Tatra Niepasteryzowane

,,Góralu czy Ci nie żal?”- tak należy rozpocząć ten opis. Z bardzo prostego powodu jakim jest porównanie wizerunku piwa (tzn. górala na etykiecie) do doznań smakowych. A dokładniej rzecz ujmując anty doznań smakowych. Od samego momentu zakupu tegoż trunku intryguje mnie donośny głos górala widniejący na etykiecie, a mianowicie ,, Świeży smak”. Dla mnie osobiście takie hasło kojarzy się z goryczkowymi nutami chmielu, z cytrusową kwaskowatością, a także bąbelkami wzmacniającymi to odczucie. Co natomiast serwuje mi góral? Nic. Dobra, jedynie na początku bąbelki, ale następnie znikają one jak łowiecki za linią wzgórza uciekające przed srogim, bezpruderyjnym bacą. Zarówno w zapachu jak i smaku dominuję grzeszna kukurydza wspomagana przez dziwne (muszę przyznać) aromaty…miodu. ,,Góralu wracaj do hal”- tak baco, wracaj i nie waż się tu przychodzić ponownie. Wpierw zmień swój wygląd, świecisz się jak dekiel dresa na zjazd gruchotów, o pianie już słowa nie rzeknę bo i o czym nie ma! ,,I łzy rękawem ociera, bo góry porzucić trzeba, dla chleba…dla chleba”-dokładnie, dla białego pieczywa. By zetrzeć ten smak.

P.S O zgrozo można wygrać następna Tatrę! Mi się ta sztuka nie udała. Chwalmy Pana bo jest wielki…
Zapach 1,5;
Smak 1,5;
Wygląd 0;
Ogólnie 1.
Wielkopolski PiwoszTatra niepasteryzowane_piwnakompania.wordpress.com 2
Na fali ( której już teraz bliżej do tsunami) renesansu kultury piw rzemieślniczych w Polsce koncerny, najprawdopodobniej niczym gryzonie, wyczuły zagrożenie i same poczęły wypuszczać „udziwnione” trunki. O ile jeszcze rozumiem Książęce Tyskiego czy Apę, Białe itd, Żywca, to harnaś wysoko chmielony i tatra niepasteryzowana są ni mniej ni więcej niż kuriozalne. Zastanawiałem się, czy nie jest to tylko chwyt marketingowy – sama zmiana etykiety – byłby to wybieg bardzo koncernowy ( pełen braku poszanowania do klienta). Po nalaniu teoria została potwierdzona: piwa wszak prawie nie było widać. Zawartość wpadała w jakiś chorobliwy zielony odcień. To samo było z zapachem: nieznośna i okropna kukurydza. I tylko ona! Nie było reklamowanej świeżości, ale także, znanego z „podstawowej” tatry, rozpuszczalnika.  Smak, pomimo swojej potwornej nijakości, jest znośny – to już coś, bo mówimy o tatrze. Nie śmiejcie jednak trzymać  jej w ustach zbyt długo, com uczynił szukając gamy smakowej, pokarze was, ukazując, że gdzieś tam, nawet nie tak głęboko, jest ów szatański żółto-czarny baca.
Wygląd 0;
Smak 2;
Zapach 1;
Ogólnie 1.
Smakosz śląski
  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Chata Polska
  • Cena: 2,09 zł,-

Tatra niepasteryzowane_piwnakompania.wordpress.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s