Grolsch

Piwo-butelka. I tyle. Koniec i kropka. Ładniutka butelka, nijaki środek. Zapach nie odbiega nawet o mikrometr od przeciętności. Typowo lagerowy, ale brak mu charakteru, czy nawet chmielowości. Nie wyróżnia się kompletnie niczym. Nawet jedna nuta nie wybija się ponad resztę, grzecznie czekając pod obcasem na swoją kolej. Taki pantoflarski zapach odrzucił mnie już na samym początku – trochę tak, jakby piwowarzy chcieli przypodobać się za dużej ilości ludzi i zrezygnowali z tożsamości całkowicie. Z kolorem jest jeszcze gorzej – bo go nie ma! Piwo jest przeźroczyste w swojej nijakości. Brak piany, gazu, koloru – nie ma nic! W smaku można wyczuć gorycz – łał, przynajmniej coś tutaj jest. Chmiel dość ciepły, rzekłbym letni. Alkoholiczny, ale letni…

DSC01120

Zapach 4;

Smak 3;

Wygląd 2;

Ogólnie 3.

Smakosz śląskiDSC01126