Cechowe pszeniczne

Wokół kufelka jak mgła na bagnach wczesną wiosną rozsiewa się aromat wiejskiej pszenicy, a także egzotycznego letniego banana. Ale jest coś, na samym kocu wąchania co wyróżnia to piwo spośród innych, niezwykłe połączenie kwaskowatości i słodyczy. Dwa przeciwstawne zapachy walczą o względy piwosza. Zadziwiające, ale nigdy wcześniej nie było tak wyczuwalne. Ta interakcja smaków wychodzi im przyzwoicie. Smak jest dostojny, lekki zarazem. Początek kosztowania to wyniosłość niczym spojrzenie cara na swój lud. Wraz z kosztowaniem piwa narasta wrażenie odczuwania kłosów pszenicy na języku. Smaczne, letnie, soczyste. Słodycz dojrzałych lipcowych kłosów uwydatnia dodatkowo zapach świeżości, fali bryzy na podniebieniu. Wygląd jest uroczo nieprzejrzysty, cech piwoszy pszenicznych trzyma ostry rygor jakości piwa! Piana delikatnie kremowa, znika średnio szybko, jednakże powinna zostać dłużej. I co warto dodać piwo pochodzi z koncernu Van-Pur, który wg. mnie produkuje jedne z gorszych piw(jak można produkować ,,Trzy Korony Mocne?)…i jak to możliwe, że mi zasmakowało?

Zapach 7;

Smak 7;

Wygląd 8;

Ogólnie 7.

Wielkopolski PiwoszP1250135a

Nieufność można postopniować na kilkanaście przedziałów, mniej lub bardziej rozległych czy skrajnych. Jednakże podejrzliwość ostateczna, to taka z jaką traktuje się piwa z tak swojsko przechrzczonej „Biedry”. Tak więc rozedrganymi palcy sięgnąłem po ów, cechujący się (wybaczcie próbę żartu) paskudną etykietą trunek ulokowany w stosach między porozrzucanym papierem toaletowym o melodyjnej nazwie oraz Jedynym Słusznym Piwem. Otwarłem je z pełną obaw głową, więcej wątpliwości dorzucił zapach, jaki doleciał spod kapsla: wybitnie metaliczny, jakbym wąchał piwo umieszczone w puszcze, aniżeli dumnej butelce. Zebrawszy się na odwagę wziąłem pierwszy, koneserski łyk i z mych ust wyrwał się okrzyk… nie jest źle. Nic dodać, nic ująć. Jest ono zbyt kwaśne, ale daleko mu do nieznośności. Trochę zbyt alkoholowe, ale daleko mu do „3 Koron”. Piwo wyróżniające się tylko nijakością. Na tak przeraźliwy brak charakteru nie cierpiał nawet Nicolas Cage w jakiejkolwiek roli. Im dalej w las, czy może w cech, tym gorzej – trunek nabiera zapachu gumy balonowej i smaku wykrzywiającego twarz. Tylko wygląd stoi tu na przyzwoitym poziomie, ale, stłamszony horrorem całości, blednie i gaśnie już po kilku łykach. Nawet hipnooczy „Biedry” nie zmuszą mnie do ponownego zakupu tego, za przeproszeniem, piwa.

Zapach 3;

Smak 2;

Wygląd 7;

Ogólnie 3.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: otrzymane w prezencie od mojej pięknej niewiasty (dostępne w Biedronce)
  • Cena 3 zł,-

P1250133a

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s