Pils

Jakież zaskoczenie mną szarpnęło gdy po wyglądzie i zapowiedzi, że jest to piwo takie jak kiedyś dostałem do ręki coś tak niebywałego. Spodziewałem się, że to piwo smakować będzie jak produkt minionej epoki gdy herbatę podawano w koszyczku,a kawę zawsze z gruntem. Swym zapachem już zaznacza swoją inność, pachnie ono czystą słodyczą jakby paloną. Ciężko oderwać nos od kufelka gdyż chmiel, który został wykorzystany do stworzenia, a następnie uraczenia nas w tym piwie jest oszołamiający. Gdy postanowimy je skosztować następuje największe zdziwienie, które uderza w nas jak młot Thora. Jego smak jest ekstremalnie chmielowy, goryczkowy. Z każdą sekundą ta goryczka zachwyca co raz mocniej, nie przestaje być zauważalna. Nie znika jak TGV na horyzoncie, ale oddala się z prędkością znaną wszystkim szczęśliwym podróżnym, którzy odbyli podróż ,,typowym PKP” czyli EN-57. W tym przypadku to komplement. Trudno oderwać się od tej wspaniałej kompozycji…swym wyglądem daje ukojenie, odpoczynek. Piana utrzymuje się nad wyraz długo i co ważne, pozostaje kremowa i gęsta. Kolor jest dziko czerwony, opalony i ciemny jednocześnie. Przypomina mi dłużej lezącą dębową beczkę. Czy samochód wypełniony po brzegi beczkami na etykiecie tego piwa mógłby zawitać do mojego domu?

Zapach 8;
Smak 8,5;
Wygląd 8;
Ogólnie 8.
Wielkopolski Piwosz
P1240704a

Etykieta krzyczy w naszym kierunku wielkimi, czerwonymi literami: „Pils”, chwaląc się także iż zawartość jest „warzona jak dawniej”. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy, nalawszy zawartość do kufla, mym oczom ukazała się barwa należna raczej piwom czerwonym, aniżeli staroszkolnym pilsom. Mimo tego zaskoczenia kolor jest przyjemny – niezmiernie bogaty oraz głęboki, te walory są podkreślane przez cudownie ubitą oraz lekko brązowawą pianę. Wraz z pierwszym niuchem kolejna niespodzianka ukryta w pod tym kapslem – zapach wybitnie słodowy, pozbawiony jednak niechcianej ciężkości, wszystko dzięki idealnie wkomponowanej w całość kwaskowość. Ta kompozycja pozbawia słodu owej tępoty, którą najczęściej emanuje. Cała ta słodycz znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zapewniając piwoszowi kolejny (który to już?) okrzyk zdziwienia. Od pierwszego łyku bowiem trunek jest niezwykle wprost lekki – nawet pomimo obecności palonego chmielu, który to jednak zostaje złagodzony, i niejako orzeźwiony, przez wyraźną (ale nie nachalną!) kwasotę. Trunek ten pełen jest niespodzianek, więc nie dla każdego będzie strawne. Jeżeli chodzi o mnie, lubiącego dziwa człeka, to jestem zachwycony tą kompozycją pełną oksymoronów. Wytrawny i lekki. Palony i orzeźwiający. Rodzimy i egzotyczny.

 Zapach 8;

Smak 9;

Wygląd 10;

Ogólnie 9,1;

Smakosz śląski

  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione: Lidl(dobroci tygodnia regionalnego)
  • Cena: 3,49 zł,-

P1240701a

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s