Piraat

W akompaniamencie przepięknych przebojów Santiano postanowiłem skosztować to piwo. Niestety żadnej łajby akurat nie miałem, morza też, także poprzestałem na pirackim piwie i szanciarskich hitach. Kontemplując nad kuflem zauważyłem, że zaczynam odczuwać skutki wwąchiwania się w tafle piwa. Co najmniej jakbym dostał rapierem przez głowę. Połączenie aż 10,5 % alkoholu sponiewiera już powietrze wokół kufelka. Przytłacza on nawet inne składniki tegoż trunku, które w nim wyczuwam, a są to przykładowo lekkie słodkie zioła, oraz świeżość wymieszana z lekką nutą przypalonego słodu. Zarzut, który odważyłbym się mu postawić to, że jest lekko perfumowane. Moc alkoholu jest przytłaczająca, można go porównać do kapitania pirackiej łajby: ostry, kulawy, szczerbaty, ale sprawiedliwy i silny. ,,Es gibt nur Wasser, Wasser, Wasser überall…”. Przypominają mi się słowa piosenki i już wiem, że w takiej chwili piłbym je chętniej niż ową wodę. Przytłoczone nuty słodyczy i jakby kolendry wiosłują ile sił w wątłych rękach, ale przegrywają z oceanem alkoholu. Z początku wygląd jest stłumiony przez pryzmat sporej, przyjemnej piany. Z biegiem czasu zanika ona co raz mocniej, ale osadza się na brzegu szkła i na środku, uszlachetniając jego wygląd. Barwa jego jest miedziana, mieniąca się w świetle rozkosznie. Bąbelki przez cały czas pulsują raptownie i puszczają oko do piwosza. W ich cichym krzyku dało się usłyszeć ,,za burtę łajdaki, czarno brody Herr Alkohol wyniszczy nas prędzej niż szczury wyżrą zapasy portowych sucharów”. Poważnie. Posłuchajcie sami.

Zapach 6;

Smak 5;

Wygląd 8,5

Ogólnie 6

Wielkopolski Piwosz

P1250826a

Są pewne cechy, bardzo skądinąd charakterystyczne, które sprawiają, że na pierwszy rzut jakimkolwiek zmysłem da się poznać piwo pochodzące z kraju frytek na smalcu opatrzonych majonezem – powonienie uwodzi perfumowane dostojeństwo, wzrok pieści jasna oraz pienista zawartość, a smak pozostaje niepozorny mimo swojego woltarzu. Czy i korsarz spełnia wymienione powyżej warunki, mogąc być tym samym zaakceptowanym do zacnego grona „belgów”? Przyzwyczajonych do długich, wieloaspektowych odpowiedzi zaskoczę – owa bowiem, jest krótka: nie. Przeczy swojemu pochodzeniu sam zapach – tylko wąchany z bardzo daleka przypomina ( powtarzam: przypomina ) dostojeństwo swoich krewniaków. Rozczarowanie ma formę banana, na domiar złego zaprawionego koszmarną ilością słodu oraz ( co jest niewybaczalne ) alkoholu już w samej woni. Uparci a wytrwali mogą się dopatrzeć dość pozornego, zabłąkanego chmielu na podszewce wspomnianego przeperfumowania. Niewybaczalność obecności alkoholu, drażniącego nos, możecie znieść zatykając nozdrza albo łapiąc katar – nie przeskoczycie natomiast procentów szczypiących język. Dobrze słyszeliście – ci Belgowie nie potrafili ukryć ( obecnego w niebagatelnej dziesięcio i pół procentowej ilości ) etanolu. Tworzy on, w połączeniu z kwaśnością, ciężką i nieprzyjemną warstwę, uprzykrzając się chcącym wynajdywać nuty pszeniczne, ryżowe oraz bananowe w samym smaku. Panowie Belgowie strzelili sobie w kolano fermentując to piwo aż do momentu dziesięć-i-pół – ma ono niebagatelny, wielowymiarowy i owocowy smak – zabity przez bezduszny etanol. Wystarczy powiedzieć, że nawet przy takich przeszkodach byłem w stanie wyczuć nuty anyżu czy goździków – i czułem je dopóty, dopóki C2H3OOH, niby armia czerwona, nie zdeptało wszystkiego buciorami. Równie mało belgijska jest barwa – tutaj jednak nie da się tego policzyć za minus, nawet pomimo przystojności krewniaków, ten korsarz mógłby stawać z nimi w szranki i wyjść zeń zwycięsko. Jest inny – pełny, czerwonawo – bursztynowy, opatrzony w, pełną czerwonego osadu a gęstą, pianę. I przyjemnie mętny. Połowa mniej procentów, a mierzylibyśmy się z czymś niebanalnie innym i pysznym, za co moglibyśmy wychwalać kraj z nieudolnie narysowaną flagą Niemiec.

Zapach 5;

Smak 5;

Wygląd 9;

Ogólnie 6.

Smakosz Śląski 

  • Kraj pochodzenia: Belgia
  • Kupione: Lidl (dobroci tygodnia belgijskiego)
  • Cena: około 4 zł.

P1250821a

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s