Estrella Galicia

Przyznam się Wam szczerze, że ciężko czasem podchodzi się do opisywania trunków, które po skosztowaniu nie dostarczają piwoszowi absolutnie żadnych nowych doznań. Ile razy można mówić o tym, że piwo pachnie tanią importowaną kukurydzą, przegotowanymi warzywami…Tak prawda, jest to trunek typu ,,international lager”, najbardziej rozpowszechnionego na świecie piwnego stylu więc czego on się znów czepia pomyślicie. A mi na myśl przychodzi światła myśl, że jeżeli wysyła się za granicę, w świat napój, który w pewien sposób ma wpłynąć pozytywnie na odbiór regionu powinno je godnie reprezentować. Niestety z każdym łykiem ma co raz mniejszą ochotę odwiedzić Galicję, przykre, ale taki efekt ono wywołuje.

W posmaku po za typowymi odczuciami jakie może wyzwolić lager pragnę zauważyć, że chmielowy posmak zostawia odczucie powtórnego przeżuwania własnych skarpet. Przynajmniej takie mam wrażenie, że mogłyby one smakować, jeśli macie w tym temacie jakąś wiedzę, czekam na opinię. Tak jak złocisty kolor umieszczony na fladze Hiszpanii powiewa dumnie wraz z każdym podmuchem tak barwa tego trunku wstydzi się za dwóch pozostałych kompanów tj. zapach i smak. Ogólne wrażenia jakie mi towarzyszą po jego spożyciu przypominają odczucia ludzi, którzy w wigilijny wieczór czekają by obejrzeć po raz kolejny Kevina, a nuż tym razem nie obroni się przed złodziejami, prawda?

Zapach 2;

Smak 3;

Wygląd 3;

Ogólnie 2.

Wielkopolski Piwosz

Estrella Galicia_piwnakompania.wordpress

Mijając tysiące szarych twarzy pokonuję codzienną drogę do pracy. Ten sam autobus, to samo miejsce, na którym przestrzeń dla nóg jest tylko odrobinę za mała i w efekcie odczuwam każdą zmianę prędkości szpilką w kolanie. Ten sam, niewygodny ale pasujący do modnego tego roku wzorka na smyczy płaszcz. Ten sam zalewający moje buty pot przez dujące niczym piekielne ogary grzejników, ale tylko na dole i po bokach. Ten sam zimny kark z dwoma liniami: niebieskiej koszuli i grafitowego garnituru oraz płaszcza. Wchodzę w tą samą kałużę co zawsze. Zastaję ten sam obiad, wymieniam te same zdania. To piwo jest właśnie takie – nudne, nijakie, szare oraz korporacyjne. I do tego smakuje gotowanymi jajami. Reszta to typowe do bólu jasne pełne piwo obdarte z goryczy, ale i kukurydzy czy metaliczności. Nie można o nim napisać nic więcej, gdyż ma taką samą przypadłość jak szara codzienność: pozbawia polotu, weny i radości z picia( życia ).

Jakakolwiek ocena byłaby krzywdząca, za niska, czy za wysoka. Piwo jest tak nijakie, że nie da się nawet go ocenić.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Hiszpania
  • Kupione: Lidl (dobroci tygodnia hiszpańskiego)
  • Cena: 2,77 zł,-

Estrella Galicia_piwnakompania.wordpress.com 3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s