Ale Mozaika

Gdzie, w dobie nowatorskich podejść, nieuczęszczanych ścieżek oraz przecierania piwnych dżungli miejsce na typową APĘ? Czy nie opiliśmy się kapitalistycznymi chmielami o niepowtarzalnej cytrusowości? Zaprzeczam temu zawsze, gdy tylko otwieram kolejną, wyaromaconą amerykańskimi szyszkami butelkę i zamieram w oczekiwaniu na bukiet doznań i bombonierkę zaskoczeń. Niektórzy mogliby rzec, że jestem łatwy w swoim ubóstwieniu wysokochmielonych gatunków, zaprzeczam więc, dumnie prężąc pierś: nie wystarczy chmiel by mnie zadowolić – potrzeba nietuzinkowości, nuty szaleństwa oraz manieryzmu dziwactwa. I tutaj właśnie wchodzi (anty)bohater dzisiejszego dnia: Ale mozaika. Gdyby mości panowie w arafatach drzewiej sklecali mozaiki równie ciekawe jak to piwo, już dawno by o nich zapomniano i zastąpiono je kasetonami. Wszystko w tym trunku jest przeciętne, nudne i nijakie – oczywiście, gdybym spróbował je na długo przed moją smakoszowską karierą ukląkłbym, waląc czołem o posadzkę i wysławiał pod niebiosa. Lecz dzisiaj… jest po prostu takie, jak kwardylion innych, nowofalowych trunków. Odcień goryczy? Cytrusowy, bardzo mocno osiadający na tyle języka, trzymając go swoimi napakowanymi, cytrynowymi imadłami. Niczym nie zaskakuje, niczym nie wychodzi przed szereg. Ot, typowy szary Obywatel, typowego szarego Tworu, przez hipokrytów nazywanego szumnie państwem. Gorzej jest z chemicznym zapachem, który nie urzeka przedwiecznym tańcem chmielu, słodu i piwowara. Kojarzycie jak pachną pestycydy na cytrynie? Jeżeli tak, to wiecie jak pachnie to piwo. Barwa znika, tonąc w swojej przeciętności – słomkowy, mętny i lekko miodowy kolor, który zniknie z pamięci nim przełkniesz następny łyk. I z tego wszystkiego tylko piana ma jakieś ambicje, oblepia, niczym boskie pnącze, ścianki szklanki nawet po zniknięciu trunku. Jakoś tak smutno mi się zrobiło, bo pijąc je poczułem się równie nijako. Nienawidzę miałkości – gdyby mnie tylko obrzydziło, nic bym nie rzekł, zmilczałbym, zniósł obelgę. Takiego przeciętniaka jednak znieść nie mogę, każda część mojego ciała wrze od ognia gniewu. Oj, Redenie, bo się pogniewamy.

ale_mozaika_piwnakompania_01

Zapach 3;

Smak 5;

Wygląd 5;

Ogólnie 4,5;

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Galeria Alkocholi;
  • Cena: 6,30,-.

ale_mozaika_piwnakompania_03

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s