Wrężel WIPA

Sam moment kosztowania trunku, czas oczekiwania na pierwszy w życiu nowy smak potrafi człowieka zaskoczyć jak może on ekscytować. Połączenie mojej ukochanej pszenicy i najlepszych chmieli nie może się nie udać. Wariacja zapachów wyskakujących z nad tafli trunku uprzejmie zaprasza do tanga i nie daje się prowadzić. Dzika kolendra wyczuwalna zarówno w zapachu jak i smaki decyduje o niepowtarzalności tego piwa, a cytrusowa świeżość miesza się grzecznie z dojrzałą, lekko bananową słodyczą pszenicy. Orgia zapachów. Czy takie samo zaskoczenie ilością zapachów w jednym miejscu odczuwali europejscy marynarze docierający po raz pierwszy na hinduskie targi? Aż trudno uwierzyć by podawana wartość IBU 72 była prawdziwa, dzieje się tak dlatego, że w pierwszym momencie gorycz nie jest zbyt wyrazista. Zmienia się to prędko, z każdym oddechem i wypowiadanym słowem piwosz czuję gorycz wciskającą w krzesło, rozlewająca się nieprawdopodobnie równo po całym języku. W całej tej ogromnej strukturze smaków, pszenica gubi się, jest nie śmiała, ale daje o sobie troszkę znać w momencie gdy bąbelki pulsują równo w przełyku. Równocześnie kwaskowatość wychyla się nie śmiało, ale szczypie ona w część języka. Wyglądem swym przypomina mętny bursztyn owiany piaskiem pod postacią słabej pianki. Jedyne czego bym oczekiwał to fakt posiadania właśnie większej ilości piasku…Kończąc ten wpis muszę rzec, że chyba odkryłem swój nowy, ulubiony gatunek piwa.

Zapach 9,5;

Smak 9,5;

Wygląd 8,5;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz

Wrężel_piwnakompania.wordpress.com 2

Nie ukrywam, że jest to połączenie mojego ulubionego gatunku piw z tym niekoniecznie ukochanym. Połączenie tak dziwne, że nie wiedziałem czego się spodziewać – ciężkiego, barylastego banana pszenicy, czy skocznego cytrusowego chmielu. W zapachu rządzi cytrus, którego imię to chmiel. Tylko nikła, kolendrowa nutka zdradza, że nie jest to regularna IPA. Co więcej, przy odpowiednio głębokim wciągnięciu powietrza, można doczuć się nut perfumowanych belgijskich piw. Zaskakujące! Znaczna mętność do spółki z miodowym kolorem nie mówią za wiele – tak mogłaby wyglądać zarówno IPA jak i pszeniczne. Zdradza się z kolei piana, której ziarna są grubsze aniżeli te „bananowe”. Jej kolor jednakże pozostaje bielutki, co jest domeną pszenicy. W smaku dominuje goryczkowate orzeźwienie, które jednak zaburzone jest momentami przez słodycz banana. Brak tutaj nut o mniejszej amplitudzie smaku aniżeli rzeczona cytryna, co sprawia, że dość szybko się nudzi. Kolendra, która zmieniała zapach, tutaj jest niewyczuwalna – oddała się chyba we władanie obierzłemu bananowi. Nie zrozumcie mnie źle: to najlepsze pszeniczne piwo jakie piłem, ale jak na IPĘ jest bardziej niż przeciętne.

Wygląd  7,5;
Smak 7;
Zapach 9;
Ogólnie 7,5.
 
Smakosz śląski
  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: 8 zł,-

Wrężel_piwnakompania.wordpress.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s