Puola

Borówka brusznica – jak chce etykieta będąca fińskim homonimem do Polski – beczka po cherry oraz ziarna arabiki: z tych oto połączonych mocy powstał on, kapitan Finnish Export Stout, a imię jego budzi postrach wśród kubków smakowych. Dlaczego przeraża? Głównie dlatego, że nie daje im chwili wytchnienia – od momentu wzięcia łyku, podczas której język pieszczony jest delikatną acz stanowczą kwaśnością kawy, nutkami owocowych wiśni oraz niezidentyfikowany smak, wspierający obydwa poprzednie, w którym upatruję sobie dodaną borówkę. To jednakże, jeszcze nie jest tym, co zachwyca.

piwnakompania_PUOLA_05 piwnakompania_PUOLA_02

Język kąpie się w nieświadomości, nawet nie podejrzewa, że zaraz spadnie na niego kremowa gorycz – arabika oddała swoją duszę w odmęty tego trunku, tak wyraźnego, doskonałego, palonego oraz lekko złamanego kwaśnością smaku niedane mi było doświadczyć w żadnym dotychczasowym stoucie. Przełykanie tego piwa jest jak dzika jazda na ziarnie  kawy przez krainę, w której góry stworzone są z młynków wykonanych z starego, wiśniowego drzewa, rzeki spływają do równie aromatycznego oceanu czarnego naparu a pustynie miast nagrzewać piasek, palą ziarna. No i jedna z młynkowych gór wydała zgrzyt – krótkotrwałe ukłucie (zarówno w nos, jak i w jęzor) metaliczności. Lecz potem nadeszła beczka – niby wielki Naprawiacz Kawowego Świata – i ugłaskała mechaniczny chrobot. Bo to właśnie drewniany, mocno wytrawny posmak Cherry, złamany kwaśnością wiśni i borówki, wypełnia luki, jak drewno wypycha z pokoju sterylną, nachalną pustkę i zamienia ją na przytulny zastój. Nos poddawany jest pieszczotom równie dobrym – ale innym.

piwnakompania_PUOLA_01 piwnakompania_PUOLA_06

Tutaj pierwsze skrzypce również gra kawa – tym razem jednak jest jeszcze niezaparzona. I ekstatycznie kremowa. Zgrzyt wielkiego młynkowego wzniesienia nie oszczędził niestety nosa – zatruwając go szczątkową metalicznością i dziwnym, quasi-rumowym, alkoholowo-syropowym podzapachem. Gdybym wygrał złoty bilet na wycieczkę po takim świecie raz jeszcze, wybiegłbym z domu nawet bez wzuwania obuwia. I dałbym się ponieść rumakowi jak ziarno kawy.

Zapach 8;

Smak 8;

Wygląd 10;

Ogólnie 8,5.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska i Finlandia;
  • Kupione: Tabakiera, Gliwice;
  • Cena: 9,30zł.

piwnakompania_PUOLA_04

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s