Żytnie Wędzidło

Czy zmiana słodu wędzonego z dębowego na bukowy przyniesie zmiany? A słód żytni zamiast pszenicznego pozwoli wyczuć różnicę? Po barwie można już stwierdzić, że coś innego stoi w smukłej szklanicy, nie jest jak zwykle słomkowo żółta, wręcz przechodząca w biel. Tutaj przyjdzie nam się zmierzyć z ciemniejszą odmianą, zahaczającą o barwę lekko karmelową, muśniętą dziadkowym chlebem. Idealnie w styl wpasowuje się piana, jest tak gęsta i złożona, że można by ją oddzielać łyżeczką jak galaretkę.

Żytnie wędzidło_piwnakompania.wordpress.com 3Żytnie wędzidło_piwnakompania.wordpress.com 2

Soczyście biała lśni odbitymi promieniami i niepodzielnie do końca kosztowania  zostaje w smukłym szkle. W aromacie można za to wyczuć więcej chleba, przebija się on dosyć niepozornie między uwędzonym bukowym borem, będącym głównym zapachem piwa. Choć zdjęcia tego nie oddają (robiłem komórką, w aparacie bateria mi się wyczerpała) podziwiam jak tłumy, rzędy, tony bąbelków niczym polacy po crokscy pędzą ku górze przebijając się drapieżnie do piany.

Żytnie wędzidło_piwnakompania.wordpress.com 5

Dążę jednak do meritum, a mianowicie potwierdzenia, że wyczuwam skromną, ale jednak różnicę między rodzajem wędzenia. Waćpan z tej butelki jest smukły i gładki jak nogi CR7, piwa spod znaku wędzenia dębowego są toporniejsze, a dym wręcz rozlewa się po przełyku. Tutaj zaś smaki są filigranowe, ustatkowane! Na finiszu, gdy wątły acz przyjemny dym wleje się do żołądka można wyczuć gorycz, raptownie wzmacniającą się po każdym łyku, potęgującą radosne odczucia. Ułożony, potulny Grodzisz, mniej charakterny, ale wybornie smaczny.

Zapach 8;

Smak 9;

Wygląd 9,5

Ogólnie 9.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: ~9 zł.

 

Reklamy

Smoky Joe

Nie żebym się czepiał, ale…chyba za dużo spalenizny, torfu i whisky dało efekt, którego nikt by nie mógł się spodziewać, a mianowicie: czuję tu wieś. No wiecie taką porządną polską wieś ze wszystkimi jej atrybutami, zapachami. Czy ktoś obok mnie nawoził pole? Nie, wokół mnie nie ma pola (krakusy wychodzimy na dwór, nie na pole!). A mimo to uwielbiam ten aromat, uchodzą z niego apteczne nuty, ziół szwedzkich i ziemi, czarnej jak smoła i płuca Ślązaków. Zachwycam się nim i zastanawiam ile telewizorów musieli chłopaki spalić i wrzucić do kadzi by tak przeszło wędzeniem? Czuję, że były to stare poczciwe kineskopowe, może nawet mój stary Samsung tak skończył, dla telewizora byłoby to najlepszy możliwy epilog!

Smoky Joe_piwnakompania.wordpress.com 5

Smoky Joe_piwnakompania.wordpress.com

W smaku jest poczciwie złożone z tych samych części co w zapachu, jednak uczciwie trzeba oddać, iż posiada w sobie kwaskowatością, do której można się przyzwyczaić choć z początku zdaje się nadgorliwa w swych obowiązkach. Skrupulatnie miesza się ona z torfem, wyjętym prosto z żaru przemieszanym z popiołem, z każdym łykiem przekonuje się, że jeśli tak smakuje spalone drewno to stanę się szabrownikiem ognisk.

Smoky Joe_piwnakompania.wordpress.com 4

Smoky Joe_piwnakompania.wordpress.com 2

Dopełnieniem stylu niczym buta i pycha XVIII polskiej szlachty jest jedwabistość jaką niesie ze sobą stout, brak silnego nagazowania powoduje, że posmaki whisky nie szczypią swą mocą w język, a płyną radośnie. Barwa trunku jest mroczna choć nie tak silna jak mogłoby się zdawać, natomiast piana spisuje się dzielnie i jej spadek nie jest zauważalny. Może dlatego, że już nie mam piwa?

Zapach 9;

Smak 9,75;

Wygląd 10;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena:~8,5 zł.-

 

PS IPA

Prezencję ma niebywałą, już samym wyglądem wzbudza respekt, każe się wielbić i tworzyć peany na swą cześć. Uląkłem się w duszy pośród swej amatorskiej piwnej duszy, cóż to za cudo na mnie czeka? Powstrzymywałem się przed łykiem jak dziecko spragnione słodyczy idące pośród napchanych czekoladami kartonów, wpierw piwo musi odbyć sesję fotograficzną.

PS IPA_piwnakompania.wordpress.com 4

Poganiałem sam siebie by dać wreszcie ulgę pragnieniu, w żaden inny dzień jak w lato IPY nie mogą smakować lepiej, a ta w zapachu miała coś co momentalnie nakierowało me myśli na…wspomnienia z zeszłego roku. Przebywając wtedy w Perle w Koronie kosztowałem po raz pierwszy ,,Nayerbane„, piwo z dodatkiem yerby. I ono właśnie tak pachniało! Odszukawszy to przemiłe wspomnienie w mej głowie począłem raczyć się trunkiem. Piorunem napadła mnie krzepka fala rześkości, która spowiła mi przełyk i wypełniła go ułożonymi smakami cytrusów niosącymi ze sobą karmelową pieśń przechodzącą raz po raz w miodowy krzyk.

PS IPA_piwnakompania.wordpress.com

PS IPA_piwnakompania.wordpress.com 2

Po odstawieniu szklanicy wyraźnie zaznałem w czym tkwi cudowna moc jegomości, otóż gorycz zdecydowanie szła na jakość, na czas aniżeli na tępą silną jednorazową akcję. Tak wyobrażam sobie ten gatunek Session IPA ,  z goryczą, ale ułożoną i późniejszą, nie szybką, a dodatkowo z aromatami, które tworzą iskrę piwa i stanowią o jego pijalności.

PS IPA_piwnakompania.wordpress.com 5

A ta jest na kapitalnym poziomie, wyściela każdą połać ciała lecząc je po drodze. I gdzieś w tym bajkowym i harmonijnym świecie wkrada się, jak Gargamel do smerfowej wioski, metaliczność. Odnotowuje ją z gwoli ścisłości, z powodu wrodzonej szczerości przekazu. Chwalmy Pana bo jest wielki gdyż jest ona słaba jak zezowaty Gargamel, a jej siła jest filigranowa i nie wpływa praktycznie w ogóle na smak piwa. Cóż rzecz o pianie? Spójrzcie na zdjęcia, niech Wam syczącymi dźwiękami uciekającymi w niebiosa opowie historię jak stała się taka cudowna.

Zapach 9;

Smak 9,5; (gdyby nie metaliczność byłoby 10!)

Wygląd 10;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz

PS IPA_piwnakompania.wordpress.com 6

Krusnohor

Osioł czy żyrafa? Do tej pory się zastanawiam i wciąż nie wiem. Tak samo niepokoją mnie myśli czemu taki zwierz wylądował na etykiecie wyglądający jak z bajki dla dzieci? Nie od dziś wiemy, że Czesi mają nieco inne podejście do picia piwa, niektórzy mówią, że rodzą się oni z kuflem w ręku. A może piwowarom chodziło o skojarzenie żyrafa–>ciepło–>pragnienie–>summer ALE.

Krusnohor_piwnakompania.wordpress.com 2

Krusnohor_piwnakompania.wordpress.com 5

Zostawiając z boku me rozmyślenia pędzę do opisu odczuć związanych z kosztowaniem, a te są naprawdę pozytywne. Jak na letnią edycję ALE ma silną gorycz, intensywnie objawiającą się w czasie, gdy ostatni łyk rozkosznie dociera do żołądka. I nie zmienia ona absolutnie odbioru całości, można je uznać za co najmniej tak pijalne jak wodę, bez cienia wątpliwości ugasi pragnienie choćby człek szedł przez niezmierzoną pustynię. Jeśli tak jak aromat piwa pachnie mityczna oaza widziana przez skatowanych od żaru wędrowców nie dziwię się, że byli w stanie porzucić plany o dalszej podróży i osiedlić się w zielonej wyspie. Nuty świeżych mandarynek i grejpfrutów rozświetlają i tak już jasny krajobraz oazy, a z połączenia tego wyłania się nawet nuta ziołowości, charakternie ubrana w kożuszek orzeźwienia.

Krusnohor_piwnakompania.wordpress.com 3

W barwie wyłania się jeszcze jeden owoc, dla którego podróżnik byłby skłonny porzucić dotychczasowe życie, a mianowicie brzoskwinia. Jest ona wzorcowo brzoskwiniowata, z delikatnym rumieńcem z boku szklanicy, na pochwałę zasługuję także piana silnie tkwiąca na posterunku. Jeśli kiedykolwiek będę szedł przez pustynię wierzę, że mym oczom ukaże się prawdziwa oaza z owym piwem, a nie diabelska fatamorgana.

Krusnohor_piwnakompania.wordpress.com 4

  • Kraj pochodzenia: Czechy
  • Kupione: Od Piwosza Morawskiego: sklep przy rynku Brno (dowiem się jaki!)

Widmak

I stało się, kupiłem pszenicznego bocka. Co mnie popchnęło do tego dramatycznego czynu? Chęć kosztowania czegoś innego aniżeli amerykański chmiel, desperacka próba udowodnienia samemu sobie, że piwa bez tych właśnie aromatycznych szyszek też mają szansę być najlepszymi? Sam nie wiem, skołowałem się na własne życzenie! Wiem jedno, co widać od początku i bolało mnie przy robieniu zdjęć, a mianowicie absolutny brak piany, choćby drobnego białego bąbelka na tafli trunku. Wyginałem się by zrobić jak najsmaczniejsze ujęcie, ale żaden sposób choćby stawanie na czubkach krępych palców, nie pomogło. Piwo bardziej przypomina syrop na kaszel choć nie ma jego konsystencji, nadrabia jednak bardzo aromatem pszeniczno-kwaśnym połączonym z polnymi kwiatami. Spoglądam na niego i czuję się jakbym widział obszernego ogra upaćkanego błotem, smołą i zlanego potem, ale wyglądającego obscenicznie z kwiatem zwisającym za ucha. Groteskowy widok prawda?

Widmak_piwnakompania.wordpress.com 4

Takie jest to piwo, nie do ogarnięcia, zaprzeczające sobie w każdym łyku, które brałem haustami dusząc się niemalże byle wyczuć w nim cokolwiek co by nie było oksymoronem. Nie zamierzam się znęcać nad nim, generalnie po raz kolejny upewniam się, że bock w połączeniu z onegdaj mym ulubionym gatunkiem, pszenicą jest połączeniem niefortunnym. Odczuwam jakby z kociołka ,,Baby Jagi” zostało zabrane coś o czym nikt nie wiedział skąd się wzięło ani jaki ma skład i postanowiono zabutelkować na pohybel Jasiowi i Małgosi. Hekso, daj spróbować czegoś innego, może po innym piwie niesforne rodzeństwo da się upić i zjeść? P. S Zapomniałem o barwie! Jak na bocka wpasowuje się w klimat, nieprzejrzyste jak pszeniczne. Tylko piany brak, TEJ!

Widmak_piwnakompania.wordpress.com 3

Zapach 3;

Smak 2;

Wygląd 6,5.

Ogólnie 3.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria Alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: ~8 zł.

Widmak_piwnakompania.wordpress.com 2

 

Jurajska Pomarańcza

Zmęczony wędrownik docierał na szczyt obranej przez siebie góry, rozpisany na prędko w knajpie ,,Pod Wściekłą Wątrobą” plan trasy zakładający przeprawienie się przez dwie przełęcze, wodospad jakiego jego brązowe oczy w życiu nie widziały okazał się prawie ponad jego siły. Prawie, gdyż po drodze unikając gniewu niebios okazywanego piorunami trzaskającymi w pobliskie szczyty, a odbijane przez wąskie doliny dźwięki gromów sprowadziły go na ledwie wydeptaną ścieżkę.

jurajskapomarancza_piwnakompania.wordpress.com 3

Skierowały go tam ledwie widoczne zarysy srebrzystych skał, rozpalając iskry nadziei w sercu wierzył, że znajdzie choćby jedną, skromną pieczarą dającą schronienie. Popędzany przez dźwiękowe fale grzmotów skrobiących go po karku doczłapał się do krawędzi skał, znalazłszy się tuż przed nią dostrzegł coś niewiarygodnego, coś co biło z wnętrza ziemi tuż pod skalną kopułą. Wokół unosił się słodkawy, uspokajający aromat malin, tych najsolidniej dojrzałych, wygrzanych w promieniach słońca. Wędrowiec skrył się pod skałą, przykucnął i wciąż podejrzliwe spoglądając z czym ma do czynienia zaciągnął się otaczającym powietrzem.

jurajskapomarancza_piwnakompania.wordpress.com 2

Przedziwnie wonie przeniknęły do jego płuc, wciąż próbując zorientować się czym dany płyn pachnie począł rozpoznawać nuty pomarańczy oraz miodu, łączące się co raz wyraźniej z zapachem pszenicznym lekkim i letnim. Nieprawdopodobne, ale te skondensowane aromaty odgrzebały pośród stosów myśli dawny posmak dzieciństwa związany z szampanem Piccolo. Tym, którym był częstowany przez rodzinę do 18-tych urodzin…Zorientowawszy się  z czym może mieć do czynienia poczuł pragnienie skosztowania napoju ze źródełka, napełnił splecione dłonie i powziął solidny łyk. W tym momencie przestał mieć jakiekolwiek wątpliwości, to istna małmazja owocowo-piwna poczęła spływać w dół rozświetlając po drodze zmęczone komórki ciała.

jurajskapomarancza_piwnakompania.wordpress.com 5

Dzięki temu był w stanie wyczuć filigranową goryczkę szczypiącą w przełyk chwil parę po przełknięciu, ale jednocześnie ułaskawiony został przez wspomniane maliny, bardziej słodkawe aniżeli kwaśne. Co intrygujące po paru łykach począł zastanawiać się czy smak, choć częściowo przez maliny, nie oddaje tej radości wypijanej wprost z butelki popularnego Kubusia. Barwa tych owoców nawet dawała się rozpoznać w wyglądzie piwa, dna źródełka nie było widać, zasłonięte zostało przez miodowo-malinowy odcień. Wciąż nie mogąc nacieszyć się spotkanym szczęściem wpadł na szatański plan napełnienia wyschniętych do cna butelek po wodzie, gdy wróci stworzy napój u siebie, na jurze, z pomarańczą i maliną. To istna jurajska pomarańcza…

Zapach 9;

Smak 9;

Wygląd 8,5;

Ogólnie 9.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Alkoshop Gniezno, ul. Roosevelta
  • Cena: ~ 8 zł.

jurajskapomarancza_piwnakompania.wordpress.com 6