie było widać, zasłonięte zostało przez miodowo-malinowy odcień. Wciąż nie mogąc nacieszyć się spotkanym szczęściem wpadł na szatański plan napełnienia wyschniętych do cna butelek po wodzie, gdy wróci stworzy napój u siebie, na jurze, z pomarańczą i maliną. To istna jurajska pomarańcza…

Zapach 9;

Smak 9;

Wygląd 8,5;

Ogólnie 9.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Alkoshop Gniezno, ul. Roosevelta
  • Cena: ~ 8 zł.

jurajskapomarancza_piwnakompania.wordpress.com 6

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s