Abbot Ale

Już od samego początku kosztowania frapuje mnie jedna myśl: zapach jest inny, jedna cząstka nie daje mi spokoju. Przeszukując czeluści swego umysłu ostatecznie napotkałem na jedyny aromat odpowiadający mi za to odczucie: tytoń. Choć po czasie odczucie to mam wrażenie, że słabnie ciągle znajduję odzwierciedlenie w smaku. Jednocześnie jest klasycznie dobre dla swojego gatunku, lekkie karmelowe podmuchy otaczają mój nos, a jego słodowa część odpowiada za paraliż czujek zapachowych. W smaku odnajduję jeszcze jedną pyszną składową całości, a mianowicie orzechy włoskie, uwidaczniające się w drugiej fazie kosztowania. Jeżeli mielibyście ochotę zaznać wspaniałego połączenia świeżości, lekkości i zdecydowanej gorzkości odczuwanej najmocniej dopiero parę sekund po przełknięciu, powinniście wybrać to piwo. Wydaję się ono być delikatnie owocowe, jednakże odczuwanie tych aromatów zdecydowanie schodzi na dalszy plan. Kolorem bliżej mu do czerwieni aniżeli brązu czy bursztynu, a w promieniach światła załamuje się charakterystycznie wykorzystując do tego wątłą resztkę piany na rantach szkła.

Zapach 8,75;

Smak 9;

Wygląd 8,5;

Ogólnie 9.

Wielkopolski Piwosz

Abbot Ale_piwnakompania.wordpress.com 2

Zastanawiałem się jakie kazanie wyprawiłby klecha na etykiecie. Byłby to piwny dekalog? Może: zróbmy ale z Jezusem? Cokoliwek by to nie było groteska aż wylewałaby się wprost z ambony ( czyż nie jest tak często? ) czy bardziej beczki. Wyobraźmy sobie jak grzmi: „prawdziwe i dobre ale musi kusić zapachem kremowym i owocowym. Harmonia jest najważniejsza. Kawa i jagoda to święte zapachy – nie dajcie się zwieść ziemistości, strzeżcie się ciężkości! Tylko jednocześnie lekki i wytrawny zapach da wam zbawienie”. Klecha w biskupiej czapce, stojący na beczce grzmiałby dalej: ” Pieprzna gorycz rozpływająca się w kawową kremowość z śliwkowymi nutami to jedyna prawdziwa gorycz! Musi być pieprzna i świeża – precz z cytrusem – niech żyje przydymiona śliwka!” – darłby się niejednokrotnie niemal spadając z beczki. Nawet, gdyby znalazł się na ziemi huczałby dalej: „Herbata cejlońska to idealny kolor – czerwień i brąz – jedynie słuszna mieszanka. Miedź to nasz, boski metal. Niech was nie wodzi na pokuszenie złoto. Pamiętajcie: piana jest symbolem obcego boga.” . Nie wiem jak nazywaliby tą religię, ale zamiast krzyża na ołtarzu stałby Abbot, a ja mógłbym być okazjonalnym wyznawcą.

Zapach 10;

Smak 8;

Wygląd 7;

Ogólnie 8.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Anglia
  • Kupione:Lidl
  • Cena:~5 zł,-

Abbot Ale_piwnakompania.wordpress.com 3

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s