,,Trzy Korony mocne” czyli blogowy ogród Eden

Chciałbym Was zaprosić do zapoznania się z moim felietonem w, którym wyjaśniam skąd pomysł i co konkretnie było przyczyną misji jaka nam towarzyszy przy opisywaniu piw. Porównanie do ogrodu Eden ma Was naprowadzić na trop jakim niespodziewanym skutkiem zakończyło się skosztowanie tego piwa. Tego najstarsi Górale nawet od ,,Baciarskiego” nie pamiętają.

Zapraszam do zakładki ,,Felietony

Wielkopolski Piwosz

Reklamy

Baciarskie

Zapach jest nietuzinkowy, a to z powodu mocy słodu, który został użyty do produkcji tego piwa. Odnoszę wrażenie, że zbliżony jest do innych piw z tych południowych górzystych krain, ale na myśli mam te zza południowej granicy, ze Słowacji. Pewne zbliżenie między smakami tej grupy regionalnej musi występować. W tamtych piwnych wypadkach browarnicy zbyt często dodawali za dużą ilość słodu, która bezlitośnie niszczyła wszystko co dobre w piwie. Przestroga dla tego lokalnego bacy, który produkuje to piwo, iż granica za, którą kryję się zbyt duża ilość słodu jest niebezpiecznie blisko. Ona jest bliżej niż wilk, który skrada się do owiec na hali.  W smaku czuć już poprawność i zdecydowany wzrost notowań czuję w mych kubkach smakowych. Lekka goryczka uderza najmocniej w górę podniebienia, po chwili słabiej odzywa się na dole przełyku. Całkiem długo przyjemnie pieści przełyk, a na sam koniec uderza alkohol. Wygląd jest klasycznie lagerowy, złocisty, z malutką porcją nieśmiałych bąbelków. Piana jest słaba, znika już w momencie nalewania do kufelka.

P1250137a

Zapach 5,5;

Smak 7,5;

Wygląd 6,5;

Ogólnie 7.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Poronin ( dzięki uprzejmości wspaniałej pary)

P1250139a