GimbOgraj

Nie wiem od czego tu zacząć, taki dzień nastał, że wszystko mi się miesza, a dodatkowo wybrałem Gimbograja. Gdzieś w tej dziczy umysłu pozwoliłem sobie odpłynąć, zrelaksować i zapaść się w otchłań zapachu. Ba, zostałem przez zeń wprowadzony w odmęty smaku, dałem się im poprowadzić potulnie i zrozumieć to co mają do przekazania. A jest tego naprawdę sporo! Zaczynając od delikatnie wyczuwalnych polskich chmieli, które zostały wkomponowane jak nuty w zeszyt Beethovena, a przechodząc kolejno do aromatów kawy i czekolady. Ten kto odpowiedzialny jest za wykreowanie takich połączeń może wygodnie rozsiąść się w fotelu i rzec: tak, jestem mistrzem. Milkstout jest taki jaki być powinien, delikatny choć nierozwodniony, gładki choć z ziarnistością kawy, wciągający i bezczelnie pijalny. Bywają takie chwytające za serce chwile gdy pite piwo z upływem czasu przybiera postać niechcianą, co najmniej tak mocno jak konieczność bycia miłym dla współobywatela, ale w tym trunku tego nie uświadczycie. Jest ono tak harmonijne jak początki typowych murykańskich filmów gdy sąsiad wesoło kosi trawę i popija sikacza, a dzieciaki sprzedają lemoniadę na wyprzedaży garażowej. Tak jak w takich filmach, tak w tym piwie: fajerwerków nie znajdziecie, ale jeśli chcecie poczuć murykańską wolność lat 90-tych, ubierać się jak Backstreet Boys i wyjadać masło orzechowe palcem ze słoika: kupcie je, a na pewno nie pożałujecie! Doświadczając lekkiej słodyczy w smaku nie ma się ochoty go odstawić, tylko przychylić szklanicę mocniej do ust. Drugoplanowej paloności nie da się opisać, trzeba ją poczuć, ewentualnie zobaczyć jakie uczucia wyzwala choćby tak jak to przedstawia Nicolas Cage. Przewrotna polska dusza szuka momentu do, którego miałaby się doczepić…i wiecie co? Brakuje mu oryginalności. Ale czy to błąd czy zaleta oceńcie już sami…

Zapach 9;

Smak 9,5;

Wygląd 9,5;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz 

Gimbograj_piwnakompania.wordpress.com

Przez muszlę gramofonu sączył się lepki, kiczowaty jazz, który wypychał ciszę wprost za mnogość ciężkich kotar. Przygrywający na odosobnionym fortepianie mężczyzna w stroju lokaja starał się, jak mógł, by ożywić nuty pochodzące z bezdusznego, czarnego krążka. Odłożone, już nie palące się cygaro oraz szklanka z whiskey, w której lód już dawno odszedł w niepamięć, mogły złożyć przysięgę o realności, włożonego w dodanie życia, wysiłku. W owym dniu, na który patrzyłem przez ciągle opróżnianą, grubodenną szklankę, nie przykładałem do tego żadnej wagi – mój wzrok skupiał się na odzianej w czerń, w zjawiskową, kawową sukienkę – tu i ówdzie wystarczająco odważną, tam i gdzieniegdzie skrywającą, przez co wzmagającą apetyt – kobiecie. Jej piękne oblicze, z kremowo – blond fryzurą, odbijało się w martini, które spożywała. Zaproponowałem papierosa, skwitowała krótkim, oszczędnym zaprzeczeniem.

– Nie mam nic wspólnego z paleniem – głos miała równie zdarty i dojrzały, co grająca w tle płyta. Jej duszące perfumy trochę mnie otrzeźwiły – gdyby nie one wpadłbym w sidła owej czarnej wdowy, nim zdążyłbym się zaciągnąć. Zatrzasnąłem papierośnicę, wciągnąłem nocny dym do płuc – i nie odczułem palenia, tylko przedziwną słodycz i kwaśność – posłała mi zabójczy jednostronny, zwodniczy uśmiech i dobiła rzęsiastym oczkiem. Odłożyłem papierosa i przybliżyłem twarz do twarzy, patrząc w ciemne oczy. Sposób, w jaki się uśmiechnęła, mogłem odczytać tylko jednorako: doskonała pewność. Odpowiedziała pocałunkiem, trochę zbyt kwaśnym, słodkim, ale porażająco kremowym oraz na swój sposób, w całej dziecinadzie jaką odgrywaliśmy, dojrzałym. Nim się obejrzałem świt przebił się przez zaparowane szyby, pieszcząc nas swym mlecznym światłem. Nie mogłem pozbyć się wrażenia, że wszystko skończyło się zbyt szybko, że mogłem jeszcze porozkoszować się czasem wypełnionym późnonocnym jazz’em – problem tylko w tym, że nie chciałem. Zbyt duża była to pijalność.

Zapach 7;

Smak 8,5;

Wygląd 9;

Ogólnie 8,3.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: ?
  • Cena: ~7,5 zł.

Gimbograj_piwnakompania.wordpress.com 3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s