Karlskrone Gold

I choć może Wam się wydawać to dziwne, zaskakujące i ocierające się o piwne świętokradztwo to pora na to bym ocenił dla Was piwo prosto z butelki plastikowej. Sposób przetrzymywania i kosztowania złotego trunku u naszych zachodnich sąsiadów bardzo popularny. Od samego początku po nalaniu piwa do kufelka wyczuwam unoszący się nad nim aromat lekkiego słodu, który stanowi o zapachu tego piwa. Delikatnie zaraz za nim jak Szpieg z Krainy Deszczowców stąpa goryczkowy aromat. Gdy skosztujemy piwa(które z pewnością zachwalałby Baltazar Gąbka z powodu możliwości zakręcenia butelki i schowania jej w swojej kucharskiej czapce) zaskoczymy się jego przyzwoitym smakiem. Jest on nieprawdopodobnie delikatny, ale bardzo mądrze wyważony w proporcji smaków między słodem, a chmielem. Goryczkowy posmak rozstaje się z piwoszem powolutku niczym student z ostatnim groszem. Wygląd jest dostatecznie dobry, ale pospolity jak to w niewytrawnych pilsach. Piana burzy się gwałtownie, ale zostaje tylko jej drobna część na rantach kufla. Podsumowując powiem Wam, że jak wiele rzeczy, które przychodziły do nas z zachodu i z początku wydawały się nie do zaakceptowania tak z czasem stawały się codziennością, tak będzie i z piwem w plastikowych butelkach. Na szczęście będzie wybór i szklane butelki z mojej strony nie muszą czuć się zagrożone.

P1250001a

Zapach 6,5;

Smak 7;

Wygląd 6;

Ogólnie 6,5.

Wielkopolski Piwosz

  • Kraj pochodzenia:  Niemcy
  • Kupione: Norymberga(dzięki uprzejmości bester Freund)

P1250003a