Cherry Lady

W pokalu piwo prezentowało się oszałamiająco. Mogłem ulec przekonaniu, co zresztą uczyniłem gorliwie niczym zakonnica wybierająca zielone ogórki, że to wiśnię trzymam. Jakiż to owoc! Szkło zrosiła polodowcowa rosa, niczym osadzająca się na lustrze, wypowiedziana szeptem tajemnica – uwydatniła kolor: burgund z różowym rantem w postaci piany. Tak jakby piwowarom sadowa wróżka pozwoliła zamknąć magicznym sposobem istotę wiśni za szkłem, w magicznym krysztale pokalu. W takie skrzydlate pomocnice aż chce się wierzyć, bo do i kadzi owa filigranowa, obleczona w suknię z płatków wiśniowego kwiecia, panienka dosypała magicznego proszku, który wprawiał w lot Piotrusia Pana. To piwo nie tyle pozwala mi unosić się nad ziemią, bardziej przysyła (na kształt aladynowego, latającego dywanu ) rumianego, burgundowego rumaka w kształcie przerośniętego owocu. I pogania, mówi: pędź, przed siebie, przez lasy, skwery, sady. Galopuj na wisience przez piękną Polskę i nie pytaj – pędź, wczuj się w rumaka, stań się z nim jednością.

Cherry_Lady_piwnakompania_01

I takowoż czynię. Ja i wiśnia jedno mamy imię: winna, niemalże octowa kwaśność, która jest odświeżeniem. Dosiadając owoc jedno mam, nieustanne porównanie – szalony on jak młode wino, narowisty i gorącokrwisty. Nie bez wad ( to czego nie znoszę w winie, ten smak jakby korka, jakby starego drewna, jakby zepsucia jest obecny, jednakże delikatnie tylko wyczuwalny ), ale to jest nasza polska wróżka, nasz polski krajobraz, nasze polskie przywary: przyciężkawy, fermentowany posmak na samym końcu, który jest jak swojski zapach krów – niby śmierdzą, ale tak pachną wakacje. Zadziwia mnie niemy patriotyzm ( nie taki nachalny, rozwrzeszczany, gniewny i nienawistny ) tego trunku i przypatruję się skrzydlatej pannie bliżej: blond włosy, wyraziste kości policzkowe, błękitne oczy, wąski, zadarty nos – jest w tym przeciwieństwem tego co uważam za godne uwagi, ale jest nasza, jest tak cicho słowiańska. Stosuje na mnie taką partyzancką miłość do ojczyzny ( nie zaślepienie orełem białym a subtelny i szczery afekt ), podkopuje się by zatrzepotać skrzydełkami w moim sercu. Stop! Odrzuca mnie to, co wyczuły moje nozdrza: ostry, uporczywy zapach fermentacji, niekontrolowana winność oraz przesadzony słód. I odrobina korka. Dostaję szczyptą magicznego proszku w twarz, uśmiecham się mimowolnie i, z głową pełną wiśni, oddalam się dziękując. W czasie drogi rozważam Polskę. Myślę o tym pięknym kraju z olśniewającym językiem i kończę wyrażając pragnienie, życzenie bezbożne: o wróżkowy patriotyzmie zakiełkuj w sercach gawiedzi, jako wiśnia wypuszcza kwiaty. A wraz z delikatnych płatków opadem zabierz im nienawiść, gniew i zmyj pianę z ust! – zakrzyknąłbym personalnie, wywołał winnego lecz nie ma do kogo krzyczeć, bo nikt nie słucha.

Cherry_Lady_piwnakompania_04

Zapach 4;

Smak 8;

Wygląd 10;

Ogólnie 7.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: DobryChmiel, Katowice;
  • Cena: 9zł.

Cherry_Lady_piwnakompania_02

Reklamy