Late Red

Fascynujące jest to jak piwa pod wpływem temperatury zmieniają swój zapach, a także smak. Chwilę po wyjęciu z zimnego pudła zwanego lodówką na wierzch trunku wychodzą przede wszystkim aromaty mocnego dojrzałego chmielu, przyjemnego aż za nadto, ale prostego i rześkiego jednocześnie. Gdy odczekamy kilka zdrowasiek w czasie, których można po napawać się doskonałością bloga , stwierdzić można, że trunek wyewoluował w stronę ciemnego gatunku piwnej braci. Na wierzch wychodzą palone słodowe nuty, przemieszane z zimną kawą. Gdzieś w tle kołacze mi się myśl o orzechach włoskich, świeżych, dopiero co oskubanych ze skorupki. Smakuje tak jak pachnie, czyli dobrze, ale z podkreśloną nutą chmielowej goryczy uwikłanej w romans z aromatycznymi orzechami. Jest niebiańsko pijalne, delikatnie kwaskowate i słodkawe, te połączenie smakowe sprawia, iż ciężko rozstać się ze szklanicą.Barwą przypomina klasyczne ALE z przełamaniem na zbyt ciemne. Czerwonawe nuty błyskają kusząco do piany, która choć nie wielka to oblepia szkło i daje względne odczucie jej wielkości.

Zapach 9;

Smak 9;

Wygląd 8,5;

Ogólnie 9.

Wielkopolski Piwosz

Late red_piwnakompania.wordpress.com 3

Jesienne ale dla mnie powinno pachnieć cynamonem, trochę wędzeniem, drewnem oraz dynią. Mogłoby mieć zapach jabłek, deszczu lub liści, ale nie truskawkowo-jagodowego pieprzu i świeżo pieczonym ( w opalanym drewnem piecu ) ciastem Nawet aromaty kawy da się w nim wyczuć. Cóż za wspaniała zagwozdka dla nosa. Złota polska pora roku nie kojarzy mi się też z pieprzną, przypaloną goryczą, ziemistością oraz, w ostatniej fazie, falą mięty pieprzowej rozlewającej się po języku. Nie kojarzy mi się również z uściskiem czekoladowej goryczy która zostaje z piwoszem długo po wyparowaniu zawartości kufla. Tym bardziej nie z lekko rozcieńczonym – naprawdę leciutko, niemalże niewyczuwalnie – trunku, bo mojemu skojarzeniu bliżej jest do gęstego, esencjonalnego naparu. Wygląd odpowiada mojemu wyobrażeniu jesieni – przywodzi na myśl czerwone liście klonu, a piana pomarańczowi się niczym jesienne niebo w pełnym zachmurzeniu. Całość przywodzi na myśl te dni, kiedy za oknem pada cudowny deszcz, liście mienią się tysiącem ciepłych kolorów nie przez składowe skojarzeń, ale dzięki nieuchwytnej duszy. Pozostaje nam tylko zanucić: ‚I’m singing in the rain’.

Zapach 9;

Smak 9;

Wygląd 10;

Ogólnie 9.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Anglia;
  • Kupiono: browarnia Lidla;

Late red_piwnakompania.wordpress.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s