Szajba

Toż to zaskoczenie odmalowało się na mej twarzy gdy spostrzegłem, iż piwo to jest zacnie nietypowe. Stało się tak za sprawą krótkiego zdania umieszczonego pod nazwą piwa, a mianowicie ,,na punkcie chilli”. Z uporem maniaka szukam śladów na etykiecie potwierdzających me przypuszczenia dotyczące wykorzystanego do produkcji trunku słodu pszenicznego. Po zamieszaniu kufelka ulatniają się z niego aromaty wytrawnego banana, trącanego tu i ówdzie nieśmiałym karmelem. W między czasie gdy sprawnie staram się przelać poskręcane jak jelita me myśli na wirtualny papier, piwo stoi w kufelku i czeka na kolejne powąchanie. I tu mnie zaskakuje: jest mało wyraziste. Nadrabia ono zdecydowanie jednak swym smakiem, który łaskocze, kuje w gardziel i rozgrzewa na całej długości przełyku niczym najwytrawniejszy alkohol. Co równie piękne to fakt odczuwania ostrości na wargach, a nieświadome oblizanie się tylko zwiększa poziom tych smaków. Całość współgra z pszenicą, której podobno w piwie nie ma. Gdy wydaję się, że poezja smaków dobiega końca wtem wkraczają bąbelki, które niosą na swych plecach pikantność i ponownie dają piwoszowi wiele radości. Także wyglądem przypomina pszeniczne dary, ale nie utrzymuje w swej strukturze piany, która od samego początku była tak nikła, że aż ze wstydu przepadła. Kolor jest bursztynowy, lekko karmelowy i mętny.

P.S później doczytałem, że jest to gatunek piwa Roggenbier, a to samo w sobie znaczy,że ma pszeniczną podstawę.

Zapach 8;

Smak 10;

Wygląd 7,5;

Ogólnie 8,5.

Wielkopolski Piwosz

Szajba_piwnakompania.wordpress.com 2

Nie ukrywam, że, pomimo niemalże kosmicznego wyboru, to piwo zwróciło moją uwagę w sposób dwojaki pierwsza była pin-up’owa i komiksowa niewiasta ( użycie takiego słowa jest oksymoronem – wszak trzyma ona kij do baseball’a ), która złapawszy mnie za oko nawet nie myślała puszczać oraz dodatek boskiego chilli. Pomimo powierzchowności mojego wyboru nie był on nie tylko całkowicie, ale i w żadnym stopniu nietrafionym. Jako maniak ostrości, czy właściwie endorfin przezeń wywoływanych, niemożliwym było, by to piwo nie zdołało mnie zadowolić. Powiem więcej – jest ono tak chilli, że u mniej odpornych może wywołać katar. Idealnie ową ostrość balansuje przyczajony czekoladowy banan. Jakież to wykwintne połączenie: gorzka czekolada z dodatkiem chilli nie jest wszak dziełem przypadku a raczej pewnej ręki belgijskiego mistrza. Udziwnienie owo obarczono jeszcze barwnym gwarowym opisem, czym ugłaskano i zachwycono mnie po raz wtóry. Czasami jednak zdarzyło się piwowarom wziąć mnie pod włos. Dwa razy, by być konkretnym,  w dodatku wynikające ze zboczeń mych rozlicznych. W nos uderza niezośnie słodki banan – dość ciężki, barylasty – w niczym nie przypominający piękności z pałką w ręku czy uśmiechu szatana ( papryczek chilli). Szczęśliwie, przy przeboleniu forpoczty, przed oczami stają świeżutko umyte papryczki chilli i kolendra. Pin-up’owa panna nie zaspokoiła także mojej żądzy piany: bodł mnie w oczęta jej oczywisty brak – nie wypada to piwu o takiej mętności czerwieni wpadającej w brąz. Piwo jest więc całkowitą przeciwnością butelki – zwycięża wnętrzem, nie zachwycając zewnętrzem. W kategorii dziwności, czyli dla mnie najistotniejszej, zajmie zaszczytne miejsce pierwsze, a jeżeli coś będzie próbowało je zdetronizować zajmie się nim ostra Panna z Kijem.

Wygląd 7;

Smak 10;

Zapach 7;

Ogólnie 8,5.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Galeria alkoholi Podolany, Poznań
  • Cena: 7,40 zł,-

Szajba_piwnakompania.wordpress.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s