Szczerze, o Polakach

Tak mnie dziś naszła myśl na napisanie felietonu, ale nie piwnego. Impulsów, które spowodowały, że muszę przelać myśli na ,,wirtualny papier” w ostatnim czasie było wiele. A to buractwo naszych rodaków, chamstwo i bezczelność na drogach, głupota i populizm panosząca się na przedmieściach, ot paradoks, w centrach wielkich miast. A to ogólna tępota świata, nie mówię, że kiedyś tego nie było, ale ilość wylewająca się z telewizora, internetu jest ogromna, a co dobija najbardziej to szczera radość gawiedzi pilnie obserwującej potyczki i upadki obserwowanych. Ot prosty przykład z przed dwóch tygodni z centrum Poznania gdy jeden pijany, najpewniej nie ze szczęścia, Pan leżał gdyż usiedzieć nie był w stanie, a mijająca go gawiedź nie była w stanie ukryć swej radości. Ku uciesze gapiów ów Pan próbował wstać, ale nogi, głowa, a także każda kosteczka ciała odmówiła posłuszeństwa i jak długi, położył się na ziemi. Co tam, że było poniżej zera, człowiek lekko ubrany, ot przecież to pijok i łajza, szacunek i pomoc mu się nie należy. Uprzejma Pani, może nawet religijna, ale z pewnością bardzo kochająca swe dziecko gdyż ostrzegła malucha w odpowiedzi na zadane pytanie: Dlaczego ten Pan tak leży?” była skłonna odpowiedzieć, że ,,Pan wypił za dużo piwkaaa”. Jako piwosz, ale też człowiek, poczułem się urażony. Pospiesznie, mimo pracy, zadzwoniłem do straży miejskiej, która dzielnie przybyła na miejsce i zabrała Pana do ośrodka pomocy (tak tak, nie każdy mundurowy to c**j jak się powszechnie uważa, każdy jest człowiekiem i od tego wszystko moi drodzy, zależy).

Drugi przykład z dzisiejszego poranka. Jechałem rano na tramwaj, podjeżdżałem autem na parking i musiałem przejechać ruchliwą drogą. Kochani rodacy co dzielnie klepią zdrowaśki w każdą niedziele za biskupa, ale też rodacy stroniący od spraw kościelnych, pędzili ku swym celom spiesząc się gdyż ich sprawy są najistotniejsze i przepuszczenie kogoś z naprzeciwka mogłoby zepsuć cały dzień. Mając na uwadze nadrzędność celów swych rodaków uprzejmie przepuściłem kierowcę z naprzeciwka, ale już za sobą miałem wiecznie spóźnionego Pana, który to na jednopasmowej drodze starał się mnie wyprzedzić trąbiąc przy tym tak jakby wydał córkę za mąż. Fakt, może wydał tego dnia.

Muszę Was zawieść, Panu się nie udało mnie ominąć gdyż szeroki rów go zablokował i pospiesznie wycofał się za mnie oddając salwę ze swych wspaniałych, ogromnych świateł. Pewnie chciał podziękować za uratowanie życia.

Takich sytuacji w ostatnim miesiącu miałem naprawdę wiele, czyżby naród utracił rozum w czasie zimowego okresu? Przecież nie jestem w stanie uwierzyć, że egoizm, cebulactwo, porywczość i chamstwo mamy wpisane w genach. Czyżby tylko od każdego z nas zależało jak się będziemy zachowywać? Bo jeżeli tak to jutrzejszy dzień może wyglądać inaczej. Tylko oprócz tych cech wypisanych powyżej, w genach mamy jeszcze jedną: czarnowidztwo. I wiecie co?

Jakoś k***a tego nie widzę.

Wielkopolski Piwosz 10.12.2015 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s