Kejter

Nie spodziewałem się ile radości może dać kosztowanie piwa, które w tak oczywisty sposób nawiązuje do gwary poznańskiej. Całkiem poważną ilość słów używamy na co dzień nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a jeszcze większa ilość niestety odchodzi w zapomnienie. I teraz odpowiedzcie mi na pytanie: czy istnieje lepszy sposób na reklamowanie gwary aniżeli umieszczanie krótkich opisów na flaszkach i rozsyłanie ich po landzie? Nie, nie istnieje. Zapach spełnia wszelkie normy, które powinien spełniać by cieszyć piwosza świeżością, cytrynowością i najważniejszym: gorzkością uzyskaną dzięki wuchcie chmielu. Nie znajduje powodu by doczepić się do aromatu! Swym smakiem powoduje doznania niebiańskie, jak to określa mój Tata ( tak musi być przez duże ,,T”, pozdrawiam!) jakby ,,Matka boska przeszła gołą stópką po przełyku”. Z biegiem kufelka staję się lekko słodkawe, zanika cytrynowa nuta jednak gorycz nie zostaje w tyle, uderza z całą mocą w drugiej fazie kosztowania. Choć jednak gdybym mógł mieć wpływ na smak owego trunku, dosypałbym jeszcze troszkę chmielu! Po dłuższym leżakowaniu ujawnia w sobie moc alkoholową, ale przyjemną, nie nachalną. Wygląd ma taki,że żadna heksa nie dałaby rady zniszczyć go swymi rytuałami. Ciemno bursztynowy z przyjemnie osadzająca się pianą, tworząca królewską koronkę brabancką na szkle w kufelku nie pozostawia złudzeń, że powoduje pojawienie się promyków klary na twarzy.

Kejtrze, do przodu, na szagę, ku chwale Vaterlandu!
Zapach 10;
Smak 9;
Wygląd 9,5;
Ogólnie 9,5.
Wielkopolski Piwosz
Kejter_piwnakompania.wordpress.com 2
Gdy tylko dotarły do mnie pierwsze nuty zapachu autentycznie podskoczyłem jak ten kejter ( kundel ), któremu ktoś rzucił kawałek kiełbasy, a uwierzcie, że zważywszy na moją aparycję, był to widok groteskowy na tyle by zawstydzić Mrożka. Wiedziałem, że na to właśnie czekałem tego testowego wieczora. By pozostać szczerym i rzetelnym należy dodać, że zapach ów jest tak intensywny, że nawet nie trzeba szczególnie nadstawiać nosa, by nami zawładnął. Morze kolendry doprawione nutami karmelowymi okraszonymi jeszcze cytrusowym, rześkim finiszem. Jeżeli zastanawiałem się kiedyś, a znając dzikość moich rozmyślań pewnie tak, jak pachnie niebo, to dziś już wiem. Kolorem bardzo ciemnego bursztynu i swoją, niemalże całkowitą nieprzejrzystością uwodzi prawie tak jak piana, której idealnie zgaszony kolor, objętość i wesołe oczka zostające na ścianach czy niemalże jej niewidoczne ziarna doprowadzają do wrzenia moją wewnętrzną muzę. To, co smak wyczynie na języku zasługuje na osobny opis. Poemat. Początek jest pieprzną goryczą, uwodzącą samiutki czubek języka, która w późniejszej fazie przechodzi w wytrawnego, mętnego banana, następnie wchodzi gorzka czekolada, rozlewająca się po całości: języku i podniebieniu, by zakończyć na hucznym orzeźwieniu cytrusowego uścisku goryczy. Kocham wszystkie zwierzęta – tego kejtra jednak w szczególności. Zafundował mi kalejdoskop smaków oraz mnóstwo miłości i radości z tworzenia.
Zapach 10;
Smak 10;
Wygląd 9,5;
Ogólnie 10;
Smakosz śląski
Kejter_piwnakompania.wordpress.com
  • Kraj pochodzenia: Polska;
  • Kupiono: Galeria Alkoholi Podolany,Poznań;
  • Cena: ~8,-.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s