Okocim OK

Jako, że nadeszła kolejna niedziela, nastał czas na kolejnego szwagra. Podchodzę do nich z co raz większą rezerwą,a parę ,,nietuzinkowych” trunków wciąż czeka na ocenę. Dziś na scenę przybył Okocim, który na siłę próbuje być cool i trendy łącząc przedziwne ,,OK” ze staromodną etykietą, która nijak współgra z całością. Cóż rzec o tępym jak kosa po żniwach zapachu przypominającym kukurydzę, jakby przetrawioną z alkoholem niszczącą me nozdrza. Gdy postanawia się zanurzyć wargi w owym młodzieżowym piwie nie pozostaje nic innego jak użyć każdego mięśnia twarzy w grymasie bólu smakowego. Wymieszana kukurydza ze słodkawym alkoholem daję okropne wrażenie, pozostawiając piwosza z myślą by wylać je za siebie. Barwa jego przypomina sok jabłkowy, z początku tylko bąbelkuje i pieni się dostatecznie dobrze. Próba stworzenia cool piwa jest jak ksiądz na kazaniu mówiący sentencję ,,jak to mówi dzisiejsza młodzież…”. Ma ona oznaczać znajomość tryndów ( nowomodna angielszczyzna OK) , ale z dystansu, pokazującą, że duchowieństwo nie ma problemów z rozumieniem trudnej młodzieży, ale jednocześnie broniąc swych starych wartości ( w tym przypadku obrazuje to etykieta). Okocimiu, nie ma się czym chwalić.

Zapach 2;

Smak 2;

Wygląd 1;

Ogólnie 1,5.

Wielkopolski Piwosz

Okocim OK_piwnakompania.wordpress.com 2

Kolor owego trunku nawet nie jest taki zły, chociaż za bardzo przejrzysty. Natomiast co jest niedopuszczalne to zupełny brak pianki. Koncern nie zachwyca, nie obraża. Jego aromat jest nudny i alkoholowy, jednym słowem tanio-piwny. Smak jak zapach, odzwierciedla taniość i podrzędny alkohol. Chmielu w ogóle nie czuć, jest to trunek pomiędzy piwem, a wódką. Jakkolwiek próbuje chmielu nie czuje, jeśli w ogóle jest to tylko śladowa ilość.

Zapach 2;

Smak 2;

Wygląd 5;

Ogólnie 3.

Morawski Piwosz

Nie. Po prostu nie! – taką wiadomość wysłał mi mój mózg – nie chcę opisywać tego… czegoś. Ponad moje rozumowanie jest rozpuszczalnikowo kukurydziany zapach. Odrzuca mnie i odcina od krynic weny. – jęczał zbolały rozum. Do chóru rozpaczy dorzuciła się ręka dzierżąca długopis. – Nie. P**dol się. Nie ogarnę ogromu kwasoty, alkoholu grzejącego przełyk, kukurydzianego oceanu i paskudnej cierpkości. Nie goryczy – cierpkości. Nienawidzę tego, jak osiada w paszczy, nie znoszę zgagi, z którą mnie zostawia – niezbuntowana pozostała tylko chęć pisania. Nie, nie została – umarła szczynowatością tego czegoś w szklance. Umarła nawet niedokończywszy.

Zapach 0;

Smak 0;

Wygląd 0;

Ogólnie 0.

Smakosz śląski.

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Kaufland
  • Cena: około 3 zł,-

Okocim OK_piwnakompania.wordpress.com

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s