Tyskie klasyczne

Pora by ocenić dla Was koncernowe piwo, na myśl od razu przychodzi zawodnik wagi ciężkiej jakim niewątpliwie jest Pan Tyskacz. Jedyne Słuszne Piwo w wersji klasycznej reklamowane jest z boku butelki, iż ma gęstą białą pianę. Niestety jak bardzo bym się nie starał piana dłużej niż na dwie sekundy ze mną zostać nie chciała. Jego zapach jest dramatycznie słaby, troszkę rozwodniony gdyż nadstawiam usilnie nos nad taflę piwa i choć rodzinnie uwarunkowany jestem, iż kluk widoczny jest aż nazbyt dobrze, aromatów mości Panowie i Panie brak. Jedyną cząstkę słodu reklamowanego również na etykiecie wyczuwam tylko chwilę po nalaniu. Pora wspomnieć o smaku, który potwierdza, że jednak blisko słodu trochę ten Tyskacz poleżał. Lekka goryczka utrzymuje się na połaci języka zaledwie tyle czasu ile potrzebuję kuna by przebiec rów przydrożny na szerokość. Na samym początku gdy piwo wpływa na czubek języka wyczuwam jego lekką kwaskowatość. I tak smak zostanie największym atutem piwa. Wygląd ma ciemno złocisty, bąbelki są słabe. Wyparowują niestety całkiem szybko i piwo przestaje być gazowane…

Zapach 4;

Smak 6;

Wygląd 4;

Ogólnie 5.

(oceny należy podzielić na ,,pół”. Dlaczego? Zapraszamy tutaj)

Wielkopolski PiwoszP1250153a

Tak już jakoś jest, że utożsamiamy markę z jakością wyrobów jakie oferują. I tak, do naszej świadomości przeniknęły frazesy: „jak mejd in czajna to badziewie”, czy też bardzo znane: „kup sobie umbro, bo lepiej podkręcajo”. Staram się ze wszystkich sił, by owe stereotypowe poglądy nie wpływały na ocenę, jaką wystawiam, ale wiadomo – czasem się po prostu nie da odrzucić złych wspomnień do marki. Słowo Tyskie wywołuje na całym moim ciele ciarki przerażenia i niesmaku, tak więc użyłem wszystkich swoich sił, by to, co myślę o „tyskaczu”, nie odbiło się na jego ocenie. Pierwszą przeszkodę napotkałem już przy wąchaniu: zapach tak słodowo-koncernowy,  że przyprawia o zawroty głowy. Przeżegnawszy się i spisawszy testament przystąpiłem do degustacji. Gdyby tylko zapomnieć o woni, byłby to trunek bardziej niż znośny: bardzo słodowy z nikłą goryczką, która jednak ma znamiona inteligentnie ciepłej, co więcej brak mu owej nachalnej koncernowości, którą takie piwa epatują.  Tylko, im bliżej do dna kufla, tym smak wypłukiwany jest tym, czego w piwach wielkich firm nienawidzę najbardziej – mieszaniną alkoholu i tępej goryczy, która zbyt długo osiada na języku, sprawiając, że zanikają kubki smakowe. Po części dotyczącej języka, nieśmiało spojrzałem w stronę kufla, w strachu, że ujrzę tam typowy, koncernowy piwnopodobny wyrób – jakże wielkie było moje zaskoczenie, gdy moim oczom ukazał się, co prawda pozbawiony piany, ale trunek koloru radosnego. Otarł się ów wygląd o pasję z tworzenia piwa – a to jest najrzadziej spotykana cecha piw koncernowych.

Zapach 0;

Smak 8;

Wygląd 9;

Ogólnie 7.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Żabka
  • Cena 3,49,- ( kaucja wynosi 0,5 zł)
  • Koncern pochodzenia: Kompania Piwowarska

P1250156a

Reklamy

Cechowe pszeniczne

Wokół kufelka jak mgła na bagnach wczesną wiosną rozsiewa się aromat wiejskiej pszenicy, a także egzotycznego letniego banana. Ale jest coś, na samym kocu wąchania co wyróżnia to piwo spośród innych, niezwykłe połączenie kwaskowatości i słodyczy. Dwa przeciwstawne zapachy walczą o względy piwosza. Zadziwiające, ale nigdy wcześniej nie było tak wyczuwalne. Ta interakcja smaków wychodzi im przyzwoicie. Smak jest dostojny, lekki zarazem. Początek kosztowania to wyniosłość niczym spojrzenie cara na swój lud. Wraz z kosztowaniem piwa narasta wrażenie odczuwania kłosów pszenicy na języku. Smaczne, letnie, soczyste. Słodycz dojrzałych lipcowych kłosów uwydatnia dodatkowo zapach świeżości, fali bryzy na podniebieniu. Wygląd jest uroczo nieprzejrzysty, cech piwoszy pszenicznych trzyma ostry rygor jakości piwa! Piana delikatnie kremowa, znika średnio szybko, jednakże powinna zostać dłużej. I co warto dodać piwo pochodzi z koncernu Van-Pur, który wg. mnie produkuje jedne z gorszych piw(jak można produkować ,,Trzy Korony Mocne?)…i jak to możliwe, że mi zasmakowało?

Zapach 7;

Smak 7;

Wygląd 8;

Ogólnie 7.

Wielkopolski PiwoszP1250135a

Nieufność można postopniować na kilkanaście przedziałów, mniej lub bardziej rozległych czy skrajnych. Jednakże podejrzliwość ostateczna, to taka z jaką traktuje się piwa z tak swojsko przechrzczonej „Biedry”. Tak więc rozedrganymi palcy sięgnąłem po ów, cechujący się (wybaczcie próbę żartu) paskudną etykietą trunek ulokowany w stosach między porozrzucanym papierem toaletowym o melodyjnej nazwie oraz Jedynym Słusznym Piwem. Otwarłem je z pełną obaw głową, więcej wątpliwości dorzucił zapach, jaki doleciał spod kapsla: wybitnie metaliczny, jakbym wąchał piwo umieszczone w puszcze, aniżeli dumnej butelce. Zebrawszy się na odwagę wziąłem pierwszy, koneserski łyk i z mych ust wyrwał się okrzyk… nie jest źle. Nic dodać, nic ująć. Jest ono zbyt kwaśne, ale daleko mu do nieznośności. Trochę zbyt alkoholowe, ale daleko mu do „3 Koron”. Piwo wyróżniające się tylko nijakością. Na tak przeraźliwy brak charakteru nie cierpiał nawet Nicolas Cage w jakiejkolwiek roli. Im dalej w las, czy może w cech, tym gorzej – trunek nabiera zapachu gumy balonowej i smaku wykrzywiającego twarz. Tylko wygląd stoi tu na przyzwoitym poziomie, ale, stłamszony horrorem całości, blednie i gaśnie już po kilku łykach. Nawet hipnooczy „Biedry” nie zmuszą mnie do ponownego zakupu tego, za przeproszeniem, piwa.

Zapach 3;

Smak 2;

Wygląd 7;

Ogólnie 3.

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: otrzymane w prezencie od mojej pięknej niewiasty (dostępne w Biedronce)
  • Cena 3 zł,-

P1250133a

 

Krzepkie

Zapach stanowi wartość samą dla siebie, posiada własny niezwykły bukiet. Jest on wynikiem pewnej słodyczy, która została uwolniona z słodu. Co intrygujące w zapachu można już wyczuć, iż ma swoją moc oraz gorzkość. Jeden z aromatów jest niecierpliwy, pięknie kręci w nosie. W smaku dominują różności. W pierwszym momencie następuje zdziwienie gdyż nazwa sugeruje solidne trzepnięcie podniebienia przez goryczkę, a przychodzi zaskoczenie. W sposób godny angielskiego milorda przechodzi on z miodowej słodyczy w gorzkość, która ma przeciągły finisz. Na samym końcu na języku zostaje aromat alkoholu. Wygląd jest ciemno złocisty, szlachetnie spokojny i wyważony. Ilość bąbelków jest skąpa. Piana wzburza się i zostaje tylko chwil parę po nalaniu do kufelka. Niestety po krótkim czasie tafla piwa jest czysta jak uśmiech ludzi sprzedających pasty do zębów.

Zapach 8;

Smak 8;

Wygląd 7,5;

Ogólnie 8.

Wielkopolski Piwosz

P1250119a

Jeżeli miałbym opisać ten wytwór browaru Kormoran jednym, malutkim, nic nie znaczącym słowem, byłoby to: przeciętne. Smak, zapach i wygląd takie właśnie są. Nie zrozumcie mnie źle – daleko mu do bycia nijakim, ale zabrakło tutaj owego sznytu by z trunku wyśmienitego przerodził się w arcymistrzowski. Można odnieść wrażenie, że piwo zostało wykonane przez mistrzów-rzemieślników, a nie przez mistrzów-artystów. Jest dokładnie takie, jakie byśmy tego oczekiwali: zapach powalająco mocny, wybitnie słodowy, ale ożywiony kwasową nutą owsa. Ciepła goryczka, z której, mimo jej delikatności, można czerpać przyjemność – co więcej piwo nie nosi śladów ciężkości i znakomicie orzeźwia. Barwa wpada w czerwień, zachowując jednak ciepłotę chmielu – wygląda na mniej słodowe niż jest. Gdy zbliżamy się do denka kufla ciężko jest się z tym pogodzić, łatwość z jaką się je pije jest niesamowita! A w ostatnim łyku, gdzieś między ciepłem goryczki, a słodowością wdarła się przebojem paloność, która jednak zniknęła tak szybko, jak się pojawiła. Cóż za rzemieślnik stworzył te piwo! Pozostaje tylko mieć nadzieję, że ów robotnik odkryje w sobie piwnego artystę i uwarzy trunek bardziej „Krzepki”.

Zapach 9;

Smak 9;

Wygląd 9;

Ogólnie 9;

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Selgros
  • Cena: 3,8 zł,-

P1250132a

Affligem

Zapach jest szczególnie lekki, ale nieprawdopodobnie orzeźwiający, świeży. Uderza w twarz co najmniej z taką siłą jak podmuch morskiego powietrza w sztormowy dzień. Podwójnie fermentowane istotnie zawiera aromat drożdży. I co najlepsze: pierwiastek Belgii został w nim zachowany. Jasne belgijskie piwa mają tą cząstkę, której nie można pomylić z niczym innym. W smaku jest przyjemnie goryczkowe, jednak wymieszana ona jest z kwaskowatością, idealnie wyważoną. Te dwa aromaty silnie uderzają w górę i dół podniebienia, jednak to goryczka wyczuwalna jest na samym finiszu w przełyku. Trzeba również nadmienić, iż alkohol zawarty w piwie jest intensywny, nie wydaję się zamaskowany jak Zorro, ale w połączeniu z pozostałymi smakami jest jak Zorro na koniu: duet idealny. Kojarzycie latem widok chmur cirrusów na niebie przepuszczających promyki słońca przez kryształki lodu unoszących się wysoko na niebie? Jeśli tak to macie pojęcie jak wygląda to piwo. Piana jest gęsta, ubita i fantastycznie wolno zanika. Gdyby butelki były większe efekt wypicia ich byłyby jak po spotkaniu Zorro z szabelką: oszołamiający.

P1250103a

Zapach 9,5;

Smak 9,5;

Wygląd 10;

Ogólnie 9,5.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Belgia
  • Kupione: otrzymane w prezencie od mojej pięknej niewiasty (dostępne np. Intermarche)
  • Cena 5 zł,-

P1250105a

 

Darz Bór

Jego aromat nieprawdopodobnie mocno oddaje to czego moglibyśmy spodziewać się stojąc obok wędzarni na Pojezierzu Drawskim. Siedząc nad tym kufelkiem piwa można odnieść wrażenie, że właśnie uchyliło się rąbka drzwi do tego miejsca gdzie zazwyczaj wędzi się pyszne mięsne bądź rybne produkty. Zapach jest oszołamiająco ciężki, dymiący, przyczepiający się niewidzialnymi siłami do nosa. Nigdy nie kosztowałem podsuszanego drewna, ale myślę, że gdybym je skosztował to smakowałoby właśnie w ten sposób. Aromat dymu przykleja się do podniebienia, co ciekawe oprócz smaku dymu piwo nie ma w sobie nadzwyczajnej mocy goryczki. Finisz jest raczej dosyć łagodny i przyjemnie bąbelkujący w przełyku. Wyglądem przypomina żywiczną bryłkę, ugrzaną w jesiennym słońcu. Piana jest słaba, nadzwyczaj prędko znika z tafli piwa.

P1250107a

Zapach 8;

Smak 9;

Wygląd 8;

Ogólnie 8.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Festiwal Piw Rzemieślniczych
  • Cena 10 zł,-

P1250108a

VIVA HELL

Niezwykle świeży, naturalny zapach tętniący aromatem pszenicy unoszącym się nad taflą trunku ,ale również w tle dostrzegam kołysające się leniwie drożdże. Na samym dnie bukietu wyczuwam zapach…starego kościoła. Na pewno kojarzycie ten specyficzny zapach historii.  Smak jest przepyszny. Odnoszę wrażenie, że przez całą długość kosztowania najdłużej utrzymuje się kwaskowatość , oraz lekka słodycz. Kubki smakowe pieszczone są przez istotnie pszeniczny , zbożowy smak . Wygląd jest kapitalny, jest tak nieprzyzwoicie mętny, że aż kłuje w oczy !  Piwo nie przepuszcza ani trochę światła . Ekstrakt z banana(kolorem) rozmieszany z alkoholem w pokalu- mistrzostwo. Po wlaniu do pokala piwo pięknie się burzy, gazuje nieprawdopodobnie…

P1250044a

Zapach 9;
Smak 10;
Wygląd 10;
Ogólnie 10.
Wielkopolski Piwosz
  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Festiwal Piw Rzemieślniczych
  • Cena: 10 zł,-
P1250047a

Połczyńskie słodowe

Aromat przysparza zmysłom zgubę, jest nieziemsko słodowy, jakby nawet owocowy. Dosyć ciężki ten zapach, toporny i nieugięty jak młot boga wojowników północy. Rozpoznaje w nim pewną zatęchłość jakby piwniczną , ale pozytywnie oszałamiającą . Słodycz w tym zapachu jest niezwykle naturalna i pyszna. Pijąc to piwo miewam wrażenie jakbym smakował zapachu fajerwerków…po wypaleniu, jak w sylwestra. Smak jest autentyczny, aksamitnie gładki i elegancki, pyszny! Słód jest tak inteligentny jak nigdzie indziej. Nie razi tępota ani słodyczą, jest wytrawny. Lekko słodki, ale za to goryczkowy. Finisz tegoż kosztowania to czysta kwaskowatość, którą bardzo mocno czuć na górze podniebienia. Wygląd złotawy, mocny i dojrzały, bąbelki słabe. Piana silna na początku później się powoli wypala.

P1250055a

Zapach 8,5;

Smak 10;

Wygląd 8;

Ogólnie 9.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Festiwal Piw Rzemieślniczych
  • Cena: 10 zł,-
  • Dostępne w sklepach ,,Żabka”, cena 3 zł,-

P1250060a